na strone telefony poziom

 

Optymizm nie opuszcza trenera

KS Olkusz wyrósł na czołową drużynę ziemi olkuskiej. Zarówno seniorzy, jak i juniorzy klubu ze Srebrnego Grodu to najwyżej sklasyfikowane drużyny naszego regionu, uczestniczące w rywalizacji na forum wojewódzkim. Olkuski KS ambitnie i konsekwentnie umacnia swoją pozycje w powiatowym futbolu. Klub przebył wiele drogi, by wysforować się na obecną pozycję. Z tej perspektywy widać doskonale, jak wiele jeszcze jest do zrobienia.

Roman Madej 1

Trener Roman Madej dowiódł swoich umiejętnościtrenerskich awasując z zawodnikami do IV ligii.

Jeżeli drużyna utrzyma się w tej klasie rozgrywkowej, przy obecnym poziomie wsparcia finansowego,

to będzie to kolejny nie lada wyczyn.

W czerwcu tego roku prowadzony przez Pana zespół awansował do IV ligi. Zaskoczenie?

- Plan na rozgrywki sezonu 2016/2017 zakładał skonsolidowanie zespołu po słabszym okresie gry we wcześniejszych 12 miesiącach oraz utrzymanie drużyny w środkowej strefie tabeli ligi okręgowej. Modyfikacja założeń nastąpiła już po szóstej serii gier, kiedy KS Olkusz znalazł się na pierwszym miejscu w tabeli. Wówczas powiedzieliśmy sobie, że należy wykorzystać nadarzająca się szansę. I tak się stało.

Porozmawiajmy o stronie sportowej. Czy KS Olkusz stać na utrzymanie w gronie IV-ligowców?

- Z cała stanowczością odpowiadam – TAK! Po awansie uzupełniliśmy drużynę kilkoma zdolnymi zawodnikami, zaznajomionymi z tym poziomem rywalizacji. Ze Spójni Osiek pozyskaliśmy Bartosza Maćkowskiego, Konrada Spurnę i Daniela Żmudkę, z Przemszy Klucze bramkarza Aleksandra Szatana, ze Stadionu Śląskiego Chorzów przybył Artur Terbalyan, z wolbromskiego Przeboju – Krzysztof Wdowik, a z Tęczy Piekary Maciej Kozioł. Doświadczenie zawodnicze i trenerskie podpowiadało mi, że z tymi graczami uda się powalczyć o miejsce w środku IV-ligowej stawki.

Wymienieni nie wyczerpują listy zmian w kadrze I zespołu KS-u.

- To prawda. W skład 24-osobowej kadry włączyliśmy także kilku zdolnych juniorów: Marcin Nowak, Adrian Dudzik, Jakub Żuławiński, wszyscy rocznik 2000, Wiktor Łaskawiec i Konrad Kruczek – rocznik 2001 oraz Kacper Kubański i Antoni Olek – z rocznika 2002. To piłkarze z należytym zaawansowaniu technicznym. Zamierzam systematycznie wprowadzać ich do gry. Będą z nich ludzie piłki.

Mimo znaczącego dopływu nowych zawodników, wzmocnienia siły zespołu, drużyna KS-u przegrywa kolejne mecze…

- Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Po pierwsze kalendarz gier, który w początkowej fazie rozgrywek zderzył KS Olkusz z czołówką ligi. Graliśmy z Dalinem Myślenice, Hutnikiem Kraków, Górnikiem Wieliczka i Jutrzenką Giebułtów, czyli z zespołami walczącymi o awans do III ligi. W każdym z tych spotkań, poza meczem z Hutnikiem, nie odstawaliśmy od rywali i przy większej dozie szczęścia mogliśmy wywalczyć punkty. Drugą przyczynę naszych porażek upatruję w pladze kontuzji. W różnych dotychczasowym meczach ze składu wypadli: Remigiusz Jończyk, Aleksander Szatan, Arkadiusz Żak, Krzysztof Kańczuga, Krzysztof Wdowik, Daniel Żmudka, Paweł Banyś, Dawid Chabinka. Posypała się obrona i środkowa linia. Dublerzy nie zawsze potrafili sprostać wyzwaniu.

Mimo nie najlepszej sytuacji nie traci Pan optymizmu.

- Dostrzegam, że drużyna krzepnie, nabiera IV-ligowej wprawy. Zespołu nie opuszcza dobra atmosfera, chęć walki, pokazania się. Toteż zwycięstwa muszą przyjść. W najbliższa sobotę, 30 września o godz. 16, na własnym obiekcie podejmujemy Clepardię Kraków. Liczę na pierwszą wygraną. W meczu tym winien wystąpić nowy nabytek – olkuszanin Patryk Kiczyński. Patryk ma za sobą udane występy na poziomie II i III ligi. Będzie zapewne poważnym wzmocnieniem.

Nie samymi seniorami KS Olkusz stoi?    

- Wdrażamy klubową strategię, w której praca z młodzieżą należy do priorytetów. Latem br. przejęliśmy z Orbity Bukowno zespół rocznika 2002, ten który wywalczył trzecie miejsce w Polsce w rozgrywkach „Piłkarska kadra czeka”. Dziś rywalizują w rozgrywkach juniorów młodszych okręgu Kraków. Zespół, 20 zawodników, prowadzi czeski szkoleniowiec Radim Zouhar, który jest też drugim trenerem seniorów, to w przeszłości piłkarz Banika Ostrava oraz kilku innych czeskich klubów poziomu drugiej i trzeciej ligi. Ambicją chłopców jest awans do Małopolskiej Ligi. Nie są bez szans!

Pracujecie także z młodszymi rocznikami?

- W klubie ćwiczą także zespoły Żaków i Skrzatów, po ok 15 chłopców w każdej z grup. Zajęcia prowadzone są na olkuskich „Orlikach” oraz w Sali gimnastycznej szkoły przy ul. Kochanowskiego. Wymienione drużyny uczestniczą w rozgrywkach organizowanych przez Podokręg PN w Olkuszu.

Klub był przygotowany do IV-ligowych wyzwań?

- Powiem tak: wywalczyliśmy awans na boisku, w walce ze znacznie mocniejszymi rywalami pod względem organizacyjno-finansowym. W wyższej klasie rozgrywkowej owe zapóźnienia dostrzegalne są gołym okiem. Na początku brakowało dosłownie wszystkiego. Z czasem wiele spraw udało się poukładać.

Od kogo otrzymaliście wsparcie?

- W bieżącym roku UMiG Olkusz dotuje klub na poziomie 70 tys. zł. Poza tym w gronie sponsorów znajdują się: grupa ZGH „Bolesław” Bukowno, PWiK Olkusz; spółki ANTRAS, Meble Stylowe Antyki - Żmudka oraz firmy: Jacka Czekaja, Sylwestra Szatana i restauracja „Podzamcze”- Rabsztyn Jerzego Sibilaka. Dzięki wymienionym klub jakoś się kręci.

W klubie brakuje profesjonalnej administracji, a nawet komputera do pracy z extranetem.

- Za to posiadamy oddanych działaczy. W pracy pomagają mi: wiceprezes Ryszard Myszor, członkowie Zarządu: Andrzej Pawełczyk, pełniący obowiązki gospodarza Paweł Gałka, kierownik zespołu juniorów Paweł Gałka oraz Ryszard Kajda. Porządkujemy administrację, uczymy się. Roboty nie brakuje: certyfikaty, pozwolenia, uprawnienia, kartki, buchalteria. Zdaję sobie sprawę, że wiele rzeczy nadal kuleje. Jestem jednak przekonany, że dzięki otrzymanemu wsparciu oraz pomocy sprzyjających nam ludzi, przeskoczymy kolejną barierę.

Dziękuję za rozmowę.

Jerzy Nagawiecki

Redakcja
Author: RedakcjaEmail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Informacja o autorze: