na strone telefony poziom

 

KS Olkusz zwycięża mecz za meczem!

KS Olkusz oswaja się z IV-ligowymi regułami rywalizacji. Czas płacenia frycowego został zakończony. Po serii porażek, głównie z potentatami tej klasy rozgrywkowej, przyszedł czas wygrywania, zdobywania punktów. Dwa tygodnie temu olkuszanie pokonali na boisku na Czarnej Górze krakowską Clepardię, tydzień później przywieźli trzy punkty z Andrychowa. Mało tego! Zwyciężyli również mecz zaległy. Zwycięstwa cieszą i potwierdzają optymizm trenera Romana Madeja wyartykułowany na łamach „Serwisu Jurajskiego” w poprzednim wydaniu pisma.

IV LIGA

BESKID ANDRYCHÓW – KS OLKUSZ  1-2 (0-1)

Gole: Młynarczyk 90+3’ - Spurna 44’, Tumiłowicz 63’.

KS OLKUSZ: Jończyk – Chabinka, Kasprzyk, Kiczyński, Żak (88 Smolarczyk) –Wdowik (73 Kozioł), Kańczuga, Tumiłowicz (90 Gajowiec), Mrożek, Terbalyan - Spurna.

Sędziował: Tomasz Kubik (KS Bochnia). Żółte kartki: Żak i Tumiłowicz.

Na stadionie w Andrychowie miejscowy Beskid podejmował KS Olkusz. Mecz grano bez publiczności. To kara za naganne zachowania krewkich kibiców oraz brak wymaganych zabezpieczeń obiektu. Pojedynek rozstrzygnęli na swoja korzyść przyjezdni. Podopieczni Romana Madeja pokazali więcej atutów: grali konsekwentnie, popełniali mniej błędów. Pierwszego gol, tuż przez przerwą, zdobył Spurna, kończąc akcje po rzucie rożnym. Drugie trafienie było dziełem Tumiłowicza, który zakończył płynna, zespołową akcje KS-u. Goście objęli prowadzenie po dograniu z rzutu rożnego i błędzie Szczepańczyka.


Z ostatniej chwili!

Wielki sukces piłkarzy KS Olkusz. W środowe popołudnie, 11 października br., na stadionie Orła w Krakowie, olkuszanie rozgrywali zaległy pojedynek IV-ligowy. Drużyna KS-u nie zlękła się wyżej usytuowanego w ligowej tabeli rywala. Podopieczni trenera Romana Madeja wygrali pewnie i przekonywująco 2-0, będąc zespołem lepszym, poukładanym, stwarzającym sobie raz po raz dogodne sytuacje strzeleckie.  

ORZEŁ PIASKI WIELKIE – KS OLKUSZ 0-2 (0-1)

Gole: Mrożek 6’,Terbalyan 55’.

W spotkaniu z Orłem Piaski Wielkie trener Madej posłał w bój niemal tę sama jedenastkę, co w wygranym spotkaniu w Andrychowie. Dokonał tylko jednej korekty: na boisku pojawił się Maćkowski, który zastąpił Żaka.

KS Olkusz znajduje się aktualnie na 10 miejscu w tabeli. Zespół w 10 meczach zgromadził 10 pkt.


W najbliższą sobotę, 14 października br, KS Olkusz podejmie na swoim boisku TS Węgrzce. Początek spotkania o godz. 15:00. Zapraszamy!

V LIGA

Lider okręgówki, Orzeł Iwanowcie, został pokonany na własnym boisku. Dokonała tego drużyna z Bukowna, która udowadnia, że może walczyć o poważne cele z awansem do wyższej klasy rozgrywkowej włącznie. To cieszy. Przełamał się Przebój! Po serii braku licznych porażek, zespół z Wolbromia zaczął gromadzić punkty. To pozytywna zmiana, warta odnotowania. Kolejnym zjawiskiem w klasie okręgowej jest obniżka skuteczności Spójni. Drużyna z Osieka, po serii meczów bez porażki, przegrała dwa kolejne pojedynki. Wahnięcie formy należy jak najszybciej ustabilizować. Na uwagę zasługuje także postawa Strażaka. Zespół z Przybysławic zdołał zdobyć pierwszy punkt w sezonie. A stało się to na trudnym terenie Klucz. Niespodzianka sporego kalibru.


ORZEŁ IWANOWICE – MGHKS BUKOWNO 1-3 (0-2)

Gole: Solecki 78’ - Czech 4’, Kacper Kulawik 9’, Pietraszewski 76’.

MGHKS: Tomak – Flakiewicz, T. Szczepanik, Rejnowicz, Kubański – B. Lizończyk (65 Szatan), P. Szczepanik, Czech, Dudek (84 Żurek), Pietraszewski (87 Hołaj) – K. Kulawik.

Sędziował: Mateusz Pytel (KS Kraków), Żółte kartki: T.Szczepanik, Rejnowicz, Dudek, M.Kubański.

Na trudnym terenie lidera z Iwanowic MGHKS udowodnił, że jest drużyną z możliwościami. Początek meczu w wykonaniu zespołu z Bukowna był piorunujący. W 9 min wynik brzmiał 0-2. Najpierw Czech posłał piłkę w dalszy róg bramki a kilka minut później Kacper Kulawik wymanewrował obrońców i zdobył drugiego gola. Tym samym pojedynek został praktycznie rozstrzygnięty. W drugiej odsłonie każdy z zespołów dorzucił po golu.


PRĄDNICZANKA - PRZEBÓJ WOLBROM 3-5 (1-3)

Gole: Nęciński 9', Paciorek 49', Staroń 83' - Maciąg 3' i 19', Osuch 11', Pałka 58', Czapnik 80'.

PRZEBÓJ: Galos – Karpierz, Czapnik, Osmenda, Raczyński – Osuch (90+1 Skalski), Słowiński, Porębski, Maciąg (63 Michalak), Pałka – Mionsek (10 Mączka).

Sędziował: Piotr Nowak (KS Wieliczka),  Żółte kartki: Jeleń – Maciąg, Porębski.

Wolbromianom przyszło się mierzyć z Prądniczanką na boisku przy ul. Koletek w Krakowie, posiadającym syntetyczną nawierzchnię. Interesujący, intensywny mecz obfitował w osiem goli. Kontrola nad przebiegiem wydarzeń należała do Przeboju.


PRZEMSZA KLUCZE – STRAŻAK PRZYBYSŁAWICE 1-1 (1-0)

Gole: F. Wołkiewicz 40’ – K.Jajkiewicz 90’.

PRZEMSZA: Tomsia - Mosur, Guguła, Kocjan, J.Wołkiewicz - Słaboń (63’ Bartczak), Hladun, Latos (75’ Sadzawicki), Kasprzyk, Majcherkiewicz - F.Wołkiewicz.

STRAŻAK: Paczyński - Pajecki, Czekaj, Balik, Dyrda - Szpunar, Kucharski, K.Jajkiewicz, Owczarski- Lipiński (76’ Szatan) – Kaczmarczyk.

Sędziował: Grzegorz Sobczyk,  Żółte kartki: Mosur - K.Jajkiewicz, Szpunar.

Stało się. Strażak zdobył pierwszy punkt. Gol dla zespołu z Przybysławic padł w 90 min pojedynku po strzale z rzutu wolnego. Kibice zespołu z Klucz opuszczali stadion zawiedzeni postawa swego zespołu, który zmarnował wiele okazji na zwycięstwo. Najlepszą sytuację miał Filip Wołkiewicz.


SŁOMNICZANKA - SPÓJNIA OSIEK 3-2

Gole: Kozieł 45+3’ (karny), 60’i 87’ - Żmuda 19, Niemczyk 38' (karny)

SPÓJNIA: Chwałka – D. Duda, P. Duda, Szymczyk, Baraniak – Czarnota, Cudejko, Niemczyk, Mirota (50 Bąbka) – Żmuda, Kuzak.

Sędziował: Mateusz Czerwień (KS Kraków), Czerwona kartka: Żmuda – 80’ za brutalny faul; żółte kartki: Jaworski, Sarotal, Bieszczanin, Kozieł – Szymczyk, Czarnota, Niemczyk

Do przerwy Spójnia prowadziła 2-0. Kluczowy moment pojedynku nastąpił w 80 min, kiedy to zawodnik gości Żmuda został wykluczony z dalszej gry. Czerwona kartka odwróciła losy spotkania. Przyjezdni utracili siły i przegrali w końcówce. Bohaterem meczu okazał się Kozieł, autor hat-tricka.


PILICZANKA - ZIELEŃCZANKA 1-3 (1-2)

Gole: Kardynał 44’ - Pogan 32’ i 51’, Jaworski 45’.

PILICZANKA: M. Kowalski – Słowik, Opiłka, Janicki, Kalamat (46' M. Węglarz) - Kardynał (75' Karpała), Jajkiewicz (65' Rak), Głąb (46' Kurczek), Marko, Nowak- Goncerz.

Sędziował: Tomasz Żelazny (KS Kraków), Czerwona kartka: Dariusz Nowak (Zielonki) 88’ (dwie żółte kartki), żółte kartki: Słowik, Opiłka- Ćwikliński, Rozwadowski, Chrząstowski, Pogan, Rożek, Knot.

Mecz rozpoczął się od ataków gości, którzy w pierwszym kwadransie zdominowali boiskowe wydarzenia i stworzyli sobie dogodne okazje do strzelenia gola. W 31 min było 0-1. Kalamata i wyłożył piłkę Poganowi, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.  

Z czasem do głosu doszli gospodarze, którzy za sprawą Opiłka i Goncerza modli pokusić się o wyrównanie. Nastąpiło to dopiero w 44 min. Kardynał precyzyjnie wykonał rzut wolny i piłka trafiła pod poprzeczkę. Goście ponownie wyszli na prowadzenie w ostatniej akcji pierwszych 45 min gry. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Rozwadowski, a Jaworski celną „główką” pokonał Kowalskiego. W 6 min po przerwie Pogan strzelił trzeciego gola dla przyjezdnych i było po wszystkim.

Jerzy Nagawiecki

Redakcja
Author: RedakcjaEmail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Informacja o autorze: