Co by tu robić, aby nic nie zrobić…

Sprawa dotyczy znanego w całej Polsce, wielokrotnie nagłaśnianego, nielegalnego składowania odpadów w Kluczach Osadzie. Rzecz to wielce uciążliwa dla mieszkańców, toksyczna, niebezpieczna, smrodliwa! Chluby powiatowi olkuskiemu i Kluczom nie przynosi. I choć obecnie medialne wzmożenie ucichło, piszący, nagrywający i kręcący odjechali z Osady, to jednak pozostało pogorzelisko pełne odpadów. Tym samym cuchnąca epopeja z robactwem, muchami i insektami w rolach głównych trwa w najlepsze. Końca nie widać, kolejne odcinki przed nami…

Powie ktoś, że krótki opis wysypiskowej rzeczywistości ma się nijak do tej papierowej. I będzie miał rację. Bowiem w dokumentach bowiem wszystko wporzo. Oto przykład pierwszy:

17 sierpnia 2015 roku starostwo wydało spółce „MATRIX” zezwolenie na zbieranie odpadów w Kluczach Osadzie. Działalność budziła zastrzeżenie mieszkańców, toteż po kilku miesiącach służby starosty olkuskiego sprawdziły działalność spółki uznając ją za zgodną z dokumentami i ekologicznymi standardami. W 2017, pismem z 20 czerwca – po monitach okolicznych mieszkańców, radnych gminy Klucze oraz medialnej krytyce – starosta cofnął zgodę na dalszą działalność „MATRIXU” uzasadniając, że spółka naruszyła zakres zezwolenia. Tym samym, po raz pierwszy, koło się zamknęło. Segregatory z dokumentacją wypełniły się. Śmieci pozostały!

Z drugą papierową epopeja mieliśmy do czynienia w pierwszych miesiącach bieżącego roku. 24 stycznia gmina Klucze skierowała do Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie skargę na „bezczynność starosty olkuskiego w zakresie usunięcia odpadów z terenu Klucze Osady w ramach wykonywania zastępczego decyzji starosty olkuskiego z dnia 20 czerwca 2017 roku obejmującej obowiązek usunięcia odpadów (…) w związku z cofnięciem zezwolenia na zbieranie odpadów”. 7 lutego z-ca dyrektora Wydziału Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego skierował wniosek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie. SKO rozpatrywało skargę 21 marca i zdecydowało „o przekazaniu skargi na przewlekłość postępowania egzekucyjnego do organu egzekucyjnego”, czyli do starosty. W zaistniałej sytuacji trudno było się spodziewać zaskakującego rozstrzygnięcia. Tak też się stało. Starosta Paweł Piasny 16 kwietnia wydał postanowienie „o oddalenie skargi na bezczynność starosty olkuskiego” uzasadnioną licznymi paragrafami. Dokumentacja pęcznieje. Winnych nie znaleziono. Śmieci pozostały!

Można rzec, iż tzw. sprawa Klucz Osady jest egzemplifikacją formuły: „a jednak się kręci…” „Eppur si muove” – zdanie wypowiedziane przez Galileusza przez Świętym Oficjum – opisuje postępowanie powiatowych władz samorządowych w tej konkretnej sprawie, ale nie wyczerpuje całości zagadnienia. Wymaga doprecyzowania o kolejną urzędniczą regułę, która brzmi: „co by tu robić, aby nic nie zrobić”. Wówczas dopiero rozumiemy, co tak naprawdę się stało w Kluczach. Dostrzegam, że owo „kręcenie” skutkuje bezruchem. 

Wracamy na nielegalne wysypisko i widzimy, że wielka i śmierdząca kupa śmieci nadal zalega w Kluczach Osadzie. Księżycowy krajobraz pogorzeliska straszy, podobnie jak bezruch władz powiatu. W nadchodzących miesiącach letnich należy się spodziewać eksplozji smrodu, much i insektów. Ludzie wątpią, aby przed tegorocznymi wyborami samorządowymi w Kluczach Osadzie zapanował ład, a powietrze nabrało jurajskich zapachów. Dodatkowo ohydne śmieciowisko kontrastuje z estetycznymi obiektami prężnie rozwijającej się spółki Velvet CARE, naraża firmę na dyskomfort. Ale to problemy… estetycznych.

Jerzy Nagawiecki

Redakcja
Author: RedakcjaEmail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Informacja o autorze: