na strone telefony poziom

 

Kabaretowe pożegnanie lata

9 września, w słoneczną sobotę, na olkuskim Rynku żegnaliśmy lato. Imprezę zorganizowali: Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz Roman Piaśnik i Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu. Pożegnanie połączone było z akcją edukacyjną EKOlkusz, w ramach której można było się dowiedzieć wszystkiego o apiterapii, pszczołach, miodzie, wosku, pyłku pszczelim, a także kupić różne rodzaje miodu czy przepiękne woskowe świece. „Be like bee” – zachęcała duża, łagodna pszczoła. Jej mniejsze siostry co prawda nie przyleciały, ale trzmiel owszem, i z zainteresowaniem oglądał róże z wosku.

DSC 0096

Wiele osób skorzystało z fachowych porad studentów krakowskiej AGH, obsługujących mobilne laboratorium w busie OZE – Odnawialne Źródła Energii oraz obejrzało ekspozycję urządzeń grzewczych – ekologiczny kocioł wysokoenergetyczny płonął jasno, nie emitując szkodliwych substancji. Wszyscy czekamy niecierpliwie na to, żeby zimowe dni nie były spowite kłębami gęstego, cuchnącego dymu rujnującego nasze organizmy. Nad akcją EKOlkusz z ramienia Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Odpadami Komunalnymi czuwała Kinga Grela.

Marcin Wiercioch, Kierownik Działu Organizacji Imprez MOK w Olkuszu, powitał wszystkich w imieniu Beaty Soboń, Dyrektor MOK. Aż do późnego wieczoru zachęcał do wspólnej zabawy, która z upływem czasu rozkręcała się coraz bardziej aż do kulminacyjnego punktu z Formacją Chatelet.

Ale najpierw nadszedł moment, na który czekały wszystkie dzieci w wieku od 0 do 100. Z kanistrami płynu i własnej konstrukcji urządzeniami do puszczania baniek pojawił się Glutaminian Sodu – grupa teatralna MOK, która wciąż, w taki czy inny sposób, ubarwia nasze życie.

Wkrótce nad płytą Rynku fruwały, mieniąc się tęczowo, chmary baniek mydlanych. Były małe banieczki, duże bańki, bańki-giganty i coś na kształt tuneli bańkowych. Zużycie płynu wynosiło aż litr na minutę. Ten, kto akurat nie produkował baniek, patrzył się z zachwytem na ulotne piękno unoszące się wokół. Bańki były wszędzie, a towarzyszył im śmiech i uśmiechy. Nawet Roman Piaśnik, Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz znalazł czas, żeby pomiędzy innymi obowiązkami zajrzeć na Rynek. Dał się nawet namówić na puszczanie baniek – szło mu całkiem nieźle...

Kiedy ostatnia bańka odfrunęła w błękitne niebo, na scenę wkroczył kabaret Straszny Galimatias, działający przy Centrum Kultury w Trzebini, i narobił strasznego galimatiasu... ale o to przecież chodziło.

Tłum na Rynku gęstniał, gęstniał też nastrój oczekiwania, aż... wyszli! Formacja Chatelet. Wszyscy bawili się wspaniale, od pierwszego do ostatniego wybuchu śmiechu. Wesołość zwiększało to, że sami artyści bawili się równie dobrze, momentami błyskotliwie improwizując. Wielką uciechę budziło omawianie zalet olkuskiego metra, które, wspólnie z publicznością, szybko i bez trudu zbudowali. Inspiracją było oszklone zejście do podziemi, które jakoś wpadło kabareciarzom w oko...  Metro, co prawda, składało się ze stacji końcowej i początkowej w jednym, ale i tak było lepsze od warszawskiego.

Z równym żalem pożegnaliśmy nocą Formację Chatelet i lato...

MOK Olkusz

Redakcja
Author: RedakcjaEmail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Informacja o autorze: