na strone telefony poziom

 

Strefa Gospodarcza sprzedana

Gmina Olkusz sprzedała blisko 6,5 hektara gruntów inwestycyjnych znajdująca się w Strefie Aktywności Gospodarczej, w tzw. części „B”. Nabywcą okazał się PLAST-MET Automotive Systems Sp. z o.o., firma mocno wpisana w pejzaż Olkusza.

W poprzednim wydaniu „Serwisu Jurajskiego” informowaliśmy Czytelników o tytule „Diament Forbesa 2017”, którym doceniono spółkę PLAST-MET za zwiększające się z roku na rok dochody. Automotive Systems zajął w klasyfikacji wojewódzkiej 29 miejsce i 347 w kraju. Wykazał przychody ze sprzedaży wynoszące 94 mln. zł, oraz dynamikę wzrostu na poziomie 24,11 proc. Firma Adama Żyły znana jest z produkcji komponentów metalowych dla przemysłu motoryzacyjnego. Właściciel rozpoczął działalność w 1984 roku od prowadzenia zakładu ślusarskiego. Pod obecnym szyldem firma pracuje 25 lat.

- Bardzo się cieszę, że zarząd firmy PLAST-MET postanowił rozwijać swoją działalność właśnie w Gminie Olkusz i zainwestował swój kapitał w obrębie Strefy Aktywności Gospodarczej - komentował burmistrz Roman Piaśnik,- Dla władz samorządowych współpraca z przedsiębiorcami działającymi na lokalnym rynku to obowiązek oraz nadzieja na nowe miejsca pracy dla mieszkańców.

Niebagatelną sprawa dla gminnego budżetu są także pieniądze z transakcji sprzedaży, wynoszące ponad 5 mln. zł. Zapewne zostaną przeznaczone na pilne inwestycje infrastrukturalne, których wiele w mieści i okolicznych miejscowościach.

W Strefie Aktywności Gospodarczej mieszczącej się przy ulicy Wspólnej w Olkuszu pozostała jeszcze część, zwana „A”, o powierzchni 5,4 ha. W ostatnich tygodniach zainteresowanie terenem wzrasta. Do magistratu płyną zapytania o szczegóły, prowadzone są konkretne rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Istnieje realna szansa, że wkrótce i ta działka zostanie sprzedana.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że Olkuska Strefa Aktywności Gospodarczej powstała na terenach poprzemysłowych w zachodniej części miasta, przy drodze krajowej nr 94. Przygotowanie OSAG pochłonęło 8 mln. zł, z czemu 6,6 mln zł pochodziło ze środków z UE. Głównym celem OSAG było utworzenie specjalnego obszaru gospodarczego, którego infrastruktura techniczna sprzyjałaby powstawaniu nowych inwestycji w gminie Olkusz, a jednocześnie dała nowe możliwości rozwoju przedsiębiorstwom już istniejącym na tamtym obszarze. Inwestycja została zakończona w 2015 roku. Po transakcji sprzedaży części „B”, omawianej powyżej, wkład własny gminy w uruchomienie OSAG zwrócił się w trójnasób.

Jerzy Nagawiecki

PWiK oczekuje milionów

Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Olkuszu domaga się od Zakładów Górniczo-Hutniczych „Bolesław” S.A. odszkodowania w wysokości ponad 64 mln zł! To koszty poniesione przez PWiK na utworzenie alternatywnych źródeł zaopatrzenia w wodę mieszkańców czterech gmin powiatu olkuskiego: Bolesław, Bukowno Klucze i Olkusz, koniecznych w związku z planowanym zaprzestaniem jej pompowania z kopalni „Pomorzany”. Z wody pochodzącej z odwadniania kopalni korzystali dotychczas klienci PWiK-u. Sprawa nie jest nowa. „Serwis Jurajski” poruszał powyższe problemy w połowie 2014 roku w artykule „Trójgłos w sprawie wody”.

Cieknący kran

Żądanie odszkodowania

W piśmie procesowym, skierowanym do Sądu Okręgowego w Krakowie w lutym 2014 roku, PWiK argumentował, że podjął budowę nowych, alternatywnych źródeł zaopatrzenia w wodę pitną dla ponad 84-tysiecznej społeczności zamieszkałej gminy: Bolesław, Bukowno, Klucze i Wolbrom, gdyż w najbliższych latach utraci możliwość dalszego pozyskiwania wody z Kopalni „Pomorzany”.

Studnie głębinowe, zlokalizowane w Kolbarku i Bydlinie, czyli poza lejem depresji powstałym w wyniku działalności Kopalni „Pomorzany” oraz towarzyszące im prace dostosowawcze sieci rozprowadzającej wodę pochłonęły ok. 28 mln zł: 9,5 mln zł z budżetu PWiK-u, a pozostałą cześć ze środków UE. Inwestycja rozwiązała problemy doraźne. W domach mieszkańców gmin Bolesław, Bukowno, Klucze i Olkusz płynie wysokiej jakości woda jurajska i triasowa.

Jednak powyższe przedsięwzięcie nie eliminuje wszystkich problemów zaopatrzeniowych, gdyż zdaniem specjalistów nie jest wystarczająco bezpieczne. Aby sprostać wymogom należy dodatkowo wybudować dwie kolejne studnie głębinowe, najlepiej na terenie gminy Olkusz, zmodernizować źródło w Witeradowie, połączyć studnie rurociągami oraz wykonać magistralę Jaroszowiec – Olewin. Szacuje się, że powyższe prace mogą pochłonąć nawet do 43 mln zł.

Mediacje na finiszu

W Sądzie Okręgowym w Krakowie wniesiono dwa powództwa. W pierwszym, złożonym w czerwcu 2013 roku, spółka ZGH wnioskowała o zawyrokowanie, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności (ani ex delicto, ani ex contractu) z powodu wyłączenia głównego systemu odwodnienia kopalni i zaprzestania zrzutu wody do Kanału Południowego, w drugim, z lutego 2014 roku, PWiK zażądał od ZGH ponad 64 mln zł z tytułu rekompensaty za budowę nowego systemu zaopatrzenia w wodę, po zaprzestaniu jej dostarczania z Kopalni „Pomorzany”.

W sierpniu 2014 roku Sąd Okręgowy w Krakowie połączył obydwa wnioski do wspólnego rozpatrzenia. Do chwili obecnej przesłuchano świadków: włodarzy Bolesławia, Bukowna, Klucz i Olkusza, urzędników oraz byłych i obecnych pracowników PWiK-u i spółki ZGH, Ponadto Sąd dopuścił opinię biegłego hydrogeologa w spornej sprawie.

Podczas rozprawy 4 stycznia br. Sąd wyznaczył stronom termin do 31 marca br. na negocjacje i zawarcie ugody.

Ugoda już blisko?

ZGH „Bolesław” S.A. rozumie doskonale problemy związane z zaopatrzeniem w wodę mieszkańców czterech gmin powiatu olkuskiego. Prezes Zarządu spółki Bogusław Ochab deklarował publicznie, że ZGH jest skłonna zawrzeć ugodę i zwrócić ok. 10 mln zł, czyli sumę równą wkładowi własnego PWiK-u poniesioną na budowę pierwszego etapu alternatywnych źródeł zaopatrzenia w wodę w Kolbarku i Bydlinie. Równocześnie uważa, że kolejne inwestycje są wyłączną domeną PWiK-u.

Obradujące 21 marca br. Nadzwyczajne Zgromadzeniu Wspólników PWiK zobowiązało Zarząd spółki z prezesem Alfredem Szylko na czele, do podjęcia stosownych negocjacji z ZGH „Bolesław” S.A. Sprawa się toczy, korespondencja krąży między Olkuszem a Bukownem. Na jakiej kwocie zatrzymały się mediacje dowiemy się wkrótce.

Jerzy Nagawiecki

Miliony złotych na zabytki

Imbramowicki klasztor uzyskał blisko 8 mln zł dotacji na remont zabytkowej wieży oraz elewacji kościoła, z kolei gmina Bolesław pozyskała około 900 tys. zł na II etap zagospodarowania parku dworskiego w Bolesławiu oraz remont dachu dworku w Krzykawce – oto decyzje Zarządu Województwa Małopolskiego, który kwotą 120 mln zł wsparł remonty 35 najcenniejszych małopolskich zabytków. Środki pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020.

Klasztor Imbramowice

Podział środków na rewaloryzację obiektów o szczególnych walorach kulturowych podzielono na dwie kategorie. W pierwszej rywalizowały tzw. projekty duże.

Maksymalna wysokość dofinansowania, o jakie można było się ubiegać wynosiła w tym wypadku 8 mln zł. W sumie na wsparcie 18 projektów przeznaczono niemal 94 mln zł, a wartość kosztorysowa renowacyjnych przedsięwzięć kształtuje się na poziomie 166 mln zł. Dofinansowanie pochodzące z regionalnego programu operacyjnego pozwoli przeprowadzić niezbędne prace konserwatorskie i roboty budowlane zabezpieczające zabytki przed zniszczeniem. O wsparcie ubiegały się też projekty zakładające działania związane z prezentacją zabytkowych kolekcji i zbiorów lub z rozwojem i udostępnieniem szlaków kulturowych, a także obejmujących niezbędne zabiegi restauratorskie prowadzone w otoczeniu obiektów zabytkowych.

W gronie beneficjantów znalazły się: Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem, zamek w Suchej Beskidzkiej, Kopiec Kościuszki, Muzeum Okręgowe w Tarnowie oraz tamtejszy Park Strzelecki, a także Dwór Paderewskiego i Dom Pracy Twórczej w Kąśnej Dolnej oraz położony w powiecie olkuskim - klasztor Sióstr Norbertanek w Imbramowicach. Piękny zabytkowy obiekt nad Dłubnią znalazł się na 12 pozycji (wśród 18 zakwalifikowanych do finansowania) i otrzymał niemal maksymalna sumę dotacji wynoszącą dokładnie 7 831 681,38 zł. Całkowity koszt prac, obejmujący renowację i udostępnienie do zwiedzania wieży kościelnej oraz remont konserwatorski elewacji barokowego zespołu kościelno-klasztornego wyceniono na 10 442 241,89 zł.

W ramach prac XVIII-wiecznej wieży kościoła zostanie przywrócony dawny kształt, utracony w trakcie pożaru w 1837 roku. Projekt renowacyjny przewiduje znaczną nadbudowę i odtworzenie barokowej kopuły. Po zakończeniu prac powstanie tras widokowy, z którego roztaczać się będzie panorama na otaczający klasztor Dłubniański Park Krajobrazowy oraz jurajskie szczyty szlaku Orlich Gniazd.

Perła nad Dłubnią

Klasztor w Imbramowicach należy do najstarszych polskich klasztorów żeńskich. Stanowi rzadki i wyjątkowo cenny skarbiec wielowiekowego duchowego i kulturowego dziedzictwa Zakonu Premonstrateńskiego. Fundację klasztoru z roku 1223 biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża, zatwierdził bullą papież Grzegorz IX sześć lat później. W kolejnych stuleciach klasztor niszczyły najazdy Tatarów, wojny i pożogi. Dzisiejszy kształt nadał Imbramowicom krakowski architekt Kacper Bażanka w trakcie gruntownej przebudowy w latach 1711–1721.

W trudnym dla klasztoru wieku XIX, znaczonym represjami ze strony rządu carskiego, groźbą kasacji i utratą majętności klasztoru, w tym konfiskatą cennej biblioteki, siła oddziaływania Imbramowic okazała się nie do pokonania. Konflikt władz rosyjskich z zakonem zakończył ukaz Cara Mikołaja II z 30 kwietnia wprowadzający tolerancję religijną. Dla Norbertanek z Imbramowic był to impuls do wzmożonej pracy także na rzecz środowiska. W roku 1906 roku siostry otworzyły w Imbramowicach szkołę powszechną, a w 1919 roku szkołę gospodarczą wzorowaną na placówce w Zakopanem (Kuźnice).

30 listopada 2003 roku Kościół klasztorny w Imbramowicach stał się Regionalnym Sanktuarium Męki Pańskiej.

Olkusz czeka

Jak wspomnieliśmy wyżej, w gronie 18 beneficjentów tzw. „dużych” projektów, aplikacja z Imbramowic okazała się być jedynakiem wśród wniosków płynących z ziemi olkuskiej. Istnieje uzasadniona nadzieja, że sytuacja może ulec zmianie na lepsze, bowiem na samej górze listy rezerwowej programu znalazły się z kolei dwa projekty, które zyskały po tyle samo punktów. Pierwszym z nich jest przebudowa tuneli pod wzgórzem zamkowym w Oświęcimiu wraz z zabezpieczeniem wzgórza i murów opiewający na 2,8 mln zł; drugim - złożony przez magistrat Srebrnego Miasta remont budynku dawnego starostwa w Olkuszu na sumę blisko 8 mln zł. Renowacja obiektu wiązałby się z powstaniem multimedialnej trasy w podziemiach olkuskiego ratusza.

Szansa na realizacji obydwu przedsięwzięć wydaje się być realna dzięki oszczędnościom uzyskanym podczas przetargów na realizację zakwalifikowanych projektów

Bolesław z kasą

Urząd Marszałkowski rozstrzygnął także konkurs w naborze wniosków o środki na ochronę zabytków tzw. „mniejszej skali”, w których suma dofinansowania wahała się w granicach od 500 tys. do 3 mln zł. Przyznano 17 dofinansowań na łączną kwotę 23,7 mln zł, która pozwoli na prace remontowo-konserwatorskie wycenione na 37,7 mln zł. W najbliższym czasie rozpoczną się działania rewaloryzacyjne w: Muzeum - Nadwiślański Park Etnograficzny w Wygiełzowie i Zamku Lipowiec, Cmentarz Żydowski w Tarnowie oraz Dom Ludowy im. Wincentego Witosa w Wierzchosławicach. Dzięki wsparciu finansowemu z funduszy unijnych zabezpieczone zostaną też ruiny zamków w Ojcowie oraz Rytrze.

W gronie beneficjantów znalazła się także gmina Bolesław. Regionalny Program Operacyjny Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020 wesprze kwotą do 894 314,60 zł dwa przedsięwzięcia: II etap zagospodarowania parku dworskiego w Bolesławiu oraz remont dachu w dworku w Krzykawce. Wartość całkowitą projektu wyceniono na 1 192 419,56 zł.

Świadkowie historii

Zarówno dworek w Bolesławiu, jak i Krzykawce, to świadkowie historii specyficznego regionu pogranicza Małopolski i Śląska, położone w zabytkowych parkach. Bolesławski pochodzi z drugiej połowy XVI stulecia, był rezydencją szlachecką, podobno w roku 1787 gościł króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. W wieku XIX należał do rodziny hrabiego Mycielskiego. Później przeszedł w ręce przemysłowca Gustawa von Kramsta, a następnie Zarządu Spółki "Gwarectwo von Kramsta" oraz "Towarzystwo Kopalń i Zakładów Hutniczych w Sosnowcu" S.A. Po II wojnie światowej skarb państwa przejął obiekt na własność. W dworze mieszkali pracownicy kopalni, mieściła się tu „porodówka” i posterunek MO. W III Rzeczpospolitej przywrócono dworkowi dawny wygląd i funkcje związane z kulturą regionu.

Nie mniej okazale prezentuje się szlachecki dworek w Krzykawce wzniesiony najprawdopodobniej około roku 1725 przez rodzinę Romiszowskich. Ostatnim prywatnym właścicielem był do roku 1950 Antoni Bogucki. Dwór został wyremontowany w latach 1984–1989. Otacza go wspaniały park starych drzew.

Jerzy Nagawiecki

Gazele Biznesu rozdane

Olkuskie Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej oraz wolbromski „WOSTAL” zostały wyróżnione w Rankingu „Gazele Biznesu” roku 2016. Nagrody laureatom wręczono 21 lutego br., w Starej Zajezdni Kraków by DeSilva, znajdującej się przy ul. Św. Wawrzyńca 12. W imieniu PKM-u statuetkę odebrał prezes Grzegorz Sikora, a w imieniu „WOSTAL-u” prezes, dyrektor naczelny Janusz Kamiński.

 pkm gazele biznesu 1

Ranking Gazele Biznesu — to lista najdynamiczniej rozwijających się małych i średnich firm. Rankingi sporządzane są rokrocznie przez dzienniki ekonomiczne należące do szwedzkiej grupy Bonnier Press Group. Oprócz "Pulsu Biznesu" zestawienia takie opracowują jego siostrzane dzienniki ze Szwecji, Danii, Austrii, Łotwy, Rosji, Estonii i Słowenii. Kryteria wyboru Gazel są w poszczególnych krajach dostosowane do lokalnych warunków gospodarczych, ale cel wszędzie jest ten sam: promowanie małej i średniej przedsiębiorczości.

Znacząca nagroda – drugie miejsce w ogólnopolskim Rankingu Gazele Biznesu 2016 – trafiła do Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Olkuszu. PKM, jak napisano w uzasadnieniu, jest przykładem firmy z ponad 40-letnim rodowodem, która z powodzeniem przeszła etap przekształceń własnościowych. Od 2011 roku większościowymi właścicielami dawnego państwowego przedsiębiorstwa są Anna i Ireneusz Paciowie, posiadający także spółkę ANTRANS BIS, również wyróżnioną w rankingu Gazele Biznesu 2016.

Biznes spółki opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to, zgodnie z nazwą, osobowe przewozy autobusowe w Olkuszu, a także obsługa wyjazdów turystycznych i okolicznościowych w kraju i za granicą; zaś drugi filar to handel paliwami płynnymi.

PKM posiada własny park autocystern, ciągników siodłowych, a także naczep chłodniczych. Dzięki rozszerzaniu tej działalności spółka stała się jednym z największych importerów paliw w Polsce południowej i stale rozbudowuje park maszyn. We wrześniu ub. roku PKM otworzył pierwszą stację paliw w Olkuszu, niebawem planuje kolejną w Brennej.

Redakcja „Pulsu Biznesu” zakwalifikowała „WOSTAL” do Elitarnego Klubu Gazel Biznesu Grona Najdynamiczniej Rozwijających się Firm. Zakłady Mechaniczno-Kuźnicze „WOSTAL” są producentem wyrobów i dostawcą usług dla wszystkich gałęzi przemysłu, ze szczególnym uwzględnieniem branży górniczej, budowlanej i transportu technologicznego. Ponad 40-letnie doświadczenia zaświadczają o najwyższej jakości spółki, której większościowym właścicielem jest Fabryka Taśm Transporterowych w Wolbromiu. Profil działalności spółki jest wynikiem połączenia produkcji odkuwek oraz wytwarzania konstrukcji stalowych. Firma posiada trzy wydziały produkcyjne mieszczące się w dwóch lokalizacjach na terenie Wolbromia. Zatrudnia blisko 240 osób.

Jerzy Nagawiecki

Nowe łóżka w olkuskim szpitalu

Pod koniec kwietnia do szpitala w Olkuszu trafią nowe łóżka dla pacjentów. To wynik porozumienia zawartego między Powiatem Olkuskim a zarządem Nowego Szpitala. 

hospitalrooms 8

Na temat realizacji porozumienia i planów szpitala na 2017 rok, dzisiaj (2 marca) w Starostwie Powiatowym w Olkuszu rozmawiali przedstawiciele Zarządu Powiatu Olkuskiego, prezes Grupy Nowy Szpital Holding S.A. Marcin Szulwiński i zarząd szpitala w Olkuszu. - To powinien być dobry rok dla pacjentów i szpitala. Nowe łóżka, budowa oddziału ratunkowego, możliwość uzyskania 8 mln dotacji na dalszą modernizację – powiedział Paweł Piasny, Starosta Powiatu Olkuskiego. 

Podczas spotkania, zarząd szpitala poinformował, że w ubiegłym tygodniu została podpisana umowa na dostawę 160 łóżek dla szpitala. Nowe łóżka są robione na zamówienie. Ich wymiary dostosowane są do wymiarów drzwi na oddziałach. Mają system regulacji pleców i nóg, który pozwala dostosować pozycję chorego do jego potrzeb. Trwają jeszcze postępowania przetargowe na pozostałe 30 łóżek. Oprócz tradycyjnych łóżek, szpital zamówił także łóżka ortopedyczne, pediatryczne i specjalistyczne łóżka na oddział intensywnej terapii.

 - Chcielibyśmy za pośrednictwem Pana Starosty podziękować całemu Zarządowi Powiatu za to porozumienie. Wiemy, że pacjenci bardzo oczekiwali wymiany łóżek w szpitalu. Dzięki temu porozumieniu będziemy mogli szybciej odpowiedzieć na te oczekiwania. Dziękujemy bardzo w imieniu pacjentów, którzy będą korzystać z tych łóżek – mówi Marcin Szulwiński, prezes GNSH. 

Nowe łóżka trafią do szpitala pod koniec kwietnia. Łącznie placówka zakupi 190 łóżek. Środki te pochodzą z rezerwy finansowej, którą szpital utworzył na poczet odbudowy studni głębinowej, która znajdowała się na terenie obecnego lądowiska. Ostatecznie w trakcie rozmów między starostwem a zarządem szpitala ustalono, że zamiast budować studnię, szpital zakupi nowe łóżka dla pacjentów. 

W czasie czwartkowego spotkania rozmawiano również o innych inwestycjach, które będą realizowane jeszcze w tym roku w szpitalu. Do końca 2017 r. ma powstać nowy Szpitalny Oddział Ratunkowy. Jego budowa kosztować będzie ponad 6,2 miliona złotych, z czego dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej wyniesie ponad 4,8 mln zł. To nie koniec, ponieważ dzięki poparciu jakie szpital uzyskał na Forum Subregionu Małopolski Zachodniej szpital będzie aplikował o 8 milionów zł dofinansowania na dalszą modernizację placówki, której koszt to ponad 10 milionów. Planowane w najbliższym czasie wydatki w wysokości 16 mln zdecydowanie poprawią komfort pacjentów przebywających w szpitalu, przyczynią się do podniesienia jakości świadczonych usług oraz polepszą wizerunek szpitala.

Nowy Szpital 

Miliony na kanalizację

Kanalizacje – wielkie potrzebne inwestycje ekologiczne, równocześnie przedsięwzięcia drogie, trudne, niekiedy przyjmowane bez entuzjazmu. Z zadowoleniem informujemy, że olkuskie gminy dostrzegają potrzeby kanalizacyjne i skutecznie zabiegają o wsparcie ich budowy.

kanalizacja

31 stycznia 2017 rok Zarządu Województwa Małopolskiego podjął decyzję o kolejności przysługiwania pomocy w ramach I naboru wniosków o przyznanie pomocy dla operacji typu „Gospodarka wodno-ściekowa” w ramach poddziałania „Wsparcie inwestycji związanych z tworzeniem, ulepszeniem lub rozbudową wszystkich rodzajów małej infrastruktury, w tym inwestycji w energię odnawialną i w oszczędzanie energii” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020. W gronie beneficjantów znalazły się projekty z gmin: Wolbrom, Bolesław i Trzyciaż.

Wolbrom spoko!

Na zamieszczonej liście znalazło się 111 inwestycji wodno-ściekowych. Wysoką pozycje nr-30 zajmują ex equo dwa wnioski złożone przez gminę Wolbrom: budowa kanalizacji sanitarnej wraz z przepompowniami ścieków w sołectwie Lgota Wolbromska w gminie Wolbrom wyceniony na 826 073 zł oraz kanalizacja sanitarna wraz z przykanalikami na terenie sołectwa Zabagnie-Hektary o wartości kosztorysowej 405 467 zł. Wysoka pozycja rankingowa sprawia, że wymienione inwestycje na pewno otrzymają finansową pomoc w wysokości 63,63 proc. koszty kwalifikowalnych. Czyli spoko!

Bolesław fifty-fifty

Również dwie kanalizacyjne inwestycje zaplanowano w gminie Bolesław. Pierwsza: budowa kanalizacji sanitarnej w miejscowościach: Krze, Małobądz i Ujków Nowy o kosztorysowej wartość 2 mln. zł znalazła się na 57 pozycji listy Zarządu Województwa. Z uwagi na fakt, iż cezura limitowa została wprowadzona po 65 pozycji należy wnioskować, iż dofinansowanie przedsięwzięcia nie budzi wątpliwości.

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku drugiej planowanej inwestycji: budowa sieci kanalizacji sanitarnej dla Gminy Bolesław - etap II za 1 350 289 zł, gdyż wniosek zyskał wsparcie wystarczające do zajęcia 95 miejsca w rankingu. Czas pokaże czy znajda się fundusze na jego wsparcie.

78 lokata Trzyciąża

Kolejna gmina ziemi olkuskiej – Trzyciąż, zamierza zbudować kanalizację sanitarną dla Glanowa i części Imbramowic wraz z kolektorem odprowadzającym ścieki do oczyszczalni w Trzyciążu. Inwestycja dużej skali, o wartości kosztorysowej blisko 2 mln. zł, wylądowała na 78 miejscu rankingu. Szanse na dofinansowanie są całkiem, całkiem! Wszystko zależy od oszczędności uzyskanych w przetargach przez zadania o wyższym rankingu.

Zgodnie z Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 14 lipca 2016 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przyznawania oraz wypłaty pomocy finansowej na operacje typu „Gospodarka wodno-ściekowa” Samorząd Województwa Małopolskiego dysponuje 16 145 684 euro, czyli zgodnie z obowiązującym kursem euro dokładnie 71 268 663,74. zł. Pomocy na realizację operacji objętych tymi wnioskami, mieszczącej się w wysokości 150% limitu środków tj. na kwotę 106 902 995,61 zł. Natomiast wartość wszystkich 111 wniosków umieszczonych w rankingu wynosi 174 568 696,39 zł. 

Jerzy Nagawiecki

75-rocznica powstania AK

75 lat temu, 14 lutego 1942 r., Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski wydał rozkaz o przekształceniu Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową. AK była rozwinięciem utworzonej w nocy z 26 na 27 września 1939 roku konspiracyjnej organizacji Służba Zwycięstwu Polski przekształconej w 1940 roku w Związek Walki Zbrojnej. W Armii Krajowej znalazło się ok. 200 organizacji wojskowych, zarówno spod okupacji niemieckiej jak i sowieckiej. Decyzja o powstaniu AK była podyktowana koniecznością scalenia polskich konspiracyjnych oddziałów zbrojnych i podporządkowania ich rządowi RP w Londynie, któremu podlegały Siły Zbrojne RP. Ogólnonarodowa, ponadpartyjna, z Komendantem Głównym jedynym, upełnomocnionym przez londyński rząd dowódcą, stanowiła polską siłę zbrojną – oręże Polskiego Państwa Podziemnego.

oddział Hardego

Niesposób w okolicznościowym tekście zawrzeć informację na temat reprezentantów polskiego podziemia działających w naszych stronach. Zapewne należy przypomnieć pierwszą organizację podziemną Olkusz „Orzeł Biały”, skupiającą miejscową inteligencję wojskową i cywilną: oficerów, podchorążych WP, prawników, lekarzy, studentów i absolwentów UJ, maturzystów olkuskich gimnazjów i liceów, w tym Konrada Juszczyka – żołnierza wyklętego, bohatera.

Ziemia olkuska, podzielona podczas okupacji na dwie części: zachodnia z Olkuszem i Kluczami wcieloną do III Rzeszy oraz wschodnia z Wolbromiem w Generalnej Guberni, była teatrem intensywnych działań AK. Jurajskie ukształtowanie sprzyjało. Największym oddziałem partyzanckim Śląskiego Okręgu AK było zgrupowanie „Surowiec”. Jego początków szukać należy w powstałym w 1942 roku na terenie powiatu olkuskiego pułku „Srebro” Gwardii Ludowej PPS-WRN dowodzonym przez Kazimierza Kluczewskiego, z dwoma baonami na czele których stali: Bolesław Sowula „Wrzos” i Gerard Woźnica „Hardy”.

Zimą 1943 roku „Hardy” - po przejęciu dowództwa oddziału -  na miejsce postoju wybrał zapadłą wioskę leżącą z dala od szlaków komunikacyjnych - Góry Bydlińskie. Wiosną roku następnego przystąpił do budowy obozu w sąsiednich lasach. Oddział miał bardzo rozwiniętą służbę informacyjną. Z licznych akcji bojowych, jakie przeprowadził „Hardy”, wypada wymienić rajd na Wolbrom.

25 lipca 1944 r. Komendant Okręgu Śląskiego AK Zygmunt Janke „Walter” wizytował batalionu ppor. „Hardego” przed planowanym atakiem. Wieczorem siły „Hardego”, około 160 ludzi, wdarły się do Wolbromia, w którym przebywała niemiecka załoga licząca ok. 800 ludzi. Unieruchomiono łącznicę urzędu pocztowego. Grupy uderzeniowe związały walką ogniową oddziały granatowej policji, żandarmerii i wojska, które ograniczyły się do zabarykadowania zajętych budynków i ostrzału przedpola. Tym samy droga do magazynów była wolna. Zdobyto sześć wozów obuwia i materiałów, w tym płótno drelichowe na mundury i piętnaście wozów żywności. Część zdobyczy przekazano miejscowym oddziałom AK i BCH. Ocena wartość bojowej batalionu ppor. „Hardego” wypadła znakomicie.

W Wolbromiu, u progu okupacji w 1939 roku, działalnością konspiracyjna podjął Tomasz Krężel sekretarz Sądu Grodzkiego. W kolejnych miesiącach w skład komendy obwodu ZWZ weszli: komendant Lech Trębakiewicz, zastępca komendanta Tomasz Krężel z Wolbromia, kwatermistrz Ludwik Kallista (burmistrz). Placówką Wolbrom kierował por. Ignacy Banaś, zastępcą był kpr. pchor. rez. Stanisław Lorens, adiutantem plut. rez. Franciszek Kozłowski, dowódcą oddziału dywersji plut. rez. Zygmunt Gardeła. Była częścią inspektoratu Inspektoratu Rejonowego AK Miechów, dowodzonego przez płk Bolesława Nieczuję-Ostrowski, od lipca 1944 r. szefa 106 Dywizji Piechoty AK skupiającej około 20 tys. ludzi pod bronią.

Tragiczna historia wolbromskiej AK miała swoje apogeum dwa dni po wkroczeniu wojsk sowieckich do Wolbromia, dokładnie 19 stycznia 1945 r., kiedy zaproszono szefów miejscowej jednostki do budynku magistratu na rozmowy o przyszłej administracji miasta. W skład delegacji weszli: Stanisław Lorens, Stefan Gieszczyk i Zygmunt Gardeła. Dwóch pierwszych aresztowano i wywieziono w głąb Związku Sowieckiego, trzeci - Gardeła zdołał uciec.

„Hardy”, Juszczyk, Kluczewski, dr. Marian Kiciarski, Banaś, Lorens, Kozłowski, Gardeła i wielu, wielu innych to postaci Armii Krajowej godne przypominania nie tylko w dniu kolejnej rocznicy powstania AK. Nadal czekają na należne im upamiętnienie.

 Jerzy Nagawiecki