na strone telefony poziom

 

Zamiast oddziału będzie autokar

Od połowy grudnia 2016 roku stacjonarny punkt krwiodawstwa w Olkuszu pozostaje nieczynny. Główną tego przyczyną jest chorobowa absencja wszystkich członków załogi. Dyrekcja Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie w pierwszej chwili przekonywała, że zamknięcie punktu ma charakter tymczasowy. Kiedy okazało się, że z początkiem nowego roku pracownicy nie wrócą do swoich zadań, dyrekcja podjęła decyzję o zastąpieniu punktu… autokarem. Krwiodawcy z Powiatu Olkuskiego nie kryją swojego rozczarowania.

3

Punkt krwiodawstwa funkcjonuje przy olkuskim szpitalu od 40 lat. Budynek, w którym się mieści nie zachwyca, jest skromny i od dawna nie był remontowany. Dla osób chcących oddać krew stan jego wnętrza, o ile spełnia wskazane przepisami prawa wymogi higieny i bezpieczeństwa, nie ma jednak żadnego znaczenia. Liczy się tylko możliwość pomagania potrzebującym. Ta, od połowy grudnia, wydaje się być mocno ograniczona. Stacjonarny punkt pobrań krwi w Olkuszu, będący Oddziałem Terenowym RCKiK w Krakowie, już od miesiąca pozostaje zamknięty. Wszystko za sprawą chorobowej absencji całej trzy osobowej załogi: jednego lekarza i dwóch pielęgniarek. Zważywszy na fakt, że wszyscy długoletni pracownicy tutejszego punktu to emeryci, ich przeciągające się w czasie niestawiennictwo w pracy, nie należy uważać za sytuację wyjątkową.

Dyrekcja RCKiK w Krakowie, nie pozostając bierna w obliczu problemu, wprowadziła rozwiązanie alternatywne. Po uprzedniej akcji informacyjnej, 5 stycznia br. wysłała do Olkusza specjalnie przystosowany do poboru krwi autokar. Do zaparkowanego nieopodal szpitalnego lądowiska pojazdu zgłosiły się 22 osoby, z których 17, cieszących się dobrym zdrowiem, mogło podzielić się darem życia. Po raz kolejny lekarz i pielęgniarki z Krakowa przyjadą autokarem w to samo miejsce w poniedziałek 30 stycznia br., oczekując na krwiodawców w godzinach od 9.00 do 12.00. Jak poinformowała mnie Jolanta Zatorska dyrektor RCKiK w Krakowie, w zaistniałej sytuacji braku kadr, krwiobus będzie przyjeżdżał do Olkusza dwa razy w miesiącu. Dokładny kalendarz wszystkich jego wizyt zostanie podany wkrótce.

Czy zastąpienie stacjonarnego punktu krwiodawstwa mobilnym zagwarantuje dotychczasową liczbę donacji krwi? Chociaż dyrektor Zatorska zapewnia, że przez 3 godziny pracy załoga autokaru obsłuży nawet 50 dawców, a czas ten może zostać wydłużony, należy w to wątpić. Honorowi dawcy krwi, którzy nie będą mogli skorzystać z przyjazdu krwiobusa, zapewne podejmą wysiłek podróży do stacjonarnych punktów krwiodawstwa w Dąbrowie Górniczej, Chrzanowie lub Krakowie, w dogodnym dla nich terminie. W 2016 roku w olkuskim punkcie krwiodawstwa 1047 osób oddało 2511 jednostek krwi (1 jednostka = 400 ml), co łącznie skutkowało zbiórką ponad 1000 litrów daru życia. Mając na uwadze permanentny deficyt krwi w magazynach, wszelkie ruchy organizacyjne powodujące spadek liczby pobrań, trzeba uznać za niepożądane.

Punkt krwiodawstwa w Olkuszu najprawdopodobniej zostanie definitywnie zamknięty. Formalnie jego byt pozostaje w zawieszeniu. Wkrótce Minister Zdrowia na wniosek RCKiK w Krakowie zdecyduje o jego likwidacji lub też się jej sprzeciwi. Ewentualny sprzeciw wydaje się mało prawdopodobny, gdyż z jednej strony nie ma chętnych osób, posiadających niezbędne kwalifikacje, do pracy w olkuskim punkcie, a z drugiej strony Minister mając na uwadze nadszarpnięty wydatkami budżet państwa, zapewne przyklaśnie propozycji dokonania oszczędności. Te, w kontekście zmniejszenia się liczby pobrań bezcennego płynu, będą mieć wyłącznie pozorny charakter.

Informacja o spodziewanej likwidacji Punktu Krwiodawstwa zaniepokoiła Posłankę na Sejm RP Lidię Gądek. Parlamentarzystka będąca jednocześnie praktykującym lekarzem, która nierzadko wspiera i organizuje akcje krwiodawstwa, zwraca uwagę, że proste rozwiązania w tym przypadku mogą okazać się mało skuteczne – „40 lat działalności punktu krwiodawstwa w Olkuszu na pewno odcisnęło swoje piętno. Osoby regularnie oddające krew, zdążyły się przyzwyczaić do tego, że mogą zostać obsłużone na miejscu. Obawiam się, że zastąpienie funkcjonującego na pełen etat stacjonarnego Punktu Krwiodawstwa przyjazdem mobilnego krwiobusa dwa razy w miesiącu doprowadzi do zmniejszenia całkowitej liczby pobrań krwi. Na miejscu Ministra Zdrowia starałabym się nie robić oszczędności przez likwidację, lecz przeciwnie podjęłabym pracę u podstaw, by zarówno punkt w Olkuszu, jak i pozostałe punkty w Polsce, znajdujące się w podobnej sytuacji, uchronić przed widmem likwidacji. Obawiam się jednak, że obecny Minister Zdrowia zmniejszając liczbę rezydentur lekarskich z 6500 do około 4500 oraz idąc na zwarcie ze środowiskiem pielęgniarek, sprawił że podobna sytuacja do tej z Olkusza, polegająca na braku rąk do pracy, już niebawem stanie się regułą, a nie wyjątkiem. Będę apelowała do Ministra Zdrowia, aby wsparł olkuski punkt krwiodawstwa na wszelkie możliwe sposoby celem jego utrzymania, a nie szedł na łatwiznę podpisując się pod jego likwidacją.”

2

Deficyt personelu medycznego, który zdaniem posłanki będzie się pogłębiał, był w ostatnim czasie powodem likwidacji punktu krwiodawstwa w Brzesku. Definitywne zamknięcie punktu w Olkuszu sprawi, że w Małopolsce ostanie się zaledwie 15 oddziałów terenowych krakowskiego RCKiK. Trend zamykania punktów pobrań przybiera na sile. Dla przykładu, w województwie śląskim, które zamieszkuje ponad milion mieszkańców więcej niż Małopolskę , stacjonarnych punktów krwiodawstwa jest już tylko 10. Pozostaje mieć nadzieje, że coraz częściej i efektywniej będą realizowane wyjazdowe akcje zbiórki krwi. Tych w 2016 roku w województwie małopolskim było ponad 700.

Warto pamiętać, że punkty krwiodawstwa mają za zadanie nie tylko gromadzić zapasy krwi, ale również rejestrować potencjalnych dawców szpiku. Należy zatem walczyć o ich byt, o ludzkie zdrowie i życie.

Tomasz Bargieł