na strone telefony poziom

 

„Wdawanie się w publiczne spory nie jest w moim stylu”

W świątecznym wydaniu „Serwisu Jurajskiego” publikujemy wywiad z burmistrzem Romanem Piaśnikiem. Obecny włodarz Olkusza zasiada na urzędzie od ponad trzech lat. Posiada swój precyzyjny plan na Olkusz. Prezentuje oryginalny styl sprawowania władzy, burzy dawne układy, zachowuje dystans od politycznych ośrodków dowodzenia i równocześnie wykazuje aktywność w działaniach na rzecz poprawy infrastruktury miasta i gminy. Ciekawa rozmowa o sprawach dla miasta i gminy ważnych, i mniej ważnych również. Zapraszamy do lektury.

Roman Piasik

Samorząd Gminy Olkusz jawi się obecnie jako jednostka politycznie neutralna. Nie zawsze tak było. U progu obecnej kadencji przyszło Panu pracować w silnie upolitycznionej rzeczywistości. Jak udaje się zachowywać niezależność?

- Zachowanie politycznej niezależności samorządów każdego szczebla jest niezwykle ważne, ponieważ tylko wtedy mieszkańcy mają gwarancję, że realizowane są ich rzeczywiste potrzeby, a nie interesy partii politycznych. Sam spotykałem się z otwartymi żądaniami polityków zatrudnienia pewnych osób, w zamian za np. bardziej sprzyjające publikacje w mediach. Stanowczo unikam tego typu układów. Sojuszników zyskuję poprzez realizację dobrych inicjatyw, a nie handel stanowiskami. Stawiam sprawy otwarcie i uczciwie, co cenią sobie mieszkańcy.

Gminę Olkusz wiążą z ościennymi samorządami - Bolesławiem, Bukownem i Kluczami - spółki: Komunikacja Międzygminna i Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Stoczył Pan batalię o zwiększenie wpływów na bieg spraw w wymienionych spółkach. Jakie zyski osiągnęła społeczność Olkusza z wywalczonych zmian?

- Wystarczy spojrzeć na efekty: uzyskane dofinansowanie na zakup nowych autobusów to w dużej mierze wysiłek Gminy Olkusz. Być może już w 2018 r. pierwsze z nich pojawią się na ulicach Olkusza. We wrześniu zostały obniżone ceny biletów komunikacji miejskiej. Podobnie z Wodociągami. Drugi rok z rzędu obniżymy cenę wody. Wcześniej to się nigdy nie udawało, a od 1994 r. mieszkańcy mogli mieć jedynie nadzieję, że woda nie podrożeje. Wypracowanie kompromisów nie było łatwe, ale warto było walczyć o swoje.

W ciągu minionych trzech lat zmienił Pan kadry jednostek i spółek zależnych od Gminy Olkusz. Jakimi kryteriami Pan się kierował?

- Przede wszystkim szukam specjalistów w swoich dziedzinach. Muszą to być osoby merytorycznie przygotowane do pełnienia odpowiedzialnych funkcji. Wymagam również zaangażowania, gdyż nawet najlepszy fachowiec, któremu brakuje zapału do pracy, będzie pracował poniżej oczekiwań. Efekty prac osób, którym zaufałem, mówią same za siebie.

W działaniach Urzędu trudno dostrzec partyjne inspiracje. Skąd Pan czerpie motywację do pracy na rzecz społeczności Gminy Olkusz?

- Motywują mnie nowe wyzwania. Gdy kończymy jeden temat, ja już wybiegam w przyszłość, planując kolejne działania. Cieszą mnie efekty pracy. Widzę zapał naczelników i kierowników, co także dodaje mi siły do pracy. Zawsze podkreślam, że dobór odpowiedniej kadry – ludzi wykształconych, pełnych pomysłów i oddanych temu miastu – jest kluczem do sukcesu.

Mijają trzy lata kadencji Romana Piaśnika. Proszę przedstawić bilans najważniejszych dokonań burmistrza Olkusza – realizację zapowiedzi prezentowanych w kampanii wyborczej roku 2014.

- Uważam, że sporym sukcesem jest zmiana pewnych złych nawyków i przyzwyczajeń. Przez lata nie dało się nic zrobić w temacie komunikacji miejskiej, wodociągów, czy planowania przestrzennego. Teraz okazuje się, że możemy mieć nowe autobusy, tańszą wodę oraz przekształcać tereny zgodnie z wolą mieszkańców. Zupełnie inaczej wyglądają gminne ulice, które są czyste i konsekwentnie remontowane. Możliwe stało się obniżenie podatku od środków transportu. W Strefie Aktywności Gospodarczej z powodzeniem działa kilkanaście firm i niebawem będzie rozwijał się kolejny duży przedsiębiorca, który gwarantuje zwiększenie zatrudnienia. Ruszamy też temat zaniedbywany zbyt długo – remont dawnego starostwa. Otrzymaliśmy dofinansowanie na ten cel i przywrócenie funkcji użytkowej tego budynku jest już pewne.

Co pozostało do zrobienia w najbliższych miesiącach? Na jakie prace pozwoli budżet gminy?

- Zdaję sobie sprawę z ogromnych potrzeb inwestycyjnych na osiedlach i w sołectwach. Oczywistym jest, że chciałbym wszystkie zrealizować od razu, jednak budżet Gminy Olkusz na to nie pozwala. Nie jest to kwestia chęci, a możliwości. Chociaż trzeba jasno zaznaczyć, że zrobiliśmy więcej zadań, niż to było planowane. W przyszłym roku rozpoczną się duże prace inwestycyjne przy budynku dawnego starostwa, mamy też ambitne plany w związku z możliwym dofinansowaniem w ramach Gminnego Programu Rewitalizacji. Niebawem dowiemy się, które zadania otrzymają dofinansowanie. Nie ucierpią na tym pozostałe inwestycje, bowiem zaplanowaliśmy także remonty gminnych traktów.

Olkusz pięknieje. Rynek Srebrnego Grodu staje się wizytówką miasta. Wyzwaniem stojącym przed włodarzami MiG jest gmach dawnego starostwa. Kiedy nastąpi remont obiektu?

- Dzięki kolejnym inicjatywom i intensywnej promocji mieszkańcy oraz goście dostrzegają, jak wiele ciekawych rzeczy można w Olkuszu robić. Przykładem niech będzie serce miasta w okresie zimowym – lodowisko sprowadza na rynek tysiące osób, a nowa świąteczna sceneria prawdziwie urzeka. W takie miejsca chce się wracać. Faktycznie, gmach dawnego starostwa stanowi dużą rysę na tym wizerunku, jednak ten stan już długo się nie utrzyma. W przyszłym roku ruszą prace budowlane. Pamiętajmy, że oprócz remontu dawnego starostwa powstanie również podziemna trasa multimedialna w piwnicach ratusza. To będzie prawdziwa perełka w regionie.

Relacje między burmistrzem Olkusza a starostą olkuskim układają się chłodno. Jak Pan ocenia współpracę obydwu jednostek? Jak Pan definiuje warunki jej poprawy?

- Wystarczy, by każdy skupił się na swoich obowiązkach i rzetelnie się im poświęcał. Nie jest przecież tak, że gramy do różnych bramek. Gramy do jednej bramki, jednak każdy powinien znać swoją rolę na boisku. Tę rolę jasno określają przepisy prawa. Staram się nie reagować na komentarze i zaczepki, które w moim odczuciu nie powinny mieć miejsca wśród ludzi, którzy uważają się za kulturalnych. Jestem skoncentrowany na tym, aby swoją postawą nie rozczarować mieszkańców. Wdawanie się w publiczne spory nie jest w moim stylu. Dosyć mamy już niepotrzebnych dyskusji na poziomie debaty ogólnopolskiej. Na grunt lokalny nie mam zamiaru jej przenosić.

Rok 2018 tuż, tuż… Za jedenaście miesięcy wybory samorządowe. Czy podejmie Pan walkę o kontynuowanie misji burmistrza w kolejnej kadencji? Jakie istotne zamierzenia chciałby Pan realizować w Gminie Olkusz w następnych latach?  

- Za wcześnie jest, by już teraz mówić o przyszłych wyborach, natomiast wiadomo, jakie wyzwania stoją przed Olkuszem. Wymienię trzy: umacnianie pozycji w województwie, rozwój gospodarczy oraz zapewnienie mieszkańcom usług publicznych na najwyższym z możliwych poziomie. W Gminie Olkusz mieszka 48 tysięcy osób. Chcę, aby te osoby były zadowolone z dostępności i jakości usług publicznych: urzędów, szkół, czy placówek kulturalnych. Zmiany, jakie zapoczątkowałem, zostały przez mieszkańców docenione wielokrotnie, co dla mnie jest sygnałem, że dobrze wyznaczyłem priorytety. Proszę również pamiętać, że Olkusz znajduje się w czołówce miast o najwyższej ilości podmiotów gospodarczych. Kwitnie u nas sektor usług, co jest bardzo dobrym znakiem. Współpraca z lokalnymi przedsiębiorcami i wiedza na temat ich działalności pozwalają mi optymistycznie patrzeć w przyszłość.

Dziękuję za rozmowę.

Roman Piaśnik: Ja również serdecznie dziękuję.

Jerzy Nagawiecki

Redakcja
Author: RedakcjaEmail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Informacja o autorze: