na strone telefony poziom

 

Pamiętamy o Kościuszce

Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz Roman Piaśnik, Gminna Rada Seniorów  oraz Zespół Szkół Nr 1 w Olkuszu serdecznie zapraszają mieszkańców na uroczyste obchody 100. rocznicy usypania Kopca Kościuszki w Olkuszu i 200. rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki, które odbędą się 07.10.2017 r. (sobota) w Olkuszu.

Uroczystości rozpoczną się o godzinie 9.45 od zbiórki delegacji i pocztów sztandarowych na Rynku. Następnie o godzinie 10.00 rozpocznie się Msza święta w olkuskiej Bazylice Mniejszej pw. św. Andrzeja Apostoła. Po Mszy, około godziny 11.00, uczestnicy obchodów wymaszerują pod Kopiec Kościuszki, gdzie o godzinie 11.30 rozpoczną się patriotyczne uroczystości z udziałem władz miasta, zaproszonych gości i młodzieży szkolnej. Na zakończenie dla wszystkich przewidziano tradycyjną, wojskową grochówkę. 

kopiec kosciuszki 1917
Po głównej części uroczystości zapraszamy do MOK  Centrum Kultury, przy  ul. Szpitalnej 32, gdzie około godz. 12.30 rozpocznie się spotkanie historyczne. W jego trakcie przewidziano prelekcje i prezentacje. O historii olkuskiego Kopca Kościuszki opowie Ryszard Ryza, przewodniczący Gminnej Rady Seniorów w Olkuszu, a wspomnienie o Stanisławie Bacu, inicjatorze usypania olkuskiego Kopca Kościuszki w 1917 roku i ówczesnym dyrektorze olkuskiej Szkoły Rzemieślniczej, której kontynuatorem jest Zespół Szkół nr 1 w Olkuszu, wykłosi dyrektor ZS Nr 1 Aldona Nowicka. Na zakończenie prelekcję „Historia krakowskiego Kopca Kościuszki” wygłosi Kamil Stasiak (Muzeum Historyczne Miasta Krakowa). 

Organizatorami uroczystości są: Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz Roman Piaśnik, Gminna Rada Seniorów w Olkuszu oraz Zespół Szkół Nr 1 w Olkuszu, współorganizatorem Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu, a partnerami Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Olkuszu, Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze, oddział w Olkuszu oraz Zakłady Górniczo-Hutnicze „Bolesław” S.A. Patronat medialny na uroczystościami objęły Przegląd Olkuski oraz Kwartalnik Gminy Olkusz.

kopiec kosciuszki 2017

Przypomnijmy, że Kopiec Kościuszki został usypany przez mieszkańców Olkusza w 1861 roku dla uczczenia 44. rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki. Nie była to okrągła rocznica, lecz wykorzystano okazję, że wtedy, w dobie odwilży politycznej i narastającej atmosfery patriotycznej możliwe było uczczenie narodowego bohatera. Pierwszą taczkę ziemi na miejsce sypania kopca przywiózł olkuski proboszcz ks. Józef Ćwikliński. W dniu poświęcenia kopca, czyli 15 października 1861 r., w obecności licznie zgromadzonych Olkuszan, dwaj górnicy zawiesili wieniec cierniowy na wysokim dębowym krzyżu, jaki stanął na szczycie kopca. Olkuski kopiec był miniaturą krakowskiego kopca Kościuszki. Miał 5 metrów wysokości i 14 m średnicy. Niestety podczas Powstania Styczniowego w 1863 roku na rozkaz rosyjskiego dowódcy, księcia generała-majora Aleksandra Szachowskiego krzyż został ścięty, a kopiec zrównany z ziemią. W rozkopanym kopcu Rosjanie znaleźli dokument z nazwiskami projektodawców i wykonawców kopca. Wielu z nich zostało aresztowanych i zesłanych na Sybir. 

W 1917 roku, w setną rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki olkuski Kopiec został odbudowany z inicjatywy dyrektora Szkoły Rzemieślniczej w Olkuszu, inż. Stanisława Baca. Uroczyste poświęcenie Kopca Kościuszki odbyło się w dniu 15 października 1917 roku. Po nabożeństwie w miejscowym kościele ruszył pochód ze sztandarami i orkiestrą pod nowo wzniesiony kopiec  gdzie obyła się dalsza część uroczystości. Kopiec miał wysokość 5 metrów, był obłożony darnią, a wierzchołek ponownie zwieńczono dębowym krzyżem z cierniową koroną. Ten patriotyczny monument stał się miejscem uroczystych spotkań i manifestacji Olkuszan z okazji świąt państwowych i rocznic historycznych. Kopiec przetrwał okres okupacji niemieckiej, jednak po wojnie został zapomniany. W 1972 roku wymieniono jedynie zmurszały krzyż. Gruntownego remontu i wmurowania pamiątkowej tablicy z wizerunkiem Tadeusza Kościuszki doczekał się w latach 1993-94, w związku z obchodami 200. rocznicy insurekcji kościuszkowskiej. Dzisiejszy kopiec ma wysokość 7 metrów, a wieńczący go krzyż 6 metrów. U podstawy kopca znajduje się osadzona w kamieniu pamiątkowa płyta z opisem jego ciekawej i burzliwej historii. 

UMiG Olkusz

Miliony złotych na nowoczesne piece

Zanieczyszczone powietrze zabija od 40 do 50 tys. Polaków rocznie. Dodatkowo powoduje straty obliczane na 60- 80 miliardów złotych.  Ministerstwo Środowiska przedstawiło te alarmujące dane 21 września br. Główną przyczyną złej jakości powietrza w Polsce są gospodarstwa domowe, zwłaszcza domy jednorodzinne.

smog

Gorsza jakość powietrza sprzyja arytmii, zatorowości płucnej oraz zgonom z różnych przyczyn. Smog skraca nam życie średnio od 14 miesięcy w rejonie Suwałk, i nawet do 43 w Krakowie. Szczególnym przypadkiem jest województwo śląskie. Choć zajmuje tylko 4 proc. powierzchni Polski i zasiedla je 12 proc. populacji, to przypada na nie 21,4 proc. krajowej emisji pyłów, 44,9 proc. emisji gazów, i ma największe natężenie ruchu samochodowego. Zmniejszenie skali niskiej emisji – tłumaczy prof. Bolesław Samoliński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego - jest kwestią „dobrego ocieplania domów, odpowiednich pieców i właściwego do nich paliwa. Sama wymiana wszystkich pieców w Polsce oznacza koszt około 150 miliardów złotych.

Wolbrom inwestuje

Departament Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego w Krakowie zawiadomił, pismem z 13 września br., burmistrza Adama Zielnika o przyznaniu gminie Wolbrom kwoty 1 779 043,84 zł na wymianę starych pieców węglowych w indywidualnych gospodarstwach domowych na nowoczesne kotły. Wartość całego projektu wynosi 1 806 207,99 zł. Pieniądze pozwolą na wymianę 193 starych pieców-kopciuchów na nowoczesne kotły węglowe klasy 5 w tym również 4 kotły węglowe na biomasę.

Pieniądze na wymianę pieców, a tym samym na redukcję emisji zanieczyszczeń do powietrza - obniżenie poziomu niskiej emisji – pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014 — 2020.

Na tym nie koniec dobrych wiadomości prowadzących do obniżenia niskiej emisji. Gmina Wolbrom pozyskała także pieniądze na dofinansowanie wymiany pieców węglowych na gazowe (zakup pieca, koszty montażu oraz niezbędnej instalacji C.O. i C.W). Kosztem 2 903 877,27 zł będzie można zainstalować 200 nowoczesnych kotłów gazowych.

Olkusz też wymienia

Aż trzy wnioski aplikacyjne złożone przez Gminę Olkusz na wymianę starych pieców na nowe również otrzymały dofinansowanie zewnętrzne. Dwa z nich w ramach regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego. Na zakup nowych pieców przez mieszkańców zostanie przeznaczona kwota 1,48 miliona złotych, z czego wkład własny gminy wyniesie 160 tys. zł. Kwota maksymalnego dofinansowania dla gospodarstwa domowego to 80%, przy czym nie więcej niż 8 tys. zł. Z możliwości dopłat skorzysta 122 wnioskodawców.

Odrębny wniosek został złożony do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie w ramach Programu Ograniczenia Niskiej Emisji. Zadanie dotyczy wymiany 70 starych, nieefektywnych źródeł ciepła (pieców węglowych) na źródła ciepła ekologiczne wykorzystujące paliwa gazowe (40 szt.) i paliwa stałe (30 szt.) wraz z wykonaniem instalacji c.o. Koszt tego zadania to 870 000 zł, z czego dofinansowanie wyniesie 435 000 zł.

Oznacza to, że w 192 olkuskich domach niebawem zostanie wymieniony piec. Łączny koszt realizacji zadań to ponad 2 miliony 300 tysięcy złotych, przy czym dofinansowanie zewnętrzne stanowić będzie aż 1 milion 750 tysięcy. Pozostałe środki pochodzić będą z budżetu Gminy Olkusz (460 tys. zł) oraz środków mieszkańców (135 tys. zł). Do programów zostały zakwalifikowane osoby, które w Urzędzie Miasta i Gminy w Olkuszu złożyły deklarację w sprawie wymiany starych źródeł ciepła, a ich nieruchomości spełniły wymogi audytu energetycznego (w przypadku projektów unijnych). Deklaracje na wymianę kotłów przyjmowane są w olkuskim magistracie.

Jerzy Nagawiecki

Pozytywnie aktywni olkuszanie: Amonit

Dzięki dotacji przyznanej przez Gminę Olkusz dla Centrum Wspomagania Organizacji Pozarządowych „Pomost” mamy możliwość zaprezentowania działających w naszym mieście i powiecie stowarzyszeń. Po co? Jesteśmy przekonani, że warto promować inicjatywy ludzi, którzy realizują swe pasje z pożytkiem dla innych. Tym razem, czyli na siódme już spotkanie z pozytywnie aktywnymi olkuszanami, umówiliśmy się z Agnieszką Lis - wiceprezes OGT Amonit.

amonit 06

Co skrywa nazwa tego stowarzyszenia, bardziej kojarząca się z prehistorycznym głowonogiem, niż pozarządową organizacją?

Agnieszka Lis: Rzeczywiście nazwa naszego stowarzyszenia, czyli Olkuskiej Grupy Turystycznej Amonit, nawiązuje do tych prehistorycznych morskich zwierząt, których skamieniałości tak często możemy wypatrzyć wędrując po jurajskich szlakach. Obszar naszego działania to przede wszystkim teren Jury Krakowsko – Częstochowskiej, a geologia Jury wiąże się przecież z głowonogami, stąd w nazwie to nawiązanie do amonitów.

Kiedy powstało to stowarzyszenie, kto je założył i skąd w ogóle wziął się pomysł na taką organizację w Olkuszu?

A. L.: Stowarzyszenie powstało w grudniu 2013 roku. Pomysł powołania tego typu organizacji zrodził się w gronie osób, których połączyła przede wszystkim chęć wspólnego wędrowania, a także organizacji imprez, za pomocą których moglibyśmy promować piękno Jury, zachęcać innych do uprawiania turystyki. Posiadanie „osobowości prawnej” wiele ułatwia, zwłaszcza w kontaktach z innymi instytucjami, znacznie więcej można osiągnąć działając w ramach struktury formalniej, niż nieformalnej. Stąd idea stowarzyszenia.

Na czym polega codzienna działalność Grupy Amonit?

A. L.: Jesteśmy organizacją turystyczną, więc większość naszych działań to głównie  imprezy turystyczne, choć nie brakuje także imprez poświęconych historii czy zabytkom Ziemi Olkuskiej. Nastawiamy się przede wszystkim na organizację otwartych, bezpłatnych wędrówek po Jurze Krakowsko – Częstochowskiej. Do dnia dzisiejszego takich wędrówek zrealizowaliśmy już kilkanaście. Odwiedziliśmy m. in.: Dolinę Będkowską, Kobylańską, Sąspowską, czy Stołową Górę. Organizujemy także wycieczki po Pustyni Błędowskiej, w tym „Nocne Zwiedzanie”, które cieszy się coraz większym zainteresowaniem i to nie tylko wśród olkuszan.

Oczywiście w swojej działalności nie ograniczmy się wyłącznie do obszaru Jury. Dla naszych członków organizujemy na przykład „Weekendy z Amonitem w górach”. W ramach tych górskich wędrówek zdobywaliśmy między innymi Turbacz, Babią Górę, Kudłacze, Stożek czy Wysoką w Pieninach. Od roku 2014 organizujemy także warsztaty krajoznawcze na terenie województwa świętokrzyskiego. W tym roku zamierzamy odwiedzić Ponidzie.

Co można wymienić, jako szczególne osiągnięcia, sukcesy Stowarzyszenia?

A.L.: Nie mamy jakiś spektakularnych osiągnięć, zresztą na takie sukcesy się nie nastawiamy. Dla nas  sam fakt, że nasze imprezy cieszą się  sporym zainteresowaniem jest już powodem do radości. Wędrują z nami nie tylko mieszkańcy gminy czy powiatu, ale także turyści, a nierzadko całe rodziny z Krakowa, Wieliczki, Zagłębia, Myszkowa, nawet z Częstochowy. To naprawdę cieszy.

Dla niektórych być może sukcesem będzie także i to, że jeszcze nikogo nie zgubiliśmy podczas naszych wędrówek (tu nasza rozmówczyni roześmiała się – przyp. red.). A tak na poważnie to warto wspomnieć, że jeden z naszych projektów - „Wielka Wojna na Ziemi Olkuskiej”, został objęty honorowym patronatem Marszałka Województwa Małopolskiego. Dla nas to również duże wyróżnienie.

Jak wygląda finansowanie takiej działalności, sięgacie po granty, pozyskujecie sponsorów, prowadzicie działalność gospodarczą?

A. L.: Jesteśmy organizacją non profit, nie prowadzimy działalności gospodarczej, właściwie jedyne nasze stałe przychody to... składki członkowskie. Nie ma co ukrywać, nasz budżet jest dość ograniczony, dlatego wszystkie „amonitowe” imprezy organizujemy społecznie, w oparciu o nieodpłatną pracę członków naszego stowarzyszenia. Bierzemy także udział w organizowanym przez Urząd Miasta i Gminy w Olkuszu konkursie dla organizacji pozarządowych i jakieś środki w ten sposób udaje nam się dodatkowo pozyskać, ale nie są to wielkie kwoty. Sporym wsparciem są dla nas na pewno materiały promocyjne i krajoznawcze, na które zawsze możemy liczyć ze strony chociażby Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu, Urzędu Gminy w Kluczach czy Związku Gmin Jurajskich.

Czy poza tym Amonit współpracuje z urzędami, instytucjami i innymi organizacjami pozarządowymi, a jeśli tak, to na czym polega i jak układa się ta współpraca?

A. L.: Większość imprez organizujemy samodzielnie, ale wspieramy od czasu do czasu imprezy realizowane przez UMiG w Olkusz, czy Punkt Informacji Turystycznej w Olkuszu. Współpracowaliśmy między innymi przy organizacji zeszłorocznych Europejskich Dni Dziedzictwa Kulturowego, akcji „Poznaj Olkusz”, czy tegorocznym „Otwarciu Sezonu Turystycznego”.

Dlaczego warto włączyć się w działalność tego Stowarzyszenia, czym zachęcilibyście olkuszan do aktywności w Amonicie?

A. L.: Dlaczego warto uczestniczyć w amonitowych imprezach? Bo warto aktywnie spędzać czas, bo warto uprawiać turystykę, bo warto poznawać świat, który nas otacza, wiele tych „bo” można by jeszcze wymieniać. Organizując wycieczki przywiązujemy wagę nie tylko do atrakcyjności trasy pod względem krajobrazowym, ale także do walorów edukacyjnych, dlatego w trakcie naszych imprez zawsze towarzyszą nam przewodnicy, dzięki czemu uczestnicy mogą liczyć na fachowy komentarz. Nasze wędrówki są otwarte, nie ma zapisów, co oznacza, że każdy, kto ma ochotę może z nami wędrować. Co ważne, nie pobieramy za uczestnictwo żadnych pieniędzy, są one bezpłatne. W naszej ofercie nie brakuje imprez o charakterze rodzinnym, jak i imprez tematycznych. Właściwie każdy znajdzie coś dla siebie. Już niebawem kolejna wędrówka. Tym razem zapraszamy do Doliny Wodącej.

Dziękuję za rozmowę i za zaproszenie.

Pełni są pozytywnej energii, potrafią wykorzystać ją na korzyść lokalnej społeczności, a mają też wiele ambitnych planów na odleglejszą przyszłość. Bez wątpienia warto do nich dołączyć.

Kontakt:

tel.: +48 507 837 300

e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

www.facebook.com/ogt.amonit/

Zachęcamy też do zapoznania się z projektem Centrum Wspomagania Organizacji Pozarządowych „Pomost”: http://pomost.rsm.olkusz.pl

Zdjęcia: Agnieszka Lis, Anna Niewiadomska i Lucyna Parcz - Olkuska Grupa Turystyczna Amonit.

Centrum Wspomagania Organizacji Pozarządowych

„Pomost” w Olkuszu

Raporty landrata Grolla - cz.1

Archiwum Państwowe w Katowicach przygotowuje SZKICE ARCHIWALNO-HISTORYCZNE. W numerze nr-6 periodyku, z roku 2010, ukazał się artykuł starszego archiwisty Mirosława Węcka zatytułowany” „Pierwsze miesiące okupacji Olkusza podczas II wojny światowej w świetle raportów landrata Heinricha Grolla”.

Po zakończeniu kampanii wrześniowej roku 1939 władztwo administracyjne nad zajętymi przez Niemców ziemiami polskimi zostały przypisane do nowo utworzonych podmiotów oraz częściowo wcielone do III Rzeszy. Powiat olkuski znalazł się na pograniczu wcielonych do Trzeciej Rzeszy terenów Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego oraz pozostałych ziem polskich wchodzących w skład Generalnego Gubernatorstwa. Władze okupacyjne, kierując się interesem gospodarczym, włączyły do Niemiec najbardziej uprzemysłowioną - zachodnią część powiatu ze Sławkowem, Bolesławiem, Olkuszem, Kluczami, Jaroszowce, pozostawiając po stronie GG Wolbrom, Pilice, Skałę.

Nadzór nad powiatem olkuskim lat hitlerowskiej okupacji dzierżył landrat - Heinrich Groll: aplikował politykę, wytyczał rozwiązania. W archiwach zachowały się raporty landrata (starosty) z okresu do września 1939 do czerwca 1940 roku, interesujący materiał dla tych wszystkich, którzy cenią sobie historię, nawet tę opisywana oczami okupanta. Będziemy je publikować (fragmenty) w kolejnych numerach „Serwisu”.

Utworzenie powiatu

W wyniku szybkiego złamania polskiej obrony oddziały Werhrmachtu wkroczyły do Olkusza w godzinach rannych 5 września 1939 roku. Były to odziały 5. Dywizji Pancernej, należące do 14 Armii atakującej Polskę z terenu Śląska. Od 7 września 1939 roku w Olkuszu działała komendantura Wehrmachtu (Ortskommendantur), która przejęła wszelkie sprawy cywilne pod zarząd wojskowy.

23 września 1939 roku do Olkusza przybył z Krakowa, wraz z trzema urzędnikami, dr Heinrich Groll, który objął stanowisko landrata (początkowo określał się jako „komisarz ziemski” – Landeskommissar). Urzędnik ten miał zarządzać powiatem olkuskim przez cały niemal okres wojny. Groll urodził się w 1902 roku w Bretten (Badenia). Po wojnie studiował w Heidelbergu i Frankfurcie, uzyskując w 1925 roku doktorat z prawa. W latach 1926–1933 zajmował się handlem i uzupełniał wykształcenie ekonomiczne. W latach 1933–1935 należał do SA. W 1934 roku został kontrolerem finansowym w urzędzie kontroli w Karlsruhe.

Do zadań landratów w obejmowanych przez nich powiatach należały: mianowanie wójtów gmin i burmistrzów mniejszych miast, utworzenie straży obywatelskich w gminach, rozpoczęcie zasiewów pól, właściwe oznakowanie dróg. Szczególnie ważnym zadaniem w warunkach wojennych była organizacja dostaw żywności. Landrat był również zobowiązany do składania szefowi zarządu cywilnego cotygodniowego raportu o sytuacji w powiecie.

Raport nr 1

Już 29 września Groll napisał pierwszy raport o sytuacji w powiecie olkuskim i podjętych przez siebie działaniach. 25 września objął obowiązki służbowe jako zastępca landrata dr. Spiessbacha, zajmując na swoją siedzibę pomieszczenia starostwa powiatowego w Olkuszu. Wszystkie akta i kasa urzędu zostały ewakuowane przez władze polskie. Z pracowników starostwa udało się odnaleźć tylko jednego sekretarza i jednego „służącego biurowego” (Bürodiener). Pierwsze dni urzędowania pozwoliły Grollowi zapoznać się z podstawowymi danymi dotyczącymi podległego mu obszaru. Liczbę mieszkańców ocenił na 170 tys., z których większość (64,1%) utrzymywała się z rolnictwa, podczas gdy robotnicy i rzemieślnicy stanowili 24,3% populacji. Największym miastem była siedziba władz powiatowych – Olkusz, liczący około 12 tys. mieszkańców, z czego 22% stanowili Żydzi. Drugim największym miastem był Wolbrom, liczący 9–10 tys. mieszkańców (w tym 50% Żydów). Szczególną uwagę sprawozdawcy przyciągnęły kwestie gospodarcze, tzn. struktura i wydajność gospodarki rolnej oraz przemysłu w większości zgromadzonego w zachodniej części powiatu. Do największych i najcenniejszych zakładów przemysłowych na terenie swojego powiatu zaliczył:

1) Olkuską Fabrykę Naczyń Emaliowanych (Stanz- und Emailwerk in Olkusch) – zakład należący do niemieckiej rodziny (Reichsdeutsche) Westen-Wien. Fabryka była producentem różnego rodzaju naczyń, menażek, kotłów itp. dla polskiej armii;

2) Wolbromską Fabrykę Wyrobów Gumowych (Gummiwarenfabrik in Wolbrom) – fabryka, również należąca do rodziny Westen-Wien, produkowała towary gumowe, m.in. na potrzeby górnośląskiego przemysłu;

3) Fabrykę Celulozy i Papieru w Kluczach (Papier- und Zellulose – A.G. w Kluczach) – landrat określił ją jako „bezpańską”, gdyż jej „żydowscy właściciele względnie dyrektorzy uciekli i jeszcze nie wrócili”. Podkreślił też konieczność jak najszybszego przekazania fabryki powiernikowi (Treuhänder);

4) Cementownię „Wiek” w Ogrodzieńcu (Zementfabrik „Wiek” A.G. in Ogrodzieniec);

5) Cementownię w Kluczach (Zementfabrik in Klucze) – nieczynną wprawdzie od 1933 roku, ale dysponującą znakomitą bazą surowcową;

6) Sławkowską Fabrykę Drutu i Gwoździ (Draht- und Nagelfabrik Gebr. Szajn in Slawkow) – sprawozdawca nie dysponował dokładniejszymi danymi o tym „żydowskim przedsiębiorstwie”;

7) Fabrykę Gwoździ Binke i Walicki w Laskach pod Bolesławiem (Nagelfabrik Binke u. Walicki in Laski bei Boleslaw).

„Gospodarskie” zainteresowanie landrata sprawami ekonomicznymi powiatu wiązało się częściową z palącą potrzebą zapewnienia ludność środków do życia, gdyż działania wojenne i związane z tym ogólne rozprężenie sprawiły, że sytuacja była szczególnie trudna. Ogólną sytuację w powiecie ocenił Groll jako „bardzo niepewną”.

W tych miejscowościach, których mieszkańcy w większości pracowali w okolicznych zakładach przemysłowych, unieruchomionych podczas działań wojennych, pojawiło się zagrożenie głodem. Najtrudniejsza sytuacja panowała w Bolesławiu, Kluczach, Minodze, Cianowicach i Żarnowcu. W szczególnie dramatycznej sytuacji znaleźli się mieszkańcy gminy Skała, poważnie zniszczonej w toku działań wojennych. 2000 z nich było bez dachu nad głową. Należy dodać, że oprócz miejscowej ludności na terenie powiatu znalazła się duża liczba uchodźców – zapewne także z Górnego Śląska. Zdesperowana, pozbawiona środków do życia ludność miała w grupach chodzić na wieś i „na własną rękę rekwirować kartofle i pozostałe produkty żywnościowe” u chłopów. Podobnie dokonywano samowolnej wycinki drzew w okolicznych lasach. Rzekomo miały się także pojawiać „bandy z sąsiednich powiatów”, które „plądrowały obszary wiejskie”. Polscy wójtowie meldowali, że nawet po powołaniu „straży obywatelskich” są bezradni wobec tych napadów. W tej sytuacji landrat uznał za konieczne sprowadzenie do powiatu, wciąż do tej pory nieobecnych, niemieckich sił policyjnych. Groll poprosił o pomoc kompanię budowlaną RAD przebywającą w Olkuszu. Jednak ze względu na inne zadania (pełniła funkcję służby ochrony kolei w całym powiecie) mogła tylko w ograniczonym zakresie spełniać zadania policyjne.

Ponadto poprawę sytuacji żywnościowej w przyszłości utrudniały poważne braki koni potrzebnych do gospodarki rolnej, ziarna koniecznego do zasiewów oraz benzyny do maszyn rolniczych.

Wrześniowy raport landrata nic nie wspominał natomiast o losie ludności żydowskiej, która od początku okupacji była narażona na liczne represje i okrucieństwa ze strony wojska i władz niemieckich. ( Np.12. września nakazało tymczasowe zamknięcie wszystkich sklepów żydowskich. Towary ze sklepów żydowskich, których właściciele uciekli miały być sprzedane aryjczykom, a uzyskane w ten sposób pieniądze przekazane władzom gminnym.). 7–9 września 1939 roku żołnierze niemieccy rozstrzelali w Sławkowie 98 Żydów, uchodźców z powiatu będzińskiego.

Groll energicznie przystąpił do budowy administracji. Podczas zebrania w dniu 29 września mianował bądź zatwierdził na stanowiskach burmistrzów Olkusza i Wolbromia oraz wójtów gmin wiejskich – z braku Niemców wszyscy oni byli Polakami. Obsada personalna tych urzędów kształtowała się następująco: miasto Olkusz – Mieczysław Majewski, miasto Wolbrom – Ludwig Kallista; gminy wiejskie: Cianowice – Felix Gryglik, Dłużec – Walenty Osuch, Kidów – Stanisław Zagala, Kroczyce – Karol Bednarz, Pilica – Stanisław Dronkiewicz, Rabsztyn – Franciszek Kluczewski, Skała – Stefan Renner, Suloszowa – Antoni Okrajni, Żarnowiec – Franciszek Grela. W pięciu innych gminach wójtów nie mianowano. Była to powszechnie stosowana praktyka w pierwszym okresie okupacji.

Jak wynika w wrześniowego raportu, mimo sytuacji wojennej i związanego z tym chaosu w powiecie olkuskim w momencie objęcia urzędu przed Grolla ponownie uruchomiono polskie szkoły. W oczekiwaniu na decyzję władz zwierzchnich przekazał on sprawy szkolne w ręce wójtów, zarządził jednak usunięcie z programu nauczania „wszystkich przedmiotów o naturze politycznej”. 22 września 1939 roku polscy nauczyciele uruchomili nauczanie w Miejskim Koedukacyjnym Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym w Olkuszu.

W następnych dniach gminy miały wypełnić formularze pozwalające na ustalenie średniej zbiorów. Miały także podać swoje miesięczne zapotrzebowanie na naftę, sól i cukier, jednak – jak wyraźnie podkreślił Groll – na dostawy tych artykułów mogły liczyć tylko te gminy, które dostarczyłyby kontyngent zbożowy „ku pełnemu zadowoleniu władz”. Oprócz kwestii żywnościowych i ekonomicznych omawiano m.in. także sprawy związane z organizacją straży pożarnej w powiecie oraz bezpieczeństwem; wójtom nakazano wspieranie niemieckiej policji i meldowanie o wszystkich „szkodnikach”. Szef nowoutworzonego niemieckiego zarządu leśnego leśnik (Forstmeister) Messer informował, że „ludność wiejska traktuje lasy jak dobro bezpańskie” i na dużą skalę kradnie drzewo. Przypomniał, że generalny gubernator Hans Frank wprowadził już karę śmierci za takie przewinienia w GG.

PS. Kolejne fragmenty raportu w kolejnym numerze „Serwisu”.

Jerzy Nagawiecki

Olkusz mówi STOP pijanym kierowcom

Już w najbliższą środę Olkusz będzie przypominał, jakim problemem dla wszystkich uczestników ruchu są pijani kierowcy. Młodzież z olkuskich szkół w ramach akcji  „Trzeźwa Małopolska. No promil – No problem!” w sercu miasta weźmie udział w happeningu, na który zaproszeni są wszyscy mieszkańcy. A będzie się działo – belgijka zatańczona przez kilkaset osób, symulatory zderzenia i dachowania, odpalanie poduszki powietrznej i wiele innych.

No promi 133x179 k 38 17

Happening rozpocznie się 27 września (środa) o godz. 10:30 na olkuskim rynku. Celem akcji jest zwrócenie uwagi młodzieży i dorosłych na problem osób kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu. Wydarzenie to ma za zadanie zwrócić uwagę społeczeństwa na rolę pasażera lub biernego obserwatora w powstrzymaniu prowadzenia samochodu przez kierowcę, który jest pod wpływem alkoholu.

W programie między innymi: taniec integracyjny – belgijka  w wykonaniu młodzieży uczestniczącej w spotkaniu, symulatory zderzenia i dachowania oraz odpalanie poduszki powietrznej, pokonanie drogi w alkogoglach i narkogoglach pod nadzorem Straży Miejskiej w Olkuszu – od godziny  12.00 do 16.00 dla uczestników happeningu, od godziny 13.00 do 16.00 symulatory dostępne dla mieszkańców Gminy Olkusz). Z symulatorów korzystać będzie można całkowicie bezpłatnie!

Do udziału w akcji zapraszają Roman Piaśnik Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz oraz Straż Miejska w Olkuszu.

UMiG Olkusz

Zagadka herbu na olkuskim magistracie

Do kolejnego ciekawego odkrycia doszło podczas konserwacji herbu Olkusza, jaki jest wmurowany w ścianę olkuskiego magistratu. Badania nawarstwień przyniosły nie tylko wiedzę związaną z pierwotnym kolorem elewacji, który był ciemnoróżowy, ale również z charakterystycznym herbem.

- Remont elewacji przeprowadzamy z pełną dbałością o ten zabytek. Kolejne odkrycia są dla nas sporym zaskoczeniem, ale z drugiej strony wzbogacają naszą wiedzę na temat historii budynku magistratu. Decyzje związane z kolorem elewacji i herbem podejmujemy przy ścisłej współpracy z konserwatorem – komentuje Roman Piaśnik, burmistrz Olkusza.

1 herb przed konserwacją

Od początku sierpnia trwają prace związane z kompleksową rewitalizacją fasad trzech budynków, wchodzących w skład kompleksu urzędu. W trakcie prac poddano konserwacji także herb wmurowany w ścianę klasycystycznego budynku olkuskiego magistratu, jaki powstał w 1833 roku. Po zdjęciu warstwy starej farby okazało się, że w bramie miejskiej, która jest jednym z elementów godła herbu, był wcześniej orzeł w koronie.

Prawdopodobnie orzeł został usunięty, lecz pozostał po nim niebieski ślad. Z kolei na kopaczce górniczej, która jest kolejnym elementem herbu, odkryto datę 1898. Poza tym okazało się, że herb, jaki jest wmurowany w ścianę magistratu, jest niemal identyczny z herbem, który znajduje się w zbiorach Muzeum Regionalnego PTTK w Olkuszu. - Zgadzają się wymiary i kształt poszczególnych elementów obu herbów. Na muzealnym herbie także jest data 1898 na kopaczce. Różnią się jednak kilkoma elementami. W herbie, jaki znajduje się w muzeum, widnieje orzeł w koronie umieszczony w bramie, kopaczka zawieszona jest na łańcuchu, a cały herb jest zwieńczony koroną zamkniętą. W herbie na budynku magistratu brakuje tych elementów, choć zachowały się po nich ślady. Poza tym herb na magistracie jest pomalowany, a ten w muzeum – jednobarwny – tłumaczy Jacek Sypień, historyk i regionalista, pracownik Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu.

2 herb w trakcie konserwacji

Z tego, co wiemy, herb, który eksponowany jest w muzeum, w okresie międzywojennym znajdował się na budynku magistratu. Podczas wojny został zdjęty przez Niemców, a po wojnie trafił do muzeum. To nie jedyna ciekawostka. Muzealny herb jest wykonany z terakoty. Powstał w fabryce kafli Wawrzyńca Filawskiego, jaka na przełomie XIX i XX wieku działała w Olkuszu. Świadczy o tym owalny znak firmowy umieszczony w kilku miejscach na odwrocie herbu. Wszystko wskazuje na to, że herb na budynku magistratu nie jest, jak sądzono, kamienną płaskorzeźbą, lecz tak jak herb muzealny, wyrobem z terakoty, wykonanym w fabryce Filawskiego.

3 herb muzeum regionalne pttk

 – Powiadomiliśmy Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o naszym odkryciu. Prowadzone obecnie prace przy konserwacji herbu mają między innymi na celu ustalenie, czy orzeł, korona i łańcuch faktycznie zostały usunięte z herbu. Wszystko na to wskazuje, ale chcemy się upewnić. Dalsze decyzje dotyczące ostatecznej formy herbu zostaną podjęte po dokładnym zbadaniu nawarstwień. To, czy odtworzymy te elementy, korzystając z ich wizerunków w herbie, jaki znajduje się w Muzeum Regionalnym PTTK, będzie uzależnione od decyzji konserwatora zabytków – wyjaśnia Agnieszka Kaczmarczyk, Miejski Konserwator Zabytków w Olkuszu.

Swoistą ciekawostką jest fakt, że identyczny herb miasta, jak ten, który znajduje się w zbiorach olkuskiego muzeum, jest wmurowany w ścianę budynku Zespołu Szkół nr 1 przy ulicy Górniczej. Analiza archiwalnych fotografii pozwala sądzić, że identyczny herb z fabryki Filawskiego znajdował się także nad wejściem do wieży ciśnień na olkuskim rynku. Nie wiemy, kiedy herby zostały umieszczone na wspomnianych budynkach. Na fotografiach olkuskiego magistratu wykonanych przed 1914 rokiem nie ma herbu na ścianie. Na zdjęciach magistratu z okresu międzywojennego kartusz z herbem umieszczony był niżej niż obecnie, zaraz nad wejściem do budynku i był obramowany ozdobnym gzymsem. Kiedy około 1934 roku wykonano balkon nad wejściem, herb został przeniesiony w miejsce, gdzie znajduje się obecnie. Na fotografiach przedstawiających olkuski magistrat podczas okupacji nie ma już herbu na budynku.

4 herb mechanik 2

 

Podobnie nie wiemy, kiedy umieszczono herb na budynku olkuskiej Szkoły Rzemieślniczej, czyli dzisiejszego Zespołu Szkół nr 1. Budynek powstał w 1901 roku, jednak na fotografiach sprzed 1914 roku, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się herb, był umieszczony carski, dwugłowy orzeł. Carskie godła z budynku magistratu i szkoły rzemieślniczej zostały zerwane przez mieszkańców w sierpniu i wrześniu 1914 roku, gdy Olkusz opuścili Rosjanie. Kolejną zagadką jest data 1898 umieszczona na kopaczce. Czy oznacza ona datę powstania matrycy, formy, w której wykonywano herby? A może jest to data związana z historią fabryki Filawskiego? Ciekawostką dla badaczy jest także nietypowy kształt orła w bramie miejskiej. Warto dodać, że Olkusz jest jednym z polskich miast o najdłuższych tradycjach heraldycznych. Najstarszy wizerunek herbu miasta znamy z pieczęci z 1386 roku.

Odkrycie pochodzenia herbu na budynku magistratu nie jest jedyną ciekawostką, na jaką natrafiono podczas remontu elewacji. Po skuciu warstwy tynku z XIX wiecznego budynku magistratu nazywanego „Pod zegarem” okazało się, że znany nam współcześnie kolor elewacji znacząco różni się od oryginalnego koloru tynku, który miał barwę zbliżoną do tzw. różu pompejańskiego. Prace nad remontem elewacji powinny zakończyć się jeszcze tej jesieni. Gmina Olkusz złożyła wniosek na dofinansowanie tej inwestycji ze środków zewnętrznych.

 UMiG Olkusz

Sprawdzian młodzieży OSP

Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza z OSP Zagórowa w składzie: Paulina Konieczna, Szymon Konieczny, Maciej Woszczek, Piotr Kubik, Jakub Piega, Dawid Piega, Mateusz Szopa, Michał Półtorak, opiekun - komendant gminny Adam Kubik, kierowca - Mateusz Kiwior, wraz z MDP z Wierzchowiska (gmina Wolbrom) reprezentowali powiat olkuski na VII Wojewódzkim Zlocie Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych województwa małopolskiego, który odbył się 2 września br. w Myślenicach.

 StraĹĽ OSP ZagĂłrowa

Zawody przeprowadzono w malowniczym parku obok rzeki Raby. Młodzi druhowie wzięli udział w osiemnastu konkurencjach sprawnościowo - zręcznościowych, które miały sprawdzić ich umiejętności i wiedzę z zakresu ratownictwa pożarniczego. Na zakończenie rywalizacji wszystkie drużyny zostały nagrodzone okolicznościowym dyplomem i upominkami.

Jerzy Nagawiecki

Są pieniądze na wymianę kotłów!

Aż trzy wnioski aplikacyjne złożone przez Gminę Olkusz na wymianę starych pieców na nowe otrzymały dofinansowanie zewnętrzne. Oznacza to, że w 192 olkuskich domach niebawem zostanie wymieniony piec. Łączny koszt realizacji zadań to ponad 2 miliony 300 tysięcy złotych, przy czym dofinansowanie zewnętrzne stanowić będzie aż 1 milion 750 tysięcy. Pozostałe środki pochodzić będą z budżetu Gminy Olkusz (460 tys. zł) oraz środków mieszkańców (135 tys. zł). Do programów zostały zakwalifikowane osoby, które w Urzędzie Miasta i Gminy w Olkuszu złożyły deklarację w sprawie wymiany starych źródeł ciepła, a ich nieruchomości spełniły wymogi audytu energetycznego (w przypadku projektów unijnych).

piec

Działania olkuskich urzędników są odpowiedzią na ogromne zainteresowanie mieszkańców dopłatami do wymiany pieców. - W ubiegłym roku znacznie zintensyfikowaliśmy działania, dzięki którym możemy teraz wesprzeć naszych mieszkańców przy zakupie nowych kotłów. Związane jest to przede wszystkim z troską o jakość powietrza w naszej gminie. Stare piece emitują bardzo dużą ilość szkodliwych substancji, na czym cierpimy my wszyscy – uważa Roman Piaśnik, burmistrz Olkusza. - Zdaję sobie sprawę, że wymiana pieca jest sporym wydatkiem dla właścicieli domów, ale przy naszym wsparciu finansowym będzie to z całą pewnością łatwiejsze, na czym nam bardzo zależało – dodaje.

Gmina Olkusz ubiegała się o środki zewnętrzne na wymianę kotłów w gospodarstwach domowych z dwóch źródeł. Dwie aplikacje o dofinansowanie zostały złożone w ramach regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego. Dzięki udziale w tych dwóch projektach na zakup nowych pieców przez mieszkańców zostanie przeznaczona kwota 1,48 miliona złotych, z czego wkład własny gminy wyniesie 160 tys. zł. Kwota maksymalnego dofinansowania dla gospodarstwa domowego to 80%, przy czym nie więcej niż 8 tys. zł. Z możliwości dopłat skorzysta 122 wnioskodawców z Gminy Olkusz.

Odrębny wniosek został złożony do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie w ramach Programu Ograniczenia Niskiej Emisji. Zadanie dotyczy wymiany 70 starych, nieefektywnych źródeł ciepła (pieców węglowych) na źródła ciepła ekologiczne wykorzystujące paliwa gazowe (40 szt.) i paliwa stałe (30 szt.) wraz z wykonaniem instalacji c.o. Koszt tego zadania to 870 000 zł, z czego dofinansowanie wyniesie 435 000 zł.

Celem wszystkich trzech projektów jest poprawa jakości powietrza poprzez zmniejszenie emisji zanieczyszczeń oraz gazów cieplarnianych pochodzących z ogrzewania mieszkań poprzez wymianę starych kotłów, pieców urządzeń grzewczych na nowe wykorzystujące biomasę, paliwa gazowe i paliwa stałe. Za podjęciem intensywnych działań w tym zakresie przemawiają przede wszystkim względy ekologiczne. Na naszym terenie zaobserwowano przekroczenie średniorocznego stężenia pyłu zawieszonego PM10.

Wymiana kotłów planowana jest w całej gminie. Około połowa zainteresowanych projektem to mieszkańcy miasta Olkusza, pozostała połowa to mieszkańcy sołectw.

UMiG Olkusz

Pół miliona złotych na drogę w Braciejówce i Troksie

500 tysięcy złotych dołoży Gmina Olkusz do przebudowy drogi powiatowej przebiegającej przez Troks, Braciejówkę, Jangrot i Trzyciąż. Po burzliwej dyskusji, decyzję o udzieleniu pomocy finansowej Powiatowi Olkuskiemu podjęli w miniony wtorek radni miejscy.  Jest to kolejna suma pieniędzy przekazana w ostatnim czasie na zadania drogowe w obrębie traktów zarządzanych przez powiat i – jak dotąd – największa. W minionym roku na powiatowe inwestycje gmina Olkusz udzieliła powiatowi dotacji w wysokości ponad 351 tys. zł, a w obecnym budżecie zabezpieczono kolejnych 355 tys. zł. W przyszłym roku ma to być łącznie nie mniej niż 870 tys. zł.

droga

Ponieważ według starosty Pawła Piasnego zabezpieczone przez powiat środki na remonty dróg powiatowych nie są dostateczne, a wiele traktów powiatowych jest w katastrofalnym stanie, starosta zaproponował, aby poszczególne gminy powiatu olkuskiego pomogły w remontach dróg na swoim terenie, dając wkład własny na równi z powiatem. Warunkiem podstawowym miało być uzyskanie przez starostę środków zewnętrznych w wysokości minimum 50% wartości kosztorysowej inwestycji. W przypadku Gminy Olkusz partnerstwo dotyczyło  drogi nr 1090K na odcinku Troks-Braciejówka. Konkretne kwoty nie były wówczas znane.

Z końcem lipca starosta poinformował burmistrza Olkusza o przyznanej dotacji dla tej inwestycji, ale - jak się okazało - nie został spełniony podstawowy warunek – kwota wsparcia zewnętrznego jest mniejsza niż zakładane 50%.

Pomimo tego, że starosta nie wywiązał się z warunków podpisanego porozumienia, burmistrz Roman Piaśnik zwrócił się do olkuskich radnych z propozycją, aby inwestycję powiatu wesprzeć. Zakres prac na terenie Gminy Olkusz został oszacowany na 11,5 mln zł, z czego kwota dofinansowania to niespełna 5 mln zł. W związku z tym, gmina Olkusz miałaby dołożyć w 2018 roku aż 3,3 mln zł.

- Ta inwestycja jest bardzo potrzebna i zgodnie z wcześniejszym zobowiązaniem, podtrzymuję chęć pomocy staroście. Co prawda nie udało mu się uzyskać dofinansowania na poziomie przynajmniej 50%, ale stoję na stanowisku, że powiat powinien tę drogę gruntownie przebudować. Stąd też zwróciłem się do radnych z prośbą o przedyskutowanie tematu i podjęcie odpowiedniej decyzji – komentuje Roman Piaśnik, burmistrz Olkusza. – Musimy pamiętać o zrównoważonym planowaniu inwestycji w całej gminie. Na terenie naszej gminy są drogi, które wymagają pilnego remontu, jak na przykład Przemysłowa, Orzeszkowej, Armii Krajowej, Krucza Góra, Rataja, Nullo czy droga w Zawadzie. Nie możemy dać powiatowi kilku milionów, a w konsekwencji nie wyremontować żadnej swojej drogi – dodaje włodarz Olkusza.

Radni w toku dyskusji na komisjach zgodzili się, że tę inwestycję należy wspomóc, jednak kwota 3,3 mln zł dotacji dla powiatu nie wchodziła w grę. Początkowo proponowali pomoc w wysokości 350 tys. zł, ale po analizie środków w budżecie ostatecznie zaproponowano kwotę pół miliona złotych.

- W tej sprawie musimy zachować zdrowy rozsądek. Mamy wiele inwestycji gminnych już rozpoczętych i w pierwszej kolejności należy je skończyć, a dopiero wtedy pomagać innym jednostkom. Wypracowany kompromis powinien być zadowalający dla obydwu stron – uważa radny Janusz Dudkiewicz. – Propozycja starosty była nie do przyjęcia pod względem naszych możliwości finansowych. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek dofinansowanie dla powiatu było tak wysokie. Nasi radni włożyli dużo wysiłku, aby pomimo tak wielu gminnych inwestycji wygospodarować pół miliona na drogę powiatową w Troksie i Braciejówce. Bezwzględnie wymaga ona remontu i dlatego też chcieliśmy mieć w tym swój wkład – dodaje radny Ryszard Ryza.  

UMiG Olkusz

Punkt Obsługi Klienta PGNiG ponownie w Olkuszu

Do końca listopada mieszkańcy Olkusza i okolic mogą korzystać z usług Punktu Obsługi Klienta (POK), który czasowo mieści się w Urzędzie Miasta i Gminy w Olkuszu (pok. 101 - mała sala narad na parterze, Rynek 1). W każdy poniedziałek do końca listopada w godzinach od 9:00 do 16:00 dyżur będą pełnić pracownicy firmy Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA, która jest dostawcą gazu i usług energetycznych do tysięcy domów w rejonie Olkusza. Z inicjatywą utworzenia takiego punktu i propozycją lokum wyszedł burmistrz Olkusza.

pok gazownia

Od kilku lat mieszkańcy Olkusza nie mieli możliwości osobistego załatwienia spraw związanych z odbiorem gazu na terenie swojego miasta. Mogli korzystać z infolinii lub zgłaszać się do POK w Chrzanowie. – Jeszcze jako radny gminny zwracałem uwagę na to, że brak takiego punktu w Olkuszu jest bardzo uciążliwy dla naszych mieszkańców, którzy nawet z najbardziej błahą sprawą muszą jechać kilkadziesiąt kilometrów lub kontaktować się z gazownią zdalnie. Dzięki rozmowom z kierownictwem spółki udało się wypracować porozumienie. Do końca listopada w siedzibie urzędu w każdy poniedziałek będą obsługiwani klienci gazowni. Jeśli zainteresowanie punktem będzie duże, władze firmy są skłonne utworzyć taki punkt na stałe w naszym mieście – tłumaczy Roman Piaśnik, burmistrz Olkusza.  

Jak się okazuje, Olkusz jest pierwszym w Rejonie Górnośląskim i jednym z pierwszych w Polsce miast, w których taki punkt powstał dzięki współpracy lokalnego samorządu z dostawcą gazu.

Oferujemy naszym obecnym i przyszłym odbiorcom gazu pełną obsługę klienta. Na miejscu można otrzymać informacje dotyczące naszych usług i oferty handlowej, skorzystać z doradztwa, zawrzeć i rozwiązać umowę na gaz i usługi energetyczne, a także złożyć reklamację, czy też podać stan licznika. Do dyspozycji klientów są niezbędne formularze, które oczywiście pomagamy wypełnić – informuje Ewa Żak, przedstawicielka PGNiG SA.

Pilotażowy Punkt Obsługi Klienta gazowni oferuje pełen zakres obsługi klienta, z jednym wyjątkiem – ze względów technicznych nie można w nim opłacać rachunków za gaz. Bez prowizji opłaty są przyjmowane w banku PKO BP (ul. Bylicy 6, Olkusz).

 

UMiG Olkusz