na strone telefony poziom

 

Raporty landrata Grolla - fragmenty cz.4

Archiwum Państwowe w Katowicach przygotowuje SZKICE ARCHIWALNO-HISTORYCZNE. W numerze szóstym periodyku, z roku 2010, ukazał się artykuł starszego archiwisty Mirosława Węcka pt. „Pierwsze miesiące okupacji Olkusza podczas II wojny światowej w świetle raportów landrata Heinricha Grolla”. Po zakończeniu kampanii wrześniowej roku 1939 zachodnia cześć powiatu olkuskiego: Sławków, Bolesław, Olkusz, Ogrodzieniec, Klucze, Jaroszowiec i okolice, w sumie 381,7 km. kw., zamieszkała przez 52 tys. ludzi (29% powierzchni i około 30% ludności według danych z roku 1939) została wcielona do Trzeciej Rzeszy - do prowincji górnośląskiej, natomiast pozostałe ziemie znalazły się w wielkim powiecie miechowskim pozostającym w granicach nowoutworzonej Generalnej Guberni. Nadzór nad powiatem olkuskim lat hitlerowskiej okupacji dzierżył landrat - Heinrich Groll: aplikował hitlerowską politykę, wytyczał konkretne rozwiązania. Cytowane poniżej fragmenty artykułu Mirosława Węcka zawierają zachowane w archiwach raporty landrata (starosty) z okresu od września 1939 do czerwca 1940 roku, interesujący materiał dla tych wszystkich, którzy cenią sobie historię, nawet tę opisywaną oczami okupanta. Dziś odcinek nr 4 – przedostatni!

Maj 1940 roku

„Pojawiły się też pierwsze objawy oporu przeciwko tej formie eksploatacji ludności podbitych terenów – wiele osób wytypowanych do wyjazdu nie stawiało się w wyznaczonych miejscach, co pociągało za sobą interwencje policji.

Nastąpiła dalsza rozbudowa niemieckiej administracji. Rozpoczęli wówczas działalność niemieccy komisarze urzędowi dla mniejszych miast i wsi. Polscy wójtowie i burmistrzowie zostali zwolnieni, np. dotychczasowy burmistrz Olkusza Majewski. Groll zdawał sobie jednak sprawę, że ze względu na polskość powiatu nie może całkowicie zrezygnować z polskich urzędników. Zalecał zatem stosowanie mieszanej polsko-niemieckiej obsady okręgów urzędowych.

W maju 1940r. nastąpiła znaczna zmiana nastrojów polskiej ludności. Wynikała ona z niemieckich sukcesów w Norwegii, Holandii, Belgii i Francji. Nadzieje na zwycięstwo mocarstw zachodnich i rychłe wyzwolenie Polski były przyczyną obserwowanego przez władze niemieckie biernego oporu Polaków wobec zarządzeń władz okupacyjnych. Opór ten był według landrata „rozniecany przez tajnych podżegaczy i organizacje”. Wiadomości o klęsce aliantów przyniosły Polakom rozczarowanie i powszechny spadek nastrojów. Mimo to władze niemieckie z pewną nerwowością oczekiwały dnia święta Konstytucji 3 maja. Obawiano się polskich wystąpień – policja i żandarmeria podwyższyły gotowość, podjęto też kroki w celu zabezpieczenia obywateli Rzeszy i folksdojczy obecnych w powiecie olkuskim. Ku widocznej uldze landrata święto przebiegło spokojnie. Równie spokojnie, choć pod uważną kontrolą niemieckiej policji, odbyły się procesje Bożego Ciała. Jednocześnie władze policyjne przystąpiły do zaostrzonej walki z przemytem oraz nielegalnym handlem.

Planowo i „bez zakłóceń” przebiegała natomiast akcja ewakuacji Żydów z Górnego Śląska i osiedlania ich w olkuskiem. Zadaniem wyżywienia przywożonych ludzi obciążono żydowskie „kuchnie ludowe”. Landrat zapowiedział konieczność sprawdzenia zdolności do pracy przywiezionych Żydów po zakończeniu akcji. Początkowo do powiatu olkuskiego miano przesiedlić 1060 Żydów, jednak ograniczone możliwości przyjęcia tak dużej ilości ludzi skłoniły landrata Grolla do podjęcia rozmów z gestapo w sprawie zmniejszenia tej liczby.

Czerwiec 1940 roku

Nadal trwała akcja wysyłania Polaków na roboty do Niemiec, jednak „kontyngent zdolnych i chętnych do pracy sił roboczych uległ już wyczerpaniu”. Szansę na pozyskanie kolejnych robotników widział landrat w „systematycznym przeczesaniu niezaangażowanej jeszcze w pracę ludności”. Urząd pracy miał przeprowadzić odpowiednie konsultacje. Jednak akcja napotykała coraz większy opór ludności – w czerwcu konieczne było zaangażowanie policji i żandarmerii, aby doprowadziła „siłę roboczą” przeznaczoną dla Rzeszy. Kwestia zatrudnienia łączyła się z dalszym rozwojem produkcji przemysłowej oraz „posuwających się szybko naprzód” drogowych robót budowlanych. Można przypuszczać, że do pracy przy budowie dróg wykorzystywano przymusowo ludność żydowską.

Ciągłe niezadowolenie landrata budził brak wystarczającej liczby niemieckich urzędników – zarówno we władzach powiatu, jak i administracji terenowej. Tylko jeden urzędnik wyznaczony na burmistrza miasta Olkusza objął dotychczas swoje obowiązki. Inną troską były niskie przychody z podatków; np. właściciele kamienic wpłacali niskie podatki, gdyż najemcy od dnia wybuchu wojny tylko w niewielkim stopniu opłacali czynsze, uzyskiwane przez nich dochody były bowiem za niskie, aby mogli opłacać swoje mieszkania.

Nastroje ludności nie uległy zmianie w stosunku do poprzedniego miesiąca. Z kolei akcja przesiedlania Żydów przebiegała bez przeszkód, choć wolno. Według landrata Grolla dotychczas (tj. do 1 lipca 1940 roku) do powiatu olkuskiego trafiło 195 Żydów. Jednocześnie landrat podjął starania o poprawienie stosunków komunikacyjnych. Pociągi na linii kolejowej Olkusz – Katowice kursowały dwa razy dziennie i to o niekorzystnym czasie – uniemożliwiającym np. załatwienie spraw urzędowych w Katowicach. Podjęto także starania o uruchomienie linii autobusowej Olkusz – Będzin – Sosnowiec.

Pewnych trudności przysporzyło władzom niemieckim zwiększenie się liczby policji o 56 żandarmów pomocniczych. Brakowało łóżek i innego wyposażenia, które należało nabyć, gdyż z niewiadomych względów „musiano odstąpić od konfiskat w większym wymiarze”. Zaskakująca wstrzemięźliwość, gdyż zazwyczaj władze niemieckie nie stroniły od takiego postępowania wobec podbitej ludności.”

Krwawa Środa

„Zachowane raporty landrata Grolla kończą się na czerwcu 1940 roku. W Archiwum Państwowym w Katowicach nie zachowała się niestety relacja Grolla z przebiegu wydarzenia, które stało się symbolem okrucieństwa niemieckich okupantów na ziemi olkuskiej. Tzw. „krwawa środa” w Olkuszu, która miała miejsce w lipcu 1940 roku pokazuje zupełnie inną stronę postępowania okupanta niż relacje landrata Grolla, skupiające się na „pozytywnej pracy” niemieckiej administracji, choć zawierają także liczne informacje na temat działań o charakterze zbrodniczym.

Można pokusić się o stwierdzenie, że „krwawa środa” jest w pewnym sensie cezurą w dziejach hitlerowskiej okupacji powiatu olkuskiego. Pierwsze miesiące wojny to wciąż pełny niepewności i niezdecydowania co dalszych losów tego obszaru czas budowy tamtejszej administracji. Proces ten trwał mniej więcej do lata 1940 roku, kiedy to powstały w olkuskiem struktury zdolne do skutecznej realizacji polityki okupacyjnej, która miała się stawać coraz bardziej represyjna i zbrodnicza wobec miejscowej ludności – przede wszystkim żydowskiej. Wszystkie elementy tej polityki: prześladowania Żydów, wywózki Polaków do pracy przymusowej oraz bezwzględne zwalczanie jakiegokolwiek oporu objawiły się już w pierwszych miesiącach okupacji. Ich eskalacja nastąpiła później.

Bastion niemczyzny

O tym, jak sam Groll widział swoją misję w ziemi olkuskiej, niech świadczą jego słowa wypowiedziane podczas zebrania landratów rejencji katowickiej, które odbyło się w Wiśle w dniu 25 kwietnia 1940 roku.

„Resztkowy powiat Olkusz, w swoim kształcie, jest gospodarczo tworem kadłubowym, który nie jest zdolny do dłuższego życia. Nasuwa się zatem pytanie, czy przez uproszczenie administracji i ewentualny podział powiatu można znaleźć znośne rozwiązanie, lub czy powiat należy rozbudować i uczynić zdolnym do życia jako powiat graniczny i bastion niemczyzny. Wtedy konieczne byłoby chyba przyłączenie większych graniczących obszarów z sąsiednich powiatów. Wzmocnienie i bastion wobec słowiańskich wpływów kulturalnych i gospodarczych są możliwe tylko wtedy, gdy będzie można stworzyć silny i wytrzymały powiat graniczny”.

Jerzy Nagawiecki

Redakcja
Author: RedakcjaEmail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Informacja o autorze: