na strone telefony poziom

 

Wakacyjne zagrożenia już im nie straszne

Po raz drugi Ochotnicza Straż Pożarna w Olkuszu wspólnie z Miejskim Ośrodkiem Kultury zorganizowali spotkanie dla dzieci pt. „Bawmy się bezpiecznie”. Łączyło ono rozrywkę z przekazaniem wiedzy o właściwym reagowaniu na zagrożenia. Z racji pory najwięcej miejsca poświęcono tym niebezpieczeństwom, które najczęściej występują latem. Impreza odbyła się w piątek, 14 lipca 2017 r., na placu przy MDK, a zakończył ją konkurs z nagrodami sprawdzający przekazane malcom ważne wiadomości.

DSCF7589

Do zgromadzonych w miejscu zbiórki uczestników strażacy przybyli wozem bojowym z włączoną syreną i migającymi niebieskimi światłami. Takie wejście, a właściwie wjazd, spotęgowało jeszcze ciekawość dzieci oczekujących emocjonujących wrażeń. Mundurowych gości przedstawiła Joanna Mączka z MOK i zaraz potem oddała głos prowadzącym. Grzegorz Morawski i Karolina Filipska rozpoczęli od pogadanki na główny temat spotkania, czyli o zagrożeniach, z którymi dzieci zetknąć mogą się w wakacje.

Przystępnie i z obrazowymi przykładami omówili wiele zagadnień, począwszy od właściwego ubierania się i nawadniania podczas upałów, poprzez zachowanie nad wodą i w lesie, aż po zbieranie grzybów, niestety nie zawsze jadalnych. Strażacy najpierw nauczali, a potem włączali do aktywnego udziału w prelekcji małych słuchaczy. Ci chętnie odpowiadali na pytania o to jak zachować się w takiej, czy innej sytuacji, perfekcyjnie wymienili również wszystkie numery alarmowych telefonów.

W dalszej części spotkania druhowie zaprezentowali wyposażenie wozu bojowego, a to pompy i sikawki, topór, potężną dmuchawę służącą do rozwiewania dymu, a także stroje wykorzystywane do różnorodnych akcji, nie tylko gaśniczych, ale też np. do likwidacji gniazd szerszeni lub rojów pszczół. Wiele miejsca poświęcili zasadom udzielania pierwszej pomocy i stosowaniu do niej rozmaitego sprzętu.

Wiele radości sprawili dzieciom zabawą z sikawką, za pomocą której maluchy „strzelały” do plastikowych słupków. Nie mniej frajdy dała kurtyna wodna, tworząca mile chłodzącą w gorące dni mżawkę. Bez protestów ze strony rodziców szkraby przebiegały pod wodnym parasolem, a niektóre tańczyły nawet pod nim.

Na koniec odbył się konkurs wiedzy nabytej podczas tego spotkania. Poprawne odpowiedzi, a takich udzielili wszyscy uczestnicy konkursu, nagradzane były ufundowanymi przez olkuski MOK grami, książeczkami i innymi upominkami.

Impreza ta zorganizowana została w ramach Wakacji 2017 z Miejskim Ośrodkiem Kultury w Olkuszu. Serdecznie zapraszamy na kolejne atrakcje tej akcji. Ich szczegółowy program dostępny jest na stronie www.mok.olkusz.pl.

Drugie spotkanie „Bawmy się bezpiecznie” przygotowali i przeprowadzili strażacy:

  • Grzegorz Morawski - dowódca sekcji,
  • Darek Janas, Kamil Kocjan - pomocnicy dowódcy sekcji,
  • Tadeusz Głowacki - starszy strażak,
  • Karolina Filipska – sekretarz OSP w Olkuszu,
  • Paweł Pasek - członek komisji rewizyjnej OSP w Olkuszu,

we współpracy z Joanną Mączka i Łukaszem Węglarzem – pracownikami Miejskiego Ośrodka Kultury w Olkuszu.

Jarosław Medyński

Praca szuka człowieka!

Stabilna firma, dobre miejsce pracy w Bukownie! Jeżeli jesteś osobą poszukującą pracy na stałe - ta oferta jest właśnie dla Ciebie!

praca

Intermarche Bukowno, ul. Szkolna 2 poszukuje pracowników na stanowiska:

  • Pracownik w sklepie Intermarche - dział mięsny, cukiernia, sala sprzedaży, informatyka;
  • Pracownik stacji paliw Intermarche.

Co zyskujesz?

  • możliwość przyuczenia do pracy na w/w stanowiskach - pracodawca nie wymaga doświadczenia,
  • dogodne warunki pracy,
  • możliwość dalszego rozwoju w strukturach firmy,
  • umowę o pracę na pełny etat.

Aplikacje należy składać na adres e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub pozostawić w sklepie - Bukowno, ul. Szkolna 2.

**Mile widziane osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności.

 

 

Wójt o sprawdzonej moralności

Dr Leszek Zugaj z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, autor opracowań historycznych dla samorządów gminnych i powiatowych, opublikował „Historię administracji w gminie Trzyciąż”. Liczące ponad 80 stron opracowanie zawiera wiele istotnych informacji na temat administracji lokalnej, a także sporo ciekawostek wartych przypominania i nagłaśniania. W ostatnim 102. wydaniu „Serwisu Jurajskiego” przytoczyliśmy wybrane fragmenty książki traktujące o wydarzeniach do końca I wojny światowej. Teraz przychodzi kolej na dalszą część opowieści...

I wojna światowa dobiegała końca. W południowej części Królestwa Polskiego utworzono Generlne Gubernatorstwo Lubelskie z siedzibą w Lublinie. W roku 1917 w miejsce dotychczasowych obwodów utworzono powiaty, których organami uczyniono: sejmik powiatowy, wydział powiatowy i przewodniczącego. W urzędach obowiązywał język polski.

Odradzała się polska edukacja, na wsiach otwierano wiejskie szkoły. W listopadzie 1918 roku Polska, po 123 latach, ponownie pojawiła się jako podmiot państwowy na mapie Europy.

Jangrot w olkuskim

Powiat olkuski znalazł się w granicach województwa kieleckiego obejmującego tereny dawnej guberni kieleckiej oraz radomskiej. Nadal obowiązywała ustawa o samorządzie gminnym z marca 1864 roku, choć w nieco zmodyfikowanej formie. Powiat podzielono na gminy, w skład których wchodziły z kolei gromady wiejskie, czyli sołectwa. Główną instytucją gminy pozostało zgromadzenie mieszkańców, pełnoletnich obywateli: kobiet i mężczyzn, niezależnie od posiadanego majątku. Zgromadzenie zatwierdzało budżet, zajmowało się drogami i mostami, ochroną zdrowia, opieką nad ubogimi, zasadami prowadzenia handlu.

Organem gminy była Rada wybierana przez zgromadzenie gminne na okres 3 lat. Składała się z 12 członków. Na jej czele stał wójt wybierany przez zgromadzenie gminne. Rada przygotowywała wnioski i budżet, zarządzała majątkiem i funduszami gminnymi, kontrolowała urzędników gminnych i wójta. Wójtowie i sołtysi byli jednocześnie funkcjonariuszami państwowymi i przedstawicielami władzy samorządowej. Byli zatwierdzani przez starostę i przed nim składali przysięgę służbową.

Wójtowie nie pracowali codziennie. Byli najczęściej znaczącymi rolnikami. Do urzędu gminy przychodzili w miarę potrzeby. Z kasy gminnej otrzymywali niewielkie wynagrodzenie.

Aparat urzędniczy urzędu gminy składał się z kilku osób: sekretarza (zwanego też pisarzem gminnym), jego pomocników (było ich zazwyczaj dwóch) oraz woźnego.

Poszczególne wsie tworzyły tak zwane gromady wiejskie, czyli wspólnoty samorządowe mieszkańców jednej wsi. Organem gromady były zebrania wiejskie oraz sołtys, podczas którego decydowano w sprawach wspólnot gruntowych, ustalały podatki, podejmowały decyzje w sprawach remontów dróg, zajmowały się działalnością opiekuńczą. Zebranie wiejskie wybierało sołtysa na 3-letnią kadencję.

Przed zatwierdzeniem wójtów i sołtysów policja – na wniosek starosty – sprawdzała ich moralność i meldował o innych ewentualnych zastrzeżeniach wobec kandydata. Sołtys posiadał specjalną odznakę. Podobną odznakę miał też wójt. 

Do sołtysa należało kierowanie sprawami gromady, przewodnictwo zebraniom, zarządzanie majątkiem, reprezentowanie gromady na zewnątrz. Ponadto odpowiadał za sprawy bezpieczeństwa, porządku publicznego, przestrzegania przepisów, doręczania pism sądowych, wykonywania obowiązków związanych z poborem wojskowym. Sołtys organizował warty nocne. Każdy gospodarz, co pewien czas miał obowiązek pełnić nocne warty w celu ochrony przed złodziejami i pożarami. Sołtys kontrolował wykonanie szarwarków, czyli nieodpłatnych prac na rzecz gminy, które świadczyli wszyscy gospodarze w zależności od areału gruntów. Przeliczano je na dniówki piesze i konne. Z pomocą szarwarków remontowano i budowano drogi. Sołtys wyznaczał kolejność stójki konnej – obowiązek każdego gospodarza do przewożenia furmanką urzędników gminnych, policjantów i nauczycieli podczas pełnienia obowiązków służbowych. Wiązało się to z brakiem innych środków lokomocji.

W latach dwudziestych

W okresie międzywojennym gmina Jangrot zaliczała się do jednostek dużych, rozległych. W jej skład wchodziło z 29 wsie i obwody: Braciejówka, Chełm, Chrząstowice wieś i osiedle mł., Glanów folwark i wieś, Gołaczów, Imbramowice wieś i leśn., Jangrot wieś i folwark, Kolbark, Małyszyce, Michałówka, Mostek, Nademłynie, Pazurek, Porąbka wieś i folwark, Sucha, Tarnawa wieś i folwark, Troks, Trzyciąż wieś i leśn., Zadroże, Zagórowa wieś i folwark, Zarzecze. W 1921 roku gmina liczyła 1951 domów, 13014 mieszkańców (6302 mężczyzn i 6712 kobiety): 13011 katolików, 2 prawosławnych, 1 grekokatolik. Pod względem narodowościowym gminę zamieszkiwało 13013 Polaków i 1 Rusin.

W wyborach do Rady Gminy Jangrot 25 lutego 1919 roku mandaty uzyskali: Feliks Marczewski, Kazimierz Rupa, Franciszek Kolanko, Jan Kamionka, Szczepan Barczyk,  Maciej Jaźwiec, Jana Seweryn, Jan Wypchał, Wojciecha Kurdybacz, Stanisław Pawlik, Piotr Borówka i Jana Petlic. Począwszy od 1924 roku funkcje wójta dzierżył Antoni Pacia z Gołaczew, a jego zastępcą wybrano Jana Kusia  z Jangrotu, sekretarzem gminy Józef Doniec.

Z Księgi Adresowej Polski z 1929 roku dowiadujemy się, że Jangrot – powiat olkuski, przynależał do Sądu Pokoju w Wolbromiu oraz Sądu Okręgowego w Sosnowcu. 

Ilustrowane czasopismo „Przebój” poświęcone samorządom i ubezpieczeniom z 1931 roku informowało, że w gminie Jangrot „… gleba na ogół jest średnia, w połowie pszenna w połowie żytnia. Niestety kultura rolna dość słabo rozwinięta, a z istniejących kółek rolniczych tylko jedno przejawia większą żywotność. Na terenie gminy czynne są 2 szkoły rolnicze: w Trzyciążu sejmikowa męska, w Imbramowicach zaś żeńska, mieszcząca się w dawnych budynkach klasztornych. Ze szkół tych promieniuje na okoliczne wsie pęd do podniesienia rolnictwa. W Trzyciążu utrzymywane są 2 ogiery zarodowe i 1 buhaj rasy czerwonej polskiej.

Lepiej rozwija się w gminie hodowla bydła, o co dbają gospodarze dzięki istniejącej w Imbramowicach mleczarni spółdzielczej, która dobrze się rozwija. Obecnie komasuje się pierwsza wioska, meliorację zaś przeprowadza szkoła rolnicza w Trzyciążu”.

Następnie „Przebój” podawał, że „… 3 szkoły mieszczą się w dawnych budynkach własnych, a 14 w lokalach wynajętych. Obecnie zamierza gmina budować 2-klasową szkołę, na co ma przygotowany grunt i część materiału.”

W roku 1931 na terenie gminy Jangrot działało 8 jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej, z których 4 miały własne strażnice. Młodzież zrzeszała się w 5 kołach ZMW. Swoją działalność prowadziła Kasa Stefczyka.

Reforma roku

W 1933 roku dokonano wielu zmian w funkcjonowaniu gmin wiejskich w Polsce. Zniesiono Zebranie Gminne, a jego uprawnienia przekazano częściowo Radzie, a częściowo nowemu organowi – Zarządowi. Podniesiono limity wiekowe prawa wyborczego: czynnego do 25 lat (wcześniej 21) i biernego do 30 lat (wcześniej 25). Wójt, jako organ rządowy, działał jednoosobowo i pod osobistą odpowiedzialnością. Nadzór nad jego działalnością sprawował starosta. Miał prawo zwolnić wójta lub rozwiązać radę gminy. W wyniku reform roku 1933 gminę Jangrot podzielono na następujące gromady wiejskie: Braciejówka, Glanów, Gołaczewy, Chrząstowice, Chełm, Jangrot, Imbramowice, Kolbark, Małyszyce, Michałówka, Mostek, Porąbka, Sucha, Tarnawa, Troks, Trzyciąż, Zadroże, Zagórowa, Zarzecze.

W wyborach 1934 roku do Rady Gminy weszli: Wincenty Wypasek (członek Zarządu), Antoni Głowacki, Antoni Pacia, Jan Balin, Wawrzyniec Głąba, Jan Janik, Teofil Niedziela, Henryk Siewierski, Jan Kuś, Mikołaj Zerdka (członek Zarządu), Tadeusz Nowak, Jan Szopa, Stanisław Orczyk (wójt), Józef Galon (podwójci), Jan Majos (członek Zarządu), Franciszek Domagała, Antoni Jaźwiec, Stanisław Pacia, Franciszek Seweryn i Jan Sobota. W urzędzie gminy działały komisje: rolna i przeciwpożarowa.

Jerzy Nagawiecki 

W rocznicę apogeum Rzezi Wołyńskiej

74 lata temu nacjonaliści ukraińscy dokonali bestialskich mordów na mniejszościach narodowych zamieszkujących tereny byłego województwa wołyńskiego. Najwięcej ofiar tego ludobójstwa, bo aż kilkadziesiąt tysięcy, stanowili Polacy. 11 lipca 2017 r. ich pamięć uczczona została w olkuskim Miejskim Domu Kultury prelekcją o tragicznych losach rodaków na kresach i projekcją filmu dokumentalnego pt. O pamięć wołają ofiary, a następnie w Bazylice św. Andrzeja Apostoła mszą w intencji pomordowanych.

konrad kulig

Dzień ten został wybrany nieprzypadkowo, bowiem 11 lipca 1943 r. doszło do wyjątkowo brutalnych i przeprowadzonych na masową skalę zabójstw. Oddziały UPA zaatakowały wówczas 99 miejscowości, w których żyli Polacy. Z pogromów tych ocaleli nieliczni. Stąd data owych straszliwych wydarzeń, określanych też mianem Krwawej niedzieli, uznana została za najwłaściwszą dla czczenia pamięci wszystkich pomordowanych w latach 1943-1944.

Gości olkuskich obchodów rocznicy Krwawej niedzieli w imieniu dyrekcji MOK powitał Marcin Wiercioch – kierownik Działu Organizacji Imprez, zaś najistotniejsze historyczne fakty dotyczące Rzezi wołyńskiej przypomniał im Konrad Kulig – prezes olkuskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz współtwórca wyświetlonego tego dnia filmu dokumentalnego.

Następnie prelekcję pt. Tragiczne dzieje narodu polskiego na kresach w XX w. wygłosiła Danuta Trylska-Siekańska – przewodnicząca krakowskiego koła Towarzystwa Miłośników Krzemieńca i Ziemi Krzemienieckiej, a także bezpośredni świadek represji stosowanych wobec Polaków zamieszkujących dawne ziemie Rzeczypospolitej, wraz z rodziną zesłana była do Kazachstanu. Opowieścią swą objęła czasy od rozbiorów, poprzez I i II wojnę światową, aż do lat powojennych. Najwięcej miejsca poświęciła prześladowaniom dokonywanym przez NKWD oraz zbrodniom ukraińskich nacjonalistów.

Tym ostatnim poświęcony jest wyświetlony po prelekcji film dokumentalny pt. O pamięć wołają ofiary. Jego reżyserami są olkuszanie: wymieniony już Konrad Kulig oraz Mateusz Radomski. Za cel postawili sobie utrwalenie dla potomnych wspomnień świadków Rzezi wołyńskiej. Relacje te zilustrowali archiwalnymi zdjęciami oraz współczesnymi ujęciami miejsc związanych z tamtymi tragicznymi w losach naszego narodu wydarzeniami. Film nagrodzony został na Festiwalu "Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci" w Gdyni w 2015 r. Obejrzeć go można na kanale YouTube.

Wśród gości rocznicowych obchodów obecni byli: Janusz Kwapisz – prezes Okręgu Śląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej; Barbara Wróbel – prezes PTTK oddział w Olkuszu; Michał Masłowski – przewodniczący Komisji Kultury, Promocji i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Olkuszu, nauczyciel i społecznik aktywnie propagujący wiedzę historyczną, współtwórca filmu; Jan Wernik – mieszkaniec Olkusza pochodzący z Wierzbiczna na Wołyniu, jeden z kresowiaków, których wspomnienia utrwalone zostały w filmie, a także inni współtwórcy obrazu O pamięć wołają ofiary.

Olkuskie obchody 74. rocznicy apogeum Rzezi wołyńskiej zorganizowane zostały przez olkuskie koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i środowisko olkuskich kresowian przy współpracy Miejskiego Ośrodka Kultury w Olkuszu i Klubu Historycznego im. Armii Krajowej w Olkuszu. Patronatem honorowym wydarzenie to objął Światowy Kongres Kresowian.

Jarosław Medyński

Olkuskie szkoły powyżej średniej

Ośmiu na dziesięciu tegorocznych maturzystów może już myśleć o wakacjach, co siódmy musi szykować się do sierpniowej sesji poprawkowej. Egzaminu dojrzałości nie zdało blisko siedem procent absolwentów. Centralna Komisja Egzaminacyjna opublikowała wyniki tegorocznych matur. To uśrednione dane w ogólnopolskiej skali. W olkuskich szkołach średnich wyniki matur były jak zawsze zróżnicowane. Znacząco lepiej wypadły w liceach ogólnokształcących, a gorzej w technikach.

Tegoroczny egzamin dojrzałości był trzecią edycją matury w nowej formule dla absolwentów liceów i drugą dla absolwentów techników. Według Ministerstwa Edukacji Narodowej tegoroczne wyniki nie odbiegają od tych z lat ubiegłych. Szczegółowe dane przedstawiają się następująco: do egzaminu maturalnego przystąpiło w tym roku 258 030 osób (165 903 w liceach, 92 127 osób w technikach). 78,5 proc. maturzystów zdało, 14,8 proc. ma prawo do poprawki, a 6,7 proc. nie zdało. Język Polski pomyślnie zaliczyło 97 proc maturzystów. Znacząco gorzej wypadł egzamin z matematyki, który zdało ledwie 83 proc.

Jeśli zaś chodzi o absolwentów liceów: to 84,4 proc. zdało, 10,7 proc. ma prawo do poprawki, a 4,9 proc. nie zdało. W przypadku absolwentów techników: 67,9 proc. maturę zdało, 22,4 proc. ma prawo do poprawki, a 9,7 proc. nie zdało.

Dane dotyczą wyłącznie maturzystów, którzy przystąpili do egzaminu w maju, nie obejmują wyników absolwentów, którzy przystąpili do matury w czerwcu. Pełne wyniki matur, uwzględniające trzy sesje egzaminacyjne w 2017 r., będą udostępnione 12 września.

Małopolska liderem

Województwo małopolskie okazało się liderem zdawalności w skali ogólnopolskiej. Nasz region wygrał klasyfikację ogólna z następującym wynikiem: matura zdana 83 proc., poprawa 13 proc. Na kolejnych miejscach uplasowały się: Mazowsze,  Lubuskie, Podlaskie Łódzkie – zdawalność na poziomie po 80 proc. Najgorzej wypadli abiturienci z placówek województw: zachodniopomorskiego i warmińsko-mazurskiego po 74 proc., Dolny Śląsk uzyskał zdawalność 76 proc., Śląsk – 77 proc.

Ranking LO wygrały: Małopolska i Świętokrzyskie po 88 proc., Łódzkie – 86 proc; najgorzej wypadły szkoły województw: zachodnio-pomorskiego 79 proc, warmińsko-mazurskiego 81 proc; śląskiego, opolskiego, wielkopolskiego po 83 proc.  

Wśród techników najwyższy ranking uzyskały placówki Małopolski 75 proc., przed województwem lubelskim -74 proc.; - najgorzej dolnośląskie 61 proc., warmińsko-mazurskie 62 proc..

Olkuskie powyżej średniej

W placówkach ziemi olkuskiej egzamin dojrzałości roku 2017 przeprowadzono w 9 szkołach średnich. W liceach ogólnokształcących do matury przystąpiło 540 absolwentów, z których w pierwszym terminie egzamin zaliczyło 503 osób, czyli 93,15 proc. zdających. To wynik lepszy niż średni w Małopolsce. Z kolei z 292 absolwentów technikum maturalną próbę podjęło 216 uczniów. Zdało 173, czyli 80,09 proc. Dokładne rezultaty egzaminów dojrzałości zawiera poniższa tabela.

Tabela prezentuje zbiorcze wyniki z egzaminów maturalnych 2017 roku uczniów z powiatu olkuskiego

tabela

Doprawdy trudno uśredniać wyniki matur w skali powiatu, gdyż rozpiętość między dwoma ekstremalnymi rezultatami: ponad 99-procentową zdawalnością w I LO, a 47, 37 proc. wynikiem w Technikum przy ZS w Wolbromiu jest zbyt wielka. Przedstawmy tylko, że do matury przystąpiło 756, spośród 838 tegorocznych absolwentów. Liderem zdawalności okazało się I LO im. Króla Kazimierza Wielkiego. Popularny „Kazik” opuściło 215 absolwentów. Egzamin podjęło 214 z nich, zdało 212, poprawiać będą 2 osoby. Osiągnięto procent zdawalności na poziomie 99,07. Natomiast w wolbromskim Technikum z 25 absolwentów egzaminacyjne wyzwanie podjęło ledwie 19 abiturientów, a maturę zaliczyło jedynie 9 z nich; 6 osób ma jeszcze szanse poprawy, natomiast kolejne 4 matury definitywnie nie zdały. Wnioski z powyższych danych winien wyciągnąć organ prowadzący szkoły – starostwo olkuskie.

Jerzy Nagawiecki

Chrząstowice - najbardziej nowatorska wieś w Małopolsce

Chrząstowice, miejscowość położona w gminie Wolbrom, okazała się najbardziej nowatorską wsią w województwie w konkursie zorganizowanym przez Samorząd Województwa Małopolskiego. Z kolei najpiękniejszą, najbardziej urokliwą wsią uznano Ostrów położony w gminie Proszowice.

lawenda

Głównym celem konkursu było wyróżnienie tych sołectw i ich mieszkańców, którzy aktywnie działają na rzecz podniesienia atrakcyjności swoich lokalnych ojczyzn, dbają o estetykę wsi oraz o ochronę dziedzictwa kulturowego. Każda z gmin, która wzięła udział w konkursie mogła zgłosić jednego kandydata dwóch konkursowych kategoriach: „Piękna Małopolska Wieś” i „Nowatorska Małopolska Wieś”. Przedmiotem oceny Komisji były inicjatywy lokalne zrealizowane na terenie sołectwa w ostatnich 5 latach liczonych od roku poprzedzającego konkurs. Następnie sołectwa, które otrzymały najwyższą liczbę punktów były poddawane jeszcze jednemu testowi, mianowicie wizji w terenie.

Do udziału w pierwszej edycji konkursu wpłynęły 43 zgłoszenia, w kategorii „Piękna Małopolska Wieś” – 24, natomiast w kategorii „Nowatorska Małopolska Wieś” – 19. Do kolejnego etapu konkursu – wizji w terenie – komisja konkursowa wytypowała 6 wsi w pierwszej i 8 wsi w drugiej kategorii.

Radni sejmiku województwa, podczas sesji przeprowadzonej 3 lipca br., zdecydowali o przyznaniu nagród w postaci dotacji 14 gminom, które wyróżniono w konkursie „Niezwykła Małopolska Wieś 2017” - łącznie 254 tys. zł.

W kategorii „Nowatorska Małopolska Wieś” na najwyższym stopniu podium stanęły Chrząstowice. To piękna i zadbana jurajska miejscowość, którą wyróżnia szczególna aktywności jej mieszkańców. W Chrząstowicach co rusz coś się dzieje. Na wysoką reputację wsi pracuje zarówno Koło Gospodyń Wiejskich, w ramach którego działa zespół śpiewaczy "Chrząstowianki" oraz Ochotnicza Straż Pożarna zawsze gotowa na podejmowanie nowych wyzwań, choćby organizacji dorocznych Sobótek – imprezy przy muzyce i blasku ogniska. W miejscowości pracuje niepubliczne przedszkole „Krasnoludek” organizujące niebanalne przedsięwzięcia integracyjne dla rodziców oraz ciekawe wycieczki dla milusińskich. Dzięki determinacji mieszkańców, dostrzeżonej przez gminne władze, w Chrząstowicach trwa przebudowa budynku byłej szkoły podstawowej pod kątem zmiany sposobu użytkowania placówki na Klub Dziecięcy. Za wymienione oraz wiele jeszcze innych, ciekawych inicjatyw, Chrząstowice wygrały wojewódzki konkurs „Nowatorska Małopolska Wieś” i w nagrodę zainkasowały 45 tys. zł.

Wśród wielu gratulacji dla zwycięskich Chrząstowic, dla sołtysa, rady sołeckiej i radnego gminnego, znalazły się także ciepłe słowa od Adama Zielnika. Burmistrz Wolbromia napisał, że „… do wygranych w ramach konkursu 45 tys. zł. dokładam drugie 45 tys. zł. z budżetu Gminy. Za 90 k to już się zrobi coś naprawdę konkretnego.”

Kolejne lokaty w konkursie „Nowatorska Małopolska Wieś” zajęły Pałecznica (gmina Pałecznica) – nagroda 30 tys. zł; i Kościelisko (gmina Kościelisko) – 20 tys. zł. W konkursie wyróżniono miejscowości: Kwapinka (gmina Raciechowice), Osiek (gmina Olkusz), Piekary (gmina Liszki) , Rzuchowa (gmina Pleśna) oraz Gnojnik (gmina Gnojnik). Wszystkie wymienione nagrodzono kwota po 8 tys. zł.

W konkursie „Piękna Małopolska Wieś” zwyciężył Ostrów. „Małopolska Prowansja” – tak mówi wielu o tej miejscowości położona w gminie Proszowice. Słynie bowiem z malowniczych, lawendowych pól, przyciągających każdego lata ogromne rzesze turystów. W nagrodę Ostrów otrzymał 45 tys. zł. Drugą lokatę zdobyło słynne Zalipie (gmina Olesno) – 30 tys. zł; trzecie Siedlce (gmina Korzenna) – 20 tys. zł. Przyznano także trzy wyróżnienia dla: Porąbki Uszewskiej (gmina Dębno), Bogoniowic (gmina Ciężkowice) oraz Lipnicy Murowanej – po 8 tys. zł.  

Jerzy Nagawiecki

Koperta Życia w Olkuszu

4 lipca 2017 r. w sali Narad Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu odbyła się Konferencja promująca projekt „Koperta Życia”. Uczestniczyli w niej przedstawiciele Gminnej Rady Seniorów,  ośrodków zdrowia, służb ratunkowych, stowarzyszeń, instytucji oraz klubów, które na co dzień mają kontakt z seniorami. Celem spotkania było zaprezentowanie zalet „Koperty Życia” ze wskazaniem jej pożytecznych aspektów.

koperta zycia 14

W Kopercie Życia senior zamieszcza takie informacje jak dane osobowe, kontakt do krewnych, informacje dotyczące przebytych chorób oraz alergii oraz spis leków jakie przyjmował. Dzięki temu ratownicy medyczni będą mogli działać skuteczniej oraz szybciej.

Kartę można odebrać w Urzędzie Miasta i Gminy Olkusz, Osiedlowym Klubie „Przyjaźń” – Stowarzyszeniu „Wszyscy dla Wszystkich”, Klubie Sportowym „Flika” – Ośrodku Wsparcia dla Seniorów oraz w Osiedlowym Klubie „Kubuś” - Fundacji „Nowa”. Wzór prawidłowo wypełnionej karty można znaleźć na stronie: http://kopertazycia.pl/jak-wypelnic.

UMiG Olkusz

Odszedł człowiek wielkich zasług

12 czerwca 2017 roku zmarł Stanisław Gardeła. Przeżył 85 lat. Uroczystość pogrzebowa miała miejsce 14 czerwca w Kościele Parafialnym w Dłużcu. Kondukt pogrzebowy dotarł do zabytkowej świątyni pw. Św. Mikołaja i Wawrzyńca wczesnym popołudniem. Wokół drewnianego kościółka zgromadził się tłum przyjaciół, znajomych, sąsiadów i współpracowników Zmarłego. Przyjechali z odległych zakątków Polski, z Krakowa i ze Śląska, z Olkusza i Zawiercia, z Pilicy i Wolbromia, z Klucz, z sąsiednich miejscowości. W pogrzebowej ceremonii wzięły udział delegacje samorządów, w pracach, których ś.p. Stanisław Gardeła brał czynny udział, oraz organizacji społecznych i zawodowych, które wspierał swoim autorytetem.

19756168 1422251157818035 735533693 n

Ostatnie pożegnanie

Uroczystości przewodniczył ks. Andrzej Michniewski, proboszcz parafii w Dłużcu, która w roku 2011 obchodziła 700-lecie swojej działalności. W homilii mówił o długim i owocnym życiu Zmarłego związanego z tutejszą ziemią, o przemijaniu, o wieczności… Refleksyjny nastrój rezonował z piękną, słoneczną pogodą. Towarzyszący uroczystości śpiew ptaków, gnieżdżących się w okalających kościół wiekowych lipach, dodawał ceremonii swoistej podniosłości, wzmagał poczucie więzi z naturą.

Trumna ze zwłokami Ś. P. Stanisława Gardeły spoczęła w rodzinnym grobowcu na cmentarzu parafialnym w Dłużcu, wiejskiej nekropoli położonej wśród rolniczych pół. Grób pokryły liczne wieńce, setki wiązanek kwiatów. Pogrążonej w żałobie rodzinie zmarłego składano kondolencje.

Piękny życiorys

Stanisław Gardeła wychował się w rolniczej, katolickiej rodzinie z Lgoty Wolbromskiej. Pierwsze życiowe doświadczenia zdobywał w latach II wojny światowej, kiedy jako 11-letni chłopiec był łącznikiem okolicznych oddziałów partyzanckich, a następnie w mozolnym okresie odbudowy kraju. Ten trudny czas ukształtował charakter młodego Stanisława, wykształcił szczególną wrażliwość na sprawy społeczne. Z pomocy mieszkańcom wsi w przebijaniu się ku lepszemu światu, ku nowoczesności, ku względnej stabilizacji ich profesji – uczynił swoje życiowe credo. Przez ponad pół wieku był doskonale znanym, oddanym i cenionym za skuteczność działaczem społecznym i samorządowym na historycznej ziemi olkuskiej, tej z Pilicą, Żarnowcem, Ogrodzieńcem i Skałą reprezentującym społeczność powiatu na forum rad wszystkich szczebli, od gminnej po wojewódzką.

Pan Stanisław nie obawiał się ambitnych wyzwań. W 1964 r., w wieku zaledwie 32 lat, objął stanowisko kierownika w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Pilicy. Młody działacz trafił w centrum środowiska spółdzielców, nierzadko z kilkudziesięcioletnim stażem. Poważne wyzwanie zmobilizowało Stanisława Gardełę do intensywnych działań. Opracowano diagnozę mleczarni, zakładu jak na owe czasy przestarzałego, wymagającego gruntownej modernizacji. Równolegle młody Prezes postanowił zwiększyć swoje mleczarskie kompetencje praktykując w zakładach mleczarskich w Skale, Miechowie oraz Nowej Hucie. Niedługo później podjął zaoczne studia na wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Po pięciu latach uzyskał dyplom magistra. Wówczas był już żonaty, miał trójkę dzieci i stale gospodarował na swoim kilkuhektarowym gospodarstwie.

Za sprawą Prezesa Gardeły Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Pilicy została wyrwana ze swoistego letargu, a bieg spraw w firmie nabrał właściwego tempa. Udało się nakreślić wielki aczkolwiek realny plan inwestycyjny, prowadzący Spółdzielnie Mleczarską w kierunku zakładu na miarę epoki.

W 1968r. wespół z gronem oddanych osób opracował projekt nowego zakładu o zdolności przerobowej 20tyś. Litrów mleka na dobę. Budowa ruszyła niezwłocznie, w grudniu 1969r., a zakończyła się 2 grudnia 1972r.

9 lipca 2008 roku, po blisko 45 latach kierowania zakładem, Prezes Stanisław Gardeła przeszedł na zasłużoną emeryturę. Pozostawił zakład w doskonałej kondycji. W trakcie jego urzędowania Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Pilicy została laureatem prestiżowego konkursu „Tygrysa Gospodarki”, stała się uczestnikiem elitarnego Klubu Gazel biznesu magazynu „Puls Biznesu”, do którego zapraszano firmy wyróżniające się dynamiką rozwoju.

Kto stoi w miejscu, nie rozwija się, ten się cofa – oto maksyma, towarzysząca życiowej drodze Stanisława Gardeły. Ów rozwój dostrzegał w aktywności na różnych polach. Prezes Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Pilicy, zakładu będącego wzorem regionalnej tożsamościowej w historycznej Małopolsce, oprócz codziennej pracy w Pilicy znajdywał także czas na wspieranie przedsięwzięć ważnych dla mieszkańców rodzinnej ziemi. Z jego inicjatywy i przy jego wsparciu powstały dziesiątki szkół, świetlic, strażnic OSP, a także dróg, gazociągów, oczyszczalni ścieków, obiektów sportowych i gospodarczych oraz wiele, wiele innych. Właściwie na terenie powiatów Olkuskiego i Zawierciańskiego nie ma miejscowości, w której nie pozostawiłby trwałego, dobrego śladu.

Za swoją pracę zawodową i społeczną Stanisława Gardełę odznaczono wieloma medalami i odznaczeniami resortowymi oraz państwowymi, m.in. Krzyżem Kawalerskim, Oficerskim i Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Senior olkuskiej samorządności, który od 1958r. – nieprzerwanie – mając mając niezmienne poparcie i zaufanie wyborców, reprezentował ich jako Radny Gminy Wolbrom, Powiatu Olkuskiego tego sprzed reformy i odrodzonego w obecnym kształcie, Rady Wojewódzkiej w Krakowie, a potem Sejmiku Śląskiego. Był współtwórcą i pierwszym przewodniczącym Związku Młodzieży Wiejskiej w Powiecie Olkuskim. Przez całe lata zasiadał w Krajowej Radzie Spółdzielczej, szefował Związkowi Rewizyjnemu Spółdzielców w Rybniku, zasiadał w Małopolskiej Izbie Rolniczej, Radzie Społecznej Szpitala w Olkuszu, Powiatowej Radzie Zatrudnienia, orzekał w Wojewódzkim Kolegium Odwoławczym oraz sprawował wiele innych funkcji, których nie sposób wymienić w kilka minut. Nade wszystko cenił sobie jednak współpracę ze stowarzyszeniami i organizacjami pozarządowymi w środowiskach wiejskich, czuł ich potrzeby i wspierał nie szczędząc cennego czasu.

Odszedł zasłużony działacz społeczny, gospodarczy oraz samorządowy. Znakomicie zakorzeniony w środowisku, człowiek rozważny, wielkich zasług, a równocześnie sympatyczny. Był dobrym sąsiadem, życzliwym doradcą, wyrozumiałym szefem, kochającym mężem, ojcem, dziadkiem, a od października 2016r. również pradziadkiem.

Z całą pewnością zostanie zapamiętany, jako osoba uśmiechnięta, ze swoistym poczuciem humoru, spokojem i taktem, która za sprawą niezwykłej determinacji i stanowczości wywarła istotny, pozytywny wpływ na bieg spraw w swojej małej ojczyźnie. Cześć jego pamięci.

Jerzy Nagawiecki

Nowe kierownictwo TBS w Olkuszu

Czesław Żak nie jest już prezesem Olkuskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego Sp. z o.o. Od 23 czerwca na stanowisku tym zastąpiła go Ewa Burakowska. Zmienił się również skład Rady Nadzorczej spółki, w której Zenona Fiuka zastąpił Rafał Solecki.

Każdy podmiot wydatkujący środki publiczne musi być odpowiednio zarządzany oraz kontrolowany. W ubiegłych latach rozpoczęty został proces restrukturyzacji spółki. Nowe brzmienie otrzymał statut olkuskiego TBS-u, zmieniły się też osoby odpowiedzialne za spółkę. Liczę na nową jakość pracy. Ważne jest, że Pani Ewa Burakowska i Pan Rafał Solecki są osobami niezależnymi politycznie, a biorąc pod uwagę ich doświadczenie zawodowe oraz wykształcenie – świetnie nadają się do powierzonych im nowych obowiązków – komentuje burmistrz Roman Piaśnik.

Ewa Burakowska ukończyła studia wyższe uzyskując tytuł magistra na Wydziale Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Zawodowo zajmuje się finansami. Zdobyte doświadczenie pozwoliło jej z powodzeniem prowadzić własną działalność gospodarczą z zakresu doradztwa finansowego. Wcześniej zajmowała m.in. kierownicze stanowiska w krakowskim oraz olkuskim oddziale PKO BP SA. W zakresie usług finansowych odpowiedzialna była również za bezpośredni kontakt z klientem indywidualnym oraz z przedsiębiorcami. Stanowisko prezesa zarządu OTBS Sp. z o.o. objęła 23 czerwca tego roku. W wyniku wprowadzenia – zaproponowanych przez burmistrza Romana Piaśnika – zmian w statucie spółki, zarząd spółki jest jednoosobowy.

Serdecznie dziękuję za tę szansę i okazane mi zaufanie. Jest to dla mnie duże wyróżnienie i nowe wyzwanie w mojej karierze zawodowej. Jestem przekonana, że doświadczenie zdobyte w instytucjach bankowych i w prowadzeniu własnej działalności pozwoli mi na efektywną realizację powierzonych zadań – mówi Ewa Burakowska, nowa prezes TBS w Olkuszu.

Zmienił się również skład Rady Nadzorczej OTBS Sp. z o.o. Uzyskany przez Rafała Soleckiego w maju tego roku tytuł doktora nauk ekonomicznych pozwolił mu w dniu 21 czerwca 2017 r. objąć funkcję członka Rady Nadzorczej. Rafał Solecki od blisko 10 lat związany jest z Małopolskim Centrum Przedsiębiorczości, którego jest dyrektorem. Odpowiada m.in. za nadzór nad działalnością całej jednostki budżetowej oraz realizację części Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego dla MŚP i instytucji otoczenia biznesu.

OTBS Sp. z o.o. jest spółką prawa handlowego, w której od 2003 roku 100% udziałów posiada Gmina Olkusz. Od tego czasu OTBS Sp. z o.o. samodzielnie zrealizowało następujące inwestycje: budynek wielorodzinny przy ul. Legionów Polskich 10a, adaptację budynku byłego "Hotelu Olkusz”, budynek wielorodzinny przy ul. Armii Krajowej 34, budynek wielorodzinny przy ul. Armii Krajowej 32, budynek wielorodzinny przy ul. Osieckiej 12.

Łącznie na zasób mieszkaniowy OTBS Sp. z o.o. składa się 237 mieszkań. Towarzystwo jest również właścicielem pawilonu handlowego przy al. Tysiąclecia 2b w Olkuszu oraz lokali użytkowych na parterze bloku przy ul. Armii Krajowej 34 i 32.

UMiG Olkusz

Ludzie toną w ciszy…

Rozpoczął się okres wakacji. Wyczekiwany przez dzieci, ale również dorosłych czas odpoczynku, beztroski, ładowania baterii. Czas, w którym odbywamy podróże małe i duże, zaplanowane bądź spontaniczne. W wielu przypadkach są to wyjazdy nad wodę lub nawet pobliski basen. O ile na basenie możemy liczyć na opiekę ratownika wodnego, nad jeziorem często nie ma takiej możliwości. Dlatego warto mieć oczy szeroko otwarte, można uratować życie najbliższym i nie tylko.

toncz

Przemierzając w ostatnim czasie bezkresny Internet natknęłam się na nagranie z kamery basenów termalnych , na którym widać jak mały chłopiec tonie w basenie pełnym ludzi! Nikt nie zareagował, co więcej martwe już ciało chłopca dryfowało przez dłuższy czas na powierzchni wody zanim ktoś się nim zainteresował. Jak to się stało, że ludzie nie zauważyli, że tuż obok topi się dziecko? Wcale nie musi to wynikać ze znieczulicy, a z mylnego wyobrażenia, że tonięcie wiąże się z głośnym pluskiem i wołaniem o pomoc. Ludzie toną w ciszy, a krzyki i machanie rękami można zobaczyć tylko w telewizji. Tonący ludzie, w przeważającej liczbie przypadków nie są w stanie wołać o pomoc. Jeśli już ich usta na krótką chwilę wynurzają się spod wody to próbują złapać chociaż maleńki oddech. Tonący nie machają rękami sygnalizując swoje położenie, automatycznie wykonują ruchy pod wodą, które pozwolą im wypłynąć na powierzchnię. Ich ciało znajduje się w pozycji pionowej, nie potrafią się uspokoić i machać nogami. Cała akcja trwa od 20 do 60s – potem idą pod wodę.

Utonięcie jest na drugim miejscu jeżeli chodzi o przyczynę śmierci u dzieci poniżej 15 roku życia. Przerażającym jest fakt, że połowa tonących dzieci i dorosłych topi się w odległości nie większej niż 20m od najbliższych, którzy nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. Jak zatem rozpoznać tonącego? To niemal pewne, że osoba tonie jeśli widzisz, że:

  • ma głowę w wodzie, a otwarte usta na poziomie lustra wody,
  • ma puste spojrzenie lub zamknięte oczy,
  • ma włosy opadające na twarz,
  • ma pionową pozycję i nie wykonuje ruchów nogami,
  • gwałtownie łapie powietrze.

W takich sytuacjach miejmy odwagę zareagować! Zapytajmy „czy wszystko w porządku?” Jeśli osoba nie jest w stanie odpowiedzieć prawdopodobnie się topi. Jeśli patrzy pustym spojrzeniem – nie traćmy czasu, zostało 30s, by ją uratować.

Dwadzieścia, a maksymalnie sześćdziesiąt sekund  – to czas w którym rozstrzygają się losy człowieka tonącego. To tylko chwila – moment, który łatwo przegapić. Pamiętajmy, że woda to żywioł. Nie spuszczajmy z oczu dzieci, bądźmy czujni, nie pływajmy pod wpływem alkoholu, a gdy mamy obawy, że coś złego się dzieje nie przechodźmy obojętnie, wzywajmy pomoc.

Opr. Anna Polakiewicz