na strone telefony poziom

 

Pożar śmieci trwa nieprzerwanie!

Odpady z wysypiska w Kluczach Osadzie nadal płoną. Ogień roznieca się z regularnością kilkunastu, kilkudziesięciu godzin. Dźwięk syreny strażackich wozów rozbrzmiewa w Kluczach niemal każdego dnia. Powietrze przesycone odorem palonego plastiku dusi w gardle, drażni płuca, zatyka nozdrza. Wszechobecny smród rozchodzi się po okolicy. Jak żyć? – pytają retorycznie mieszkańcy.

Pożar Osada cd2W Kluczach-Osadzie nadal zalegają tysiące ton śmieci, nad którymi można dostrzec wydobywający się dym.

W niedzielę, 8 października br., w Kluczach Osadzie zapaliła się góra odpadów. Strażacy długo walczyli z żywiołem. Nad Kluczami unosiła się ogromna chmura czarnego dymu. Po 10 godzinach akcji strażakom udało się opanować pożar. Z ogniem, który objął 7,5 tys. m kw  składowiska walczyło 71 zastępów, czyli ponad 250 strażaków.

Wielki pożar śledziły z bliska władze oraz służby i straże szczebla wojewódzkiego i powiatowego. Tragiczne wydarzenie ściągnęło telewizyjne kamery oraz reporterów ogólnopolskiej i regionalnej prasy oraz mediów internetowych. Po kilkunastu godzinach wzmożenie ustało. Odtrąbiono zwycięstwo nad żywiołem. Urzędnicy rządowi i samorządowi wrócili do rutynowych zajęć. Dziennikarze rozjechali się do swoich redakcji. Ostatecznie oficjalne zakończenie akcji gaśniczej ogłoszono w sobotę, 14 października o godz. 15.30. A jednak pożar wciąż trwa…

Pożar wciąż trwa!

Mimo intensywnej akcji gaśniczej pożar nie zakończył się 9 października, ani kilka dni później. Wciąż trwa. Tkwi w głębi śmieciowiska i wybucha raz, po raz. Z tlącymi się niemal bez przerwy śmieciami walczą strażacy z Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Olkuszu oraz druhowie OSP z okolicznych miejscowości.

- Dziś akcję gaśniczą na wysypisku prowadziły cztery zastępy strażaków, jeden z PSP oraz druhowie OSP między innymi z Bydlina i Podlipia – informuje we wtorek, 21 listopada br. wójt Norbert Bień. – Z podobną sytuacją mamy do czynienia niemal każdego dnia – kontynuuje włodarz Klucz.

Pożar Osada cd1

Co dalej, kiedy wreszcie ogień przestanie trawić wysypisko?  

- Doprawdy trudno prorokować. Potrzebne są działania kompleksowe, dalsze wyburzenia obiektów, użycie ciężkiego specjalistycznego sprzętu, dotarcie do samego jądra pożaru. To wymaga środków finansowych oraz stosownych zezwoleń, które leżą poza gestią gminy.

Pożar miał się skończyć z chwilą wywiezienia nagromadzonych odpadów. Czy w tej sprawie coś się w Kluczach Osadzie dzieje?

- Według dokumentacji firmy gromadzącej i prowadzącej selekcję odpadów w Kluczach Osadzie znajdować się miało ok. 5300 ton śmieci. Jednak strażacy uczestniczący w akcji gaszenia szacują ilość odpadów na 12 do 14 tys. ton. Ocena specjalistów od walki z ogniem wydaje się być trafna. Bowiem – jak informują w starostwie w Olkuszu – władze powiatu, zakończyły akcję wywozu 2700 ton odpadów, co kosztowało 940 tys. zł. Gołym okiem widać, że nie udało się usunąć połowy śmieci. Zniknęła ledwie ich czwarta część, być może jedna trzecia. Czyli na kolejne wywózki trzeba przeznaczyć dalsze ok. 2 – 2,5 mln zł.

Skąd pozyskać środki na kontynuowanie wywozu odpadów?

- Trzeba zapewne zwrócić się o pomoc do wojewody małopolskiego, a przez wojewodę do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych o nadzwyczajną pomoc. Likwidacja wysypiska i skutków pożaru to zadanie przekraczające możliwości władz lokalnych.

Akcja gaszenia pożaru stała się przedsięwzięciem kosztownym także dla budżetu gminy Klucze. Ile pieniędzy pochłonęła?

- Sporo, dotychczas blisko 400 tys. zł. Ta kwota ciągle rośnie. Składają się na nią wydatki na: paliwo do wozów strażackich - blisko 90 tys. zł, koszty wyburzenia budynku magazynu gromadzenia i selekcji odpadów – ok. 110 tys. zł, koszt wymiany uszkodzonej beczki w aucie strażackim OSP Bydlin – 16 tys. zł, zniszczone ubrania specjalistyczne, buty, rękawice – ponad 20 tys. zł, wyeksploatowany lub zniszczony sprzęt: węże, pompy, prądnice, rozdzielacze kulowe, drabiny – kolejnych 10 tys. zł, woda oraz piana do gaszenia pożaru 7,5 tys. zł. To tylko niektóre pozycje kosztotwórcze. Do tego dochodzą ekwiwalenty dla druhów-ochotników, czyli kolejne kilkadziesiąt tys. zł.

Skąd bierzecie środki?

- Korzystamy z pieniędzy zapisanych w rezerwach celowej i ogólnej gminnego budżetu.

Czyli pożar wysypiska trawi również inne gminne potrzeby.

- To prawda. Będziemy występować do wojewody małopolskiego, który nadzoruje służby i straże, o refundację części poniesionych wydatków.  

Jak długo jeszcze trwał będzie pożar w Kluczach? Kiedy znikną śmieci z Osady?

- Niestety nie znam odpowiedzi na tak postawione pytania.

Dziękuje za rozmowę.

Jerzy Nagawiecki

Redakcja
Author: RedakcjaEmail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Informacja o autorze: