Burmistrz Mirosław Gajdziszewski o łączniku A4 z DK 94

„Najważniejsze inwestycje, jakie udało się zrealizować na Ziemi Olkuskiej oraz te dopiero planowane – to główne punkty drugiego w tym roku wyjazdowego posiedzenia Zarządu Województwa Małopolskiego. Szkoda, że na wypowiedzi miejscowych samorządowców i dyskusję, zostało zbyt mało czasu. A przecież ta część kilkugodzinnego spotkania była najciekawsza”. Powyższy fragment zaczerpnąłem z portalu malopolska.pl, na łamach, którego relacjonowano wizytę członków Zarządu Województwa Małopolskiego w Olkuszu z marszałkiem Jackiem Krupą na czele. Owo spotkanie miało miejsce 19 kwietnia br. w sali konferencyjnej olkuskiego starostwa.

Burmistrz Bukowna - Mirosław Gajdziszewski

„Szkoda, że na wypowiedzi miejscowych samorządowców i dyskusję, zostało zbyt mało czasu. A przecież ta część kilkugodzinnego spotkania była najciekawsza”. Z powyższym stwierdzeniem trudno się nie zgodzić. Warto tylko uściślić, że główny wątek debaty stanowiło połączenie przecinającej olkuski powiat drogi krajowej nr 94 z autostradą A-4. I o ile olkuscy samorządowcy wspierają idee budowy owego łącznika, o tyle już przebieg traktu łączącego obie strategiczne arterie komunikacyjne stanowi kość niezgody.

Władze Bukowna od kilku lat zabiegają o połączenie z autostradą A-4. Dla przemysłowego ośrodka sprawna komunikacja stanowi jedno z najważniejszych wyzwań. Stanowisko miasta precyzuje burmistrz Mirosław Gajdziszewski.

- Władze samorządowe Bukowna i Bolesławia od dawna zabiegają o połączenie drogowe DK 94 z autostradą A-4. Jest ono bardzo potrzebne dla rozwoju nie tylko gmin Bukowno i Bolesław, ale stanowiłoby bardzo istotny czynnik rozwoju społeczno - gospodarczego miasta, powiatu i całego subregionu Małopolski Zachodniej. Dla regionu byłoby to dobre połączenie tranzytowe północ – południe, obsługujące jednocześnie podmioty gospodarcze i przemysłowe w tym rejonie. Realizacja tego połączenia dawałaby ponadto wiele korzyści mieszkańcom chociażby poprzez powstanie obwodnic ulic Wodącej i Sławkowskiej w Bukownie oraz miejscowości Krążek, Podlipie i Ćmielówka w gminie Bolesław, wyprowadzając w ten sposób ruch pojazdów ciężarowych poza tereny gęsto zabudowane. Dodatkowo uzyskalibyśmy tak pożądane przez mieszkańców bezkolizyjne przejazdy pod liniami kolejowymi w Bukownie.

- Czego oczekuje się od nowego traktu?

- Na takie rozwiązanie oczekują mieszkańcy Bukowna, wielokrotnie zgłaszając wnioski i postulaty o wybudowanie takiej drogi oraz o ograniczenia tonażowe na drogach przebiegających między zabudową. Problemy w zakresie prawidłowej organizacji transportu kołowego wielokrotnie sygnalizowały nam największe okoliczne firmy. W tym rejonie działają duże zakłady przemysłowe, m.in. ZGH „Bolesław”, Ocynkownia Stalprodukt, SIBELCO Poland, DB SCHENKER, Schneider Electric, Elektrownia Siersza, Rafineria Trzebinia. Istniejące drogi gminne nie są w stanie przenieść olbrzymiego obciążenia ruchu transportu ciężkiego szczególnie w kierunku A-4. To jedna przesłanka tego problemu powodująca zagrożenia komunikacyjne i ekologiczne. Druga, to bardzo zły dostęp do terenów inwestycyjnych przygotowanych dla potencjalnych przedsiębiorców. W ostatnich latach – przy wsparciu olbrzymich środków unijnych – wybudowano Strefy Aktywności Gospodarczych (SAG) w Bukownie i Trzebini, które zmagają się z problemem dostępności komunikacyjnej do sieci dróg TEN-T, co znacznie obniża atrakcyjność inwestycyjną tych terenów. Potencjalni inwestorzy, zainteresowani uzbrojonymi terenami inwestycyjnymi w Strefie Aktywności Gospodarczej w Bukownie, wskazywali problemy komunikacyjne jako główny powód ich rezygnacji z lokowania u nas swych inwestycji. W ten sposób nasza strefa, wybudowana przy znaczącym wsparciu Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, nie może skutecznie konkurować o inwestorów strategicznych, którzy – zamiast lokować swój biznes w Bukownie, czyli w Małopolsce – wybierają sąsiednie lokalizacje w aglomeracji śląskiej. Podkreślamy, że jednym z głównych celów naszego działania jest doprowadzenie do skomunikowania maksymalnie wielu terenów przemysłowych z ciągami dróg TEN-T, a przez to stymulacji rozwoju gospodarczego w regionie i wzrostu zatrudnienia. Jest przy tym oczywiste, że realizując kompleks Stref Aktywności Gospodarczej w Małopolsce Zachodniej zakładano docelowo otwarcie ich w kierunku sieci dróg europejskich. Zatem tylko skoordynowana, mądra oraz wspólna działalność samorządów wojewódzkich, powiatowych i gminnych może doprowadzić do realizacji założonych celów infrastrukturalnych i gospodarczych.

- Inicjatywa budowy łącznika posiada swoją historię...

- Władze Bukowna znając potrzeby komunikacyjne istniejących na terenie Bukowna i Bolesławia przedsiębiorstw przemysłowych, jak i mogących powstać na terenie SAG, jako pierwsze już w 2010 r. wystąpiły do Urzędu Marszałkowskiego o ujęcie w Aktualizacji Strategii Rozwoju Województwa Małopolskiego na lata 2010–2030 budowy połączenia komunikacyjnego łączącego autostradę A-4 z drogą krajową nr 94 na wysokości Bolesławia przez Bukowno obsługującego SAG w Bukownie wraz z bezkolizyjnym przejazdem pod torami. W lipcu 2011 r. samorząd województwa, finalizując prace nad strategią i rozpoczynając prace nad Planem Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Małopolskiego, w tym prace nad koncepcją docelowego układu transportowego w regionie, zaproponował jednostkom samorządu terytorialnego współpracę w tym temacie. Owocem tych prac miały być ciągi komunikacyjne łączące obszar Małopolski Zachodniej z głównymi elementami docelowego układu transportowego: autostradą A4, drogą ekspresową S1 i Beskidzką Drogą Integracyjną. Niestety, pomimo podpisania w dniu 28 lipca 2011 r. porozumienia intencyjnego pomiędzy marszałkiem województwa małopolskiego i kilkunastoma zainteresowanymi samorządami, w grudniu 2012 r. marszałek przedstawił zaskakujące rozwiązanie połączenia obu tych dróg z pominięciem gmin Bolesław i Bukowno. Koncepcja ta nie uzyskała jednak pozytywnej opinii samorządów dla jej północnego odcinka i odstąpiono od jej dalszej realizacji.

- W łączniku pomijającym Bolesław i Bukowno trudno dopatrzyć się większego sensu.

- To prawda. Toteż w czerwcu 2015 r. z mojej inicjatywy doszło do spotkania w Urzędzie Miejskim w Bukownie samorządów Bolesławia i Bukowna, Zarządu Dróg Powiatowych w Chrzanowie i przedstawiciela Starostwa Powiatowego w Olkuszu, a jednocześnie przewodniczącego Rady Miasta i Gminy Olkusz. Na tym spotkaniu zaproponowałem ponowienie starań tych samorządów do realizacji koncepcji z 2010 r. Stanowisko moje zostało zaakceptowane przez wszystkich zebranych.

Rezultatem tej inicjatywy było przyjęcie w 2016 r. podczas prac nad Strategią i Planem Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Małopolskiego przez Sejmik Województwa rezolucji dotyczącej konieczności realizacji połączenia drogowego Północno - Zachodniej Małopolski z autostradą A-4. Kolejnym krokiem było podpisanie w Starostwie Powiatowym w Olkuszu porozumienia dotyczącego przygotowanie dokumentacji potrzebnej do realizacji tego zadania w przyszłości. Jego sygnatariuszami byli przedstawiciele Zarządu Województwa Małopolskiego oraz przedstawiciele powiatów: chrzanowskiego, krakowskiego i olkuskiego oraz gmin: Bolesław, Bukowno, Krzeszowice, Olkusz i Trzebinia. Samorządy zobowiązały się w nim do opracowania studium techniczno – ekonomiczno - środowiskowego dla połączenia autostrady A-4 z DK 94. Dokument ten miał za zadanie określić możliwe warianty przebiegu nowej drogi wraz ze wstępnym oszacowaniem ich kosztów. Połowa sumy potrzebnej na przygotowanie dokumentacji pochodziła z budżetu województwa małopolskiego. Resztę, w równym stopniu, sfinansowały pozostałe samorządy, z wyjątkiem powiatu olkuskiego, który nie uczestniczył w finansowaniu tego opracowania.

- Powstał dokument zawierające różne warianty przebiegu drogi...

- Na spotkaniu w dniu 14 grudnia 2016 r. w siedzibie Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie wykonawca tego studium, Pracownia Planowania i Projektowania Systemów Transportu ALTRANS, przedstawiła wyniki swoich prac, rozważając pięć wariantów tego połączenia. Trzy warianty wskazane przez pracownię jako najbardziej zasadne spośród przedstawionych propozycji, uzyskały również pozytywną ocenę wszystkich uczestników spotkania i zostały wybrane do dalszego szczegółowego opracowania w ramach STEŚ. Podkreślam też, że wszyscy uczestnicy tego spotkania jednomyślnie wskazali jako najlepszy wariant nr I.

Wariant I zakłada budowę drogi, która swój początek miałaby w miejscowości Krze. Droga prowadziłaby przez Krążek, od zachodniej strony omijałaby SAG w Bukownie i pod liniami PKP przechodziłaby na południową stronę Bukowna, następnie na wschód w kierunku Żurady, a potem na południe przez tereny gmin Olkusz, Trzebinia i Krzeszowice do węzła autostradowego Rudno. Rozwiązanie to uwzględnia także interesy Olkusza. Projekt przewiduje bowiem utworzenie łącznika od skrzyżowania na Mazańcu, przez Kruczą Górę do ronda na Osiedlu Młodych. Drugi wariant prowadzi od miejscowości Krze, przez Bukowno jak w wariancie pierwszym lecz dalej na południe między Przeniem i Borem Biskupim przez Trzebinię, Sierszę, Psary i Wolę Filipowską w stronę węzła Rudno. Rozwiązanie to pomija jednak kwestię skomunikowania tej trasy z Olkuszem. Trzecia opcja (wariant IV) to budowa trasy, która swój początek miałaby od dwupoziomowego skrzyżowania koło kopalni Pomorzany, dalej w kierunku wschodnim i po ominięciu stawów osadowych ZGH Bolesław przez linię PKP biegłaby w kierunku południowym omijając Olkusz i Żuradę od strony zachodniej. Podłączenie Olkusza byłoby jak w wariancie I. Ten wariant całkowicie jednak omija Bukowno i Bolesław.

- Kość niezgody!

- W toku dalszych prac, pomimo akceptacji wariantu pierwszego, zarówno Starostwo Powiatowe w Olkuszu jak i władze Olkusza opowiadały się zdecydowanie za przebiegiem połączenia według poprzedniego wariantu IV, a ostatecznie nazwanego wariantem IIIa. Podkreślić należy, że wariant ten całkowicie pomija obszar Miasta Bukowno i właściwie Bolesławia. Jest dla nas bardzo niekorzystny, wręcz zbędny, gdyż nie rozwiązuje żadnych problemów komunikacyjnych, występujących obecnie na naszych drogach. Dziś ruch samochodowy pochodzący z ZGH Bolesław czy Sibelco Poland oraz z firm działających w Strefie Aktywności Gospodarczej z braku innych możliwości odbywa się przez centrum miejscowości Bukowno i Bolesław, stwarzając bardzo duże zagrożenie dla mieszkańców i pogarszając ich warunki życia. Spółka Sibelco Poland w najbliższym czasie zapowiada zwiększenie wydobycia piasku, co spowoduje jeszcze większy ruch samochodów ciężarowych na naszym terenie – tym bardziej, że nie ma możliwości skierowania go w stronę Jaworzna. Taki przebieg przedmiotowego połączenia podważa też celowość finansowania przez samorząd Bukowna takiego opracowania, które w żaden sposób nie realizuje żywotnych interesów społeczności naszego miasta. Należałoby skierować pytanie do Zarządu Powiatu, czy to połączenie ma służyć ułatwieniu połączenia terenów północnych i południowych Małopolski Zachodniej, czy ma również służyć lokalnym społecznościom Klucz, Bolesławia Olkusza i Bukowna. Ostatecznie, w wyniku przeprowadzonej przez projektantów gruntownej oceny powyższych wariantów, uwzględniającej kryteria m.in. funkcjonalne, ruchowe, ekonomiczne, środowiskowe i społeczno - gospodarcze  jako najbardziej optymalny wskazany został wariant pierwszy.

- Czyli realizacja strategicznego celu?

- Tak. Bowiem należy zaznaczyć (i przypomnieć wszystkim), że celem strategicznym nowego połączenia drogowego DK 94 z autostradą A-4 nie jest stworzenie alternatywy dla dojazdu z Olkusza do Krakowa. W podjętej jednogłośnie rezolucji Sejmiku wskazano, że konieczne jest strategiczne otwarcie się całej Małopolski Zachodniej na autostradę i bezpośrednie skomunikowanie z nią maksymalnie wielu terenów przemysłowych powiatów olkuskiego i chrzanowskiego, gdyż da to kolejny impuls do rozwoju gospodarczego w naszym regionie. Natomiast „efektem ubocznym” takiego połączenia będzie przejęcie przez nie części „potoku” tranzytowego transportu ciężarowego, który dziś – by wydostać się „w świat” – używa trasy DK 94. Cieszę się, że w wyniku prac koncepcyjnych jako optymalny i najkorzystniejszy wskazano właśnie wariant pierwszy, uwzględniający potrzeby wszystkich zainteresowanych gmin powiatu olkuskiego.

- Dziękuję za wypowiedź.

Jerzy Nagawiecki 

 

 

 

 

Małopolskie Dni Osób Niepełnosprawnych w powiecie olkuskim

W dniach 13, 14 i 15 czerwca po raz kolejny w powiecie olkuskim odbywały się Małopolskie Dni Osób Niepełnosprawnych. Na balonach poleciały w niebo marzenia, były występy artystyczne, nagrodzeni zostali laureaci konkursów – sportowych i fotograficznego, wszystkim zrobiono zdjęcia z drona, były występy gwiazdy i zespołu disco-polo, konkursy i zabawy przy muzyce, skręcanie balonikowych zwierzątek, pokaz baniek mydlanych, sztuczki iluzjonisty i wiele, wiele innych atrakcji, które wzbudziły wśród uczestników niesamowite emocje i uśmiech na twarzy.

Środa  – turniej w hali MOSiR

W środę 13 czerwca w hali MOSiR w Olkuszu odbył się Turniej Tenisa Stołowego Osób Niepełnosprawnych. Jego otwarcie, którego dokonał wicestarosta Jan Orkisz, zainaugurowało „Obchody Małopolskich Dni Osób Niepełnosprawnych – Powiat Olkuski 2018”. W rozgrywkach brały udział osoby z niepełnosprawnościami – podopieczni zgłoszonych placówek z powiatu olkuskiego i ŚDS Babice z powiatu chrzanowskiego. Po zaciętej rywalizacji, emocjach sięgających zenitu, wyłonieni i nagrodzeni zostali zwycięzcy. Wszyscy obecni na turnieju otrzymali gadżety, ciepły posiłek i drobne upominki. Rywalizacja była zacięta, jednak nikt nie zapomniał o poszanowaniu zasady fair play.

Czwartek – ulicami Olkusza

Na czwartek 14 czerwca zaplanowano Marsz Godności ulicami Olkusza. Z płyty rynku wzleciał rój biało - czerwonych baloników, na których uczestnicy wypisali lub wyrysowali swoje pragnienia, marzenia i życzenia. W tym dniu uczestników powitał starosta olkuski Paweł Piasny, życząc wszystkim wspaniałej zabawy. Część artystyczną otworzył koncert Filipa Tyliby – ucznia Zespołu Szkół nr 3 w Olkuszu. W trakcie występów organizatorzy przewidzieli wystawę prac laureatów i uczestników konkursu fotograficznego pn. „Niepodległa. Tradycja i współczesność”, ogłoszonego w związku z obchodami jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości.

Piątek – piknik integracyjny w Wolbromiu

W piątek 15 czerwca obył się piknik integracyjny „Uśmiech, radość, godność” w wolbromskim Domu Kultury w Wolbromiu. -„Dzięki tym dniom ładujemy akumulatory potrzebne do pracy każdego następnego dnia i tygodnia, stajemy się bardziej wrażliwi na potrzeby innych osób. Dla naszych podopiecznych to też jest szczególny czas – uśmiechu, radości i świetnej, bajkowej zabawy. I choć tak naprawdę nie będą oni dzisiaj latać samolotem, ani też balonem, to jestem przekonana, że gdyby ich serca mogły latać, to unieśliby nas wszystkich aż do chmur” – mówiła przewodnicząca zarządu wolbromskiego koła Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Urszula Marcinkowska. Na inauguracji wolbromskiego dnia obecny był także Rafał Solecki – dyrektor Małopolskiego Centrum Przedsiębiorczości, które często i chętnie wspiera wszelkie inicjatywy skierowane do osób niepełnosprawnych, a także starosta olkuski Paweł Piasny z Anną Curyło-Rzepką – dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, którzy przekazali upominki dla podopiecznych instytucji biorących udział w obchodach. Kosz słodyczy ofiarowała także przedstawicielka firmy SumiRiko Poland Tsuruko Haga; z prezentami przyjechali – w tym przypadku na jednośladach – członkowie grupy Motocykliści Wolbromscy, którzy swoje przesłanie opatrzyli cytatem z piosenki zespołu Dżem: „Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam”. Za wszystkie dobre słowa, prezenty i słodkości dziękowała dyrektor Ośrodka Rehabilitacyjno - Edukacyjno - Wychowawczego w Wolbromiu Ewa Rosiek. O wsparciu dla wszelkich działań na rzecz środowiska osób z niepełnosprawnościami zapewniał burmistrz Adam Zielnik, zapraszając przy każdej okazji na gościnną Ziemię Wolbromską. Dziękował pracownikom OREW, ŚDS, WTZ i innym instytucjom za troskę o osoby potrzebujące pomocy.

W części artystycznej, jako pierwsi na scenie zaprezentowali się rodzice podopiecznych Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Przygotowane przez nich przedstawienie „Królewna Śnieżka i Siedmiu Krasnoludków” oklaskiwane było długo i gorąco. Z kolei wychowankowie OREW, z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, przygotowali patriotyczny taniec z flagą, po nich wystąpił zespół taneczny pracowników tej instytucji w choreografii autorstwa Joanny Kyć.

Druga część trzeciego dnia, to wesoła zabawa na placu wokół Domu Kultury – tańce, konkursy, poczęstunek. I uśmiechy, które są zawsze najważniejsze...


Zrealizowane inicjatywy pokazały, że osoby niepełnosprawne to ludzie utalentowani, potrafiący bawić się, integrować i wzajemnie wspierać. Przełamano stereotypy, zintegrowano wszystkich uczestników niepełnosprawnych i ich rodziny z osobami pełnosprawnymi. I o to chodziło...!

 

Wojciech Szota

Wiemy kto wyprodukuje nowe autobusy dla Olkusza

 

Związek Komunalny Gmin „Komunikacja Międzygminna” w Olkuszu rozstrzygnął przetarg na dostawę nowych autobusów, które od połowy przyszłego roku będą jeździły na terenie czterech gmin: Olkusz, Bolesław, Klucze i Bukowno. Duże oraz średnie pojazdy dostarczy przedsiębiorstwo Solaris Bus & Coach S.A., natomiast małe samochody wyprodukuje AUTOSAN sp. z o.o. Niebawem powinno wyjaśnić się również, kto wykona instalacji systemu informacji pasażerskiej oraz monitoringu przy placu manewrowym pod Supersamem.

Wielu nie wierzyło w powodzenie tego projektu. Później zaczęły pojawiać się kolejne dobre informacje: o przyznaniu dofinansowania na zakup 23 nowoczesnych autobusów, a potem jego zwiększeniu do pełnej wnioskowanej kwoty. Dziś możemy powiedzieć – dzięki wspólnemu wysiłkowi zarządu ZKG KM oraz władz czterech gmin, lokalną komunikację miejską czeka prawdziwa rewolucja cywilizacyjna. Pojazdy dostarczą firmy z dużym uznaniem na rynku motoryzacyjnym, dlatego o ich jakość nie musimy się martwić – komentuje Roman Piaśnik, burmistrz Olkusza, który zainicjował działania zmierzające do pozyskania dofinansowania na zakup nowych autobusów.

Zgodnie z wnioskiem o dofinansowanie, ZKG „KM” planuje zakup 23 nowoczesnych autobusów: 4 dużych pojazdów dostarczy przedsiębiorstwo Solaris Bus & Coach S.A., które wyceniło zamówienie na kwotę 4 900 320,00 zł. Popularny Solaris wyprodukuje również 13 średnich autobusów, co będzie kosztowało 15 494 310,00 zł. AUTOSAN sp. z o.o. podejmie się dostawy 6 małych autobusów o wartości 5 445 210,00 zł. Będą to pojazdy niskopodłogowe, klimatyzowane, wyposażone w wygodne fotele, biletomaty, monitoring, udogodnienia dla osób starszych i niepełnosprawnych oraz system nawigacji GPS. Wszystkie będą spełniały normę emisji spalin EURO VI.

Dostawę dużych oraz średnich autobusów AUTOSAN sp. z o.o. wycenił taniej, jednak w przetargu brano pod uwagę – prócz kryterium ceny – także parametry techniczne pojazdów. Te, zgodnie ze złożoną dokumentacją, lepsze były w ofercie przedsiębiorstwa Solaris Bus & Coach S.A., co miało wpływ na wybór. Ogólnie jednak wszystkie autobusy, które niedługo trafią na nasze drogi, będą nowoczesne i trwale zmienią doświadczenia pasażerów z podróży – mówi Tadeusz Chwast, przewodniczący zarządu ZKG „KM”.

Poza zakupem nowych autobusów, w ramach projektu planowana jest instalacja monitoringu oraz systemu informacji pasażerskiej na placu pod Supersamem.

Wartość całego zadania wynosi 28 mln złotych, z czego około 19,4 mln zł stanowi dofinansowanie uzyskane dla projektu „Obniżenie emisyjności Gmin Olkusz, Bolesław, Bukowno, Klucze poprzez wykorzystanie niskoemisyjnego transportu miejskiego i organizację zbiorowego transportu publicznego” w ramach Działania 4.5 Niskoemisyjny transport miejski, Poddziałania 4.5.2 Niskoemisyjny transport miejski  – SPR  w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020.

Zdjęcie przykładowe, pochodzi z galerii dostępnej na stronie www.solarisbus.com.

UMiG Olkusz

Co by tu robić, aby nic nie zrobić…

Sprawa dotyczy znanego w całej Polsce, wielokrotnie nagłaśnianego, nielegalnego składowania odpadów w Kluczach Osadzie. Rzecz to wielce uciążliwa dla mieszkańców, toksyczna, niebezpieczna, smrodliwa! Chluby powiatowi olkuskiemu i Kluczom nie przynosi. I choć obecnie medialne wzmożenie ucichło, piszący, nagrywający i kręcący odjechali z Osady, to jednak pozostało pogorzelisko pełne odpadów. Tym samym cuchnąca epopeja z robactwem, muchami i insektami w rolach głównych trwa w najlepsze. Końca nie widać, kolejne odcinki przed nami…

Powie ktoś, że krótki opis wysypiskowej rzeczywistości ma się nijak do tej papierowej. I będzie miał rację. Bowiem w dokumentach bowiem wszystko wporzo. Oto przykład pierwszy:

17 sierpnia 2015 roku starostwo wydało spółce „MATRIX” zezwolenie na zbieranie odpadów w Kluczach Osadzie. Działalność budziła zastrzeżenie mieszkańców, toteż po kilku miesiącach służby starosty olkuskiego sprawdziły działalność spółki uznając ją za zgodną z dokumentami i ekologicznymi standardami. W 2017, pismem z 20 czerwca – po monitach okolicznych mieszkańców, radnych gminy Klucze oraz medialnej krytyce – starosta cofnął zgodę na dalszą działalność „MATRIXU” uzasadniając, że spółka naruszyła zakres zezwolenia. Tym samym, po raz pierwszy, koło się zamknęło. Segregatory z dokumentacją wypełniły się. Śmieci pozostały!

Z drugą papierową epopeja mieliśmy do czynienia w pierwszych miesiącach bieżącego roku. 24 stycznia gmina Klucze skierowała do Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie skargę na „bezczynność starosty olkuskiego w zakresie usunięcia odpadów z terenu Klucze Osady w ramach wykonywania zastępczego decyzji starosty olkuskiego z dnia 20 czerwca 2017 roku obejmującej obowiązek usunięcia odpadów (…) w związku z cofnięciem zezwolenia na zbieranie odpadów”. 7 lutego z-ca dyrektora Wydziału Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego skierował wniosek do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie. SKO rozpatrywało skargę 21 marca i zdecydowało „o przekazaniu skargi na przewlekłość postępowania egzekucyjnego do organu egzekucyjnego”, czyli do starosty. W zaistniałej sytuacji trudno było się spodziewać zaskakującego rozstrzygnięcia. Tak też się stało. Starosta Paweł Piasny 16 kwietnia wydał postanowienie „o oddalenie skargi na bezczynność starosty olkuskiego” uzasadnioną licznymi paragrafami. Dokumentacja pęcznieje. Winnych nie znaleziono. Śmieci pozostały!

Można rzec, iż tzw. sprawa Klucz Osady jest egzemplifikacją formuły: „a jednak się kręci…” „Eppur si muove” – zdanie wypowiedziane przez Galileusza przez Świętym Oficjum – opisuje postępowanie powiatowych władz samorządowych w tej konkretnej sprawie, ale nie wyczerpuje całości zagadnienia. Wymaga doprecyzowania o kolejną urzędniczą regułę, która brzmi: „co by tu robić, aby nic nie zrobić”. Wówczas dopiero rozumiemy, co tak naprawdę się stało w Kluczach. Dostrzegam, że owo „kręcenie” skutkuje bezruchem. 

Wracamy na nielegalne wysypisko i widzimy, że wielka i śmierdząca kupa śmieci nadal zalega w Kluczach Osadzie. Księżycowy krajobraz pogorzeliska straszy, podobnie jak bezruch władz powiatu. W nadchodzących miesiącach letnich należy się spodziewać eksplozji smrodu, much i insektów. Ludzie wątpią, aby przed tegorocznymi wyborami samorządowymi w Kluczach Osadzie zapanował ład, a powietrze nabrało jurajskich zapachów. Dodatkowo ohydne śmieciowisko kontrastuje z estetycznymi obiektami prężnie rozwijającej się spółki Velvet CARE, naraża firmę na dyskomfort. Ale to problemy… estetycznych.

Jerzy Nagawiecki

Małopolski Wyścig Górski pojedzie przez Olkusz

W piątek 8 czerwca na trasie Trzebinia-Alwernia odbędzie się I etap Małopolskiego Wyścigu Górskiego. Kibice będą mogli dopingować 256 kolarzy z 25 drużyn ścigających się na dystansie 133 kilometrów. Emocji zatem nie braknie.

To już 56. edycja tego międzynarodowego wyścigu, który w tym roku zapowiada się wyjątkowo. To z uwagi na zróżnicowane profile tras na wszystkich trzech etapach. Wydarzenie organizowane jest w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, dlatego program zawodów uwzględnia także ten aspekt.

Dla zwycięstwa w wyścigu może mieć znaczenie dyspozycja na pierwszym etapie. Zyskanie przewagi nad rywalami to komfort przed ściganiem się w kolejnych dniach. Który z kolarzy błyśnie formą i stanie na najwyższym miejscu podium po pierwszym etapie?

Wyścig rozpocznie się o 12.00 na Rynku w Trzebini. Później kolarze przejadą przez Olkusz, ponownie Trzebinię, Wolę Filipowską, Rynek w Alwerni, Tenczynek, by rywalizację zakończyć na Rynku w Alwerni. Finisz spodziewany jest na godzinę 15.15. Przez ponad trzy godziny mieszkańcy miast i miasteczek będą mogli dopingować sportowców.

Patronat honorowy nad Małopolskim Wyścigiem Górskim objął marszałek województwa, Jacek Krupa. Organizatorem Małopolskiego Wyścigu Górskiego jest Małopolski Związek Kolarski.

Wszystkie informacje o wyścigu można znaleźć na oficjalnej stronie wydarzenia: www.mwg.info.pl.

Redakcja

Żyli wśród nas

Dokładnie 76 lat temu bestialsko zamordowano niemal połowę mieszkańców Olkusza. Aby oddać im hołd, 13 czerwca odbędzie się Marsz Pamięci ostatnią drogą olkuskich Żydów po rodzinnym mieście. Historię i kulturę przybliżą wydarzenia towarzyszące – koncert muzyki klezmerskiej, wystawa plenerowa, spacer historyczny i seminaria dla młodzieży.

Główna część uroczystości odbędzie się w środę 13 czerwca, gdyż właśnie tego dnia, przed 76 laty, z Olkusza wyruszył największy transport Żydów do obozu Auschwitz – Birkenau. O godzinie 18.00 po złożeniu kwiatów pod tablicą upamiętniającą zagładę olkuskich Żydów na budynku Starostwa Powiatowego w Olkuszu rozpocznie się Marsz Pamięci. Jego uczestnicy przejdą ulicami miasta ostatnią drogą olkuskich Żydów spod budynku Starostwa, w którym zgromadzono ludność żydowską przed wywiezieniem na dworzec kolejowy. Uczestnicy marszu przejdą ulicami: Mickiewicza, Szpitalną, Kościuszki, Francesco Nullo, Mieczysława Karwińskiego, Króla Kazimierza Wielkiego do stacji PKP. Warto dodać, że Marsz Pamięci organizowany jest od 2006 roku przez Ireneusza Cieślika.

Poza główną częścią obchodów organizatorzy przygotowali też cały szereg wydarzeń towarzyszących. W sobotę 9 czerwca o godz. 18.00 na olkuskim rynku zostanie otwarta wystawa plenerowa „Olkuscy Żydzi” opracowana przez olkuski magistrat, a następnie rozpocznie się koncert muzyki klezmerskiej, w którym wystąpi zespół muzyki KLEZMORIM TRIO. W przypadku niepogody, koncert organizowany przez olkuski Miejski Ośrodek Kultury rozpocznie się o godz. 18:30 w MOK Centrum Kultury przy ul. Szpitalnej 32 (wstęp wolny).

Dzień wcześniej, w piątek 8 czerwca o godzinie 17.00 rozpoczyna się spacer historyczny „Śladami olkuskich Żydów” (zbiórka pod Punktem Informacji Turystycznej MSiT, ul. Floriańska 8). Z kolei we wtorek i środę (12 i 13 czerwca) w MOK Centrum Kultury przy ul. Szpitalnej 32 odbędą się warsztaty dla uczniów olkuskich szkół zatytułowane „Żyli wśród nas”. Warsztaty poświęcone historii, tradycjom i kulturze olkuskich Żydów zakończy spacer śladem olkuskich Żydów i zwiedzanie wystawy plenerowej na rynku. Warto dodać, że z okazji uroczystości olkuski magistrat przygotował bezpłatną ulotkę o historii olkuskiej diaspory żydowskiej.

Organizatorem 76. rocznicy zagłady olkuskich Żydów jest Burmistrz Miasta i Gminy Olkusz, a współorganizatorami: Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu oraz Społeczny Komitet Organizacyjny. Patronat medialny nad uroczystościami objął Przegląd Olkuski i portal Olkuscy Żydzi – Ludzie, imiona i pamięć (olkuscyzydzi.pl).

UMiG Olkusz

Dworek Dietla w Kluczach będzie jak nowy

Gmina Klucze otrzymała unijną dotację w wysokości 3 741 023,53 złotych na odnowienie Dworku Dietla, który mieści się przy ulicy Rabsztyńskiej. W dzisiejsze przedpołudnie (30-05) obok zabytkowego Dworku Marszałek Województwa Małopolskiego Jacek Krupa i Wójt Gminy Klucze Norbert Bień podpisali stosowne umowy. 

Od lewej: Posłanka Lidia Gądek, Radny Sejmiku Woj. Marcin Cockiewicz, Wójt Klucz Norbert Bień i Marszałek Województwa Małopolskiego Jacek Krupa

Dzięki unijnemu wsparciu z programu „Adaptacja Dworku Dietla do nowych funkcji społecznych” wpisanego do Gminnego Programu Rewitalizacji, dworek odzyska dawny blask. Zewnętrzna architektura obiektu zostanie zachowana, ale niezbędna będzie modernizacja stropów i dachu, a także wymiana okien i drzwi. Konieczne jest również wykonanie instalacji: c. o. z kotłownią, elektrycznej, gazowej, wodnej i ściekowej. Budynek zostanie przystosowany dla osób niepełnosprawnych.

.

W odnowionym budynku będzie sala konferencyjna, pomieszczenia gościnne, sala wystawiennicza, centrum rehabilitacji. Będzie tam można organizować wydarzenia kulturalne, m.in. koncerty, wernisaże czy spotkania literackie. Swoje miejsce do pracy biurowej znajdą tutaj również przedstawiciele organizacji pozarządowych i młodzi przedsiębiorcy. Planowo inwestycja powinna być ukończona do końca 2019 r. 

Dworek Dietla w Kluczach w obecnym stanie

Redakcja

Szpital w Jaroszowcu imienia brata papieża

Już nie wojewódzki, a małopolski; nie bezimienny, ale pod opieką patrona. I to jakiego! Szpital w Jaroszowcu od kilku dni nosi już oficjalnie imię Edmunda Wojtyły – lekarza, starszego brata Karola, świętego Jana Pawła II. Oficjalnie ogłosił tę nowinę wicemarszałek Wojciech Kozak na uroczystości w dniu 18 maja, a popiersie starszego brata papieża-Polaka poświęcił biskup Piotr Skucha.

Edmund Wojtyła był starszym bratem Karola Wojtyły, późniejszego papieża Jana Pawła II.

Powikłane losy perły modernizmu polskiego

Podczas przygotowanego dla zaproszonych gości poczęstunku, dyrektor szpitala Krzysztof Grzesik, wspierany przez poseł Lidię Gądek reprezentującą Radę Społeczną placówki, przypomnieli niektóre fakty z długiej historii tej placówki. A sięga ona roku 1929 – kiedy wmurowano kamień węgielny pod budowę, roku 1934 – kiedy budynek oddano do użytku i roku 1937 – gdy rozpoczęło działalność prewentorium (zaprojektowane przez znanego architekta Jana Witkiewicza ps. Koszczyc w stylu modernizmu polskiego), prowadzone przez Komendę Główną ZHP. W pierwszym okresie wojny przepełniony szpital olkuski przeniósł tutaj część rannych. Następnie przejęli go Niemcy, wykorzystując początkowo na urząd celny dla przebiegającej nieopodal granicy między Rzeszą i Generalną Gubernią, a ostatecznie na szpital przeciwgruźliczy dla swoich pacjentów. Po wkroczeniu armii radzieckiej utworzono tutaj szpital wojskowy, który funkcjonował do 1945 roku. Po wojnie wykonano niezbędne remonty i uruchomiono sanatorium dla dzieci, przekształcone w 1960 na sanatorium dla dorosłych. W roku 1967 zmieniono nazwę na Państwowe Sanatorium Przeciwgruźlicze „Rabsztyn” w Jaroszowcu, a w 1976 roku powstał tu Wojewódzki Zespół Leczniczo-Rehabilitacyjny. Wyspecjalizowanie się placówki w diagnostyce i leczeniu chorób płuc oraz zmiana profilu spowodowała, że w 1984 roku zespół został przekształcony w Wojewódzki Szpital Chorób Płuc w Jaroszowcu i pod tą nazwą funkcjonował przez wiele lat, dodając do zakresu swej działalności także rehabilitację.

Ciekawa historia placówki ilustrowana była archiwalnymi slajdami, również pokazującymi niezbyt dobre warunki, jakimi dysponował szpital jeszcze na początku lat 90-tych. Konsekwentne wysiłki i zabiegi kolejnych dyrektorów oraz wielu ludzi dobrej woli, doprowadziły do sytuacji, że dzisiaj szpital zyskał bardzo dobrą opinie pacjentów, którzy gotowi są czekać na przyjęcie nawet cztery lata!

Patron dla instytucji to zobowiązanie

Zadowolenia z pracy szpitala nie krył wicemarszałek Wojciech Kozak, reprezentujący organ założycielski placówki. Przedstawił oficjalnie treść uchwały Sejmiku Województwa Małopolskiego, podjętej na sesji w dniu 29 stycznia br., nadającej mu imię Edmunda Wojtyły.

- Gratuluję wyboru tak znakomitej postaci na patrona tej placówki. Ale to też ogromne wyzwanie, bo patron dla instytucji to zobowiązanie do tego, by być wiernym tym zasadom, które patron w swoim życiu wyznawał. Edmund Wojtyła całe swoje życie poświęcił medycynie i służbie na rzecz drugiego człowieka – słabszego, chorego, wymagającego opieki i pomocy innych. Za swoje poświęcenie zapłacił najwyższą cenę – mówił do zgromadzonych pracowników, gości oraz pacjentów. Chwalił codzienną pracę całego personelu oraz wysiłki podejmowane przez kierownictwo, które modernizuje, remontuje i doposaża szpital w najnowszy sprzęt. Przy tej okazji wiele ciepłych słów pod swym adresem usłyszał dyrektor Krzysztof Grzesik, obchodzący w tym roku dziesiątą rocznicę objęcia stanowiska w Jaroszowcu. Odebrał gratulacje, życzenia i kwiaty od pracowników.

Ważnym punktem uroczystości było wręczenie szpitalowi Certyfikatu International Quality Standards MED, potwierdzającego wdrożenie i stosowanie ustalonych standardów, co daje możliwość zakładom i instytucjom prezentacji swoich organizacji jako kompetentnych oraz godnych zaufania dostawców usług medycznych na rynku europejskim. Szpital w Jaroszowcu jest pierwszą placówką medyczną w Małopolsce posiadającą tego typu dokument.

W uroczystości wzięli udział przedstawiciele Sejmu, Sejmiku Województwa Małopolskiego,

Urzędu Marszałkowskiego oraz wielu innych zacnych gości.

Tak doniosła, ważna i radosna uroczystość nie mogła obejść się bez okolicznościowego tortu, który krojony był wytrwale przez wicemarszałka Wojciecha Kozaka.

Z okazji tak ważnego wydarzenia, dyrekcja szpitala wyróżniła dwie pielęgniarki Honorowymi Odznakami „Za zasługi dla ochrony zdrowia”, podkreślając ich profesjonalizm, zaangażowanie, wyrozumiałość i troskę w stosunku do pacjentów oraz kolejne dwie – także za uzyskanie tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa kardiologicznego.

W części artystycznej wystąpił chór „Rodaczanie” oraz Kwartet „... z duszą”.

Przed mszą św. odprawioną w szpitalnej stołówce, biskup Piotr Skucha poświęcił popiersie Edmunda Wojtyły autorstwa prodziekana Wydziału Rzeźby ASP w Krakowie Marcina Nosko w holu szpitala.

Uroczystość wpisała się w obchody Małopolskiego Dnia Rodziny organizowane przez województwo małopolskie.

Wojciech Szota

Jakie tajemnice kryje dawne starostwo?

Z wielkim rozmachem rozpoczęły się prace przy jednym z ważniejszych projektów realizowanych w ostatnich latach przez Gminę Olkusz, a mianowicie od dawna wyczekiwana przez mieszkańców rewitalizacja kwartału królewskiego. I jak przystało na bogaty w historię Olkusz, szczególnie tę podziemną, prowadzone w ramach projektu badania archeologiczne z dnia na dzień przynoszą coraz ciekawsze odkrycia, a co za tym idzie, uzupełniają wiedzę o tym bardzo ważnym dla miasta zabytku.

 

- Jednocześnie prowadzone są roboty na całym obiekcie – począwszy od prac wykopaliskowych na dziedzińcu, poprzez elewację, pomieszczenia na parterze i pierwszym piętrze, po sam dach. Projekt jest bardzo wymagający, dlatego też nie chcemy tracić nawet dnia. Tak, jak się spodziewaliśmy, ziemia przy dawnym starostwie skrywała przez setki lat wiele tajemnic, które chcemy poznać. Badania dostarczą nam nową wiedzę, ale można przypuszczać, że będą konieczne korekty w projekcie – mówi Roman Piaśnik, burmistrz Olkusza.

Część odkryć potwierdza wiedzę pozyskaną na podstawie wykonanych sondaży archeologicznych, danych archiwalnych i opracowań historycznych. Ale dopiero prowadzone obecnie badania, o szerokim zakresie obszarowym pokażą zachowaną, jak się okazuje w dobrym stanie, zabudowę w całości. Warto przypomnieć, że w miejscu, w którym obecnie stoi budynek dawnego starostwa, wcześniej istniały okazałe, kilkupiętrowe kamienice tworzące tak zwany kwartał królewski. W jednej z nich znajdowała się olkuska mennica, gdzie bito monety. Na początku XIX wieku zostały one rozebrane i na ich miejscu wybudowano neoklasycystyczną siedzibę miejscowej administracji rządowej.

- Obecnie dokonano odkryć i rozpoznania większości komór znajdujących się na dziedzińcu budynku tzw. dawnego starostwa. Wszystkie odkryte pomieszczenia, a jest ich obecnie sześć,  posiadają stosunkowo dobrze zachowane kamienne ściany, w trzech z nich są prawie całkowicie zachowane, również kamienne, sklepienia, ponad którymi udało się ustalić poziomy użytkowe – opowiada Agnieszka Kaczmarczyk, naczelnik Wydziału Urbanistyki i Ochrony Zabytków olkuskiego magistratu.

Ściany pełne są  zachowanych otworów okiennych i drzwiowych, a niektóre z nich posiadają także zachowaną kamieniarkę. W zasypisku komór odkryto relikty pieców hipokaustycznych i bardzo dużą ilość kafli oraz kamiennych detali architektonicznych, a także inne artefakty: monety, przedmioty użytku codziennego, czy też kości. 

- Na szczególną uwagę zasługują dwa przedmioty, które wskazują na szerokie kontakty Olkusza z innymi miastami Europejskimi. Należą do nich tzw. liczman pochodzący z Norymbergi i datowany na wiek XV, który służył do wykonywania obliczeń matematycznych w bankach, kantorach i urzędach oraz ołowiana plomba do artykułów tekstylnych, pochodząca z Londynu z przełomu XVI/XVII wieku. Poza przedmiotami codziennego użytku należy wspomnieć o licznych detalach architektonicznych, które zdobiły elewacje i wnętrza kamienic, a które wydobyto z zasypisk piwnic. Są to fragmenty kamiennych obramień okien, drzwi czy elementy pochodzące z balustrad, a także stiukowe zdobienia wnętrz pomieszczeń m.in. z głową ptaka (być może orła) i rozetami. Tak liczny zbiór detali bogato zdobionych wskazuje na wysoki standard wyposażenia wnętrz mieszkalnych, a co za tym idzie, mówi o majętności ich właścicieli – tłumaczy Przemysław Muzolf, archeolog i architekt. Również odkrywane kafle piecowe pozwalają na wyciąganie interesujących wniosków. Już na tą chwilę archeolodzy mogą stwierdzić, że kafle pochodzą z sześciu lub siedmiu pieców o odmiennych ornamentach i kolorach. Zdobione są głównie motywami roślinnymi, w pojedynczych przypadkach figuralnymi.

- Odkryciem ostatnich dni są zachowane w oryginalnym miejscu kamienne schody, prowadzące z jednej z komór w kierunku fundamentów neoklasycystycznego gmachu. Takich przejść, prowadzących z komór znajdujących się na dziedzińcu w kierunku pomieszczeń pod budynkiem dawnego  starostwa, jest kilka. Prace w tym obszarze muszą być prowadzone ze szczególną ostrożnością i po wykonaniu zabezpieczeń, gwarantujących bezpieczeństwo zespołu – mówi kierujący pracami Przemysław Muzolfa, archeolog i architekt.

Już obecne odkrycia, szczególnie w kontekście powiązań komunikacyjnych pomiędzy komorami, wskazują na konieczność dokonania korekt projektowych w celu ich przyszłego udostępnienia. Niestety, rosnące w sposób przypadkowy na dziedzińcu drzewa, naruszyły strukturę murów odkrywanych gotyckich pomieszczeń. Drzewa, które rosły na murach zostały już usunięte, ale profesjonalne badanie przeprowadzone tomografem akustycznym pozostałych po wycince drzew wykazało w niektórych przypadkach ponad 60% ubytku pnia. Wszystko wskazuje na to, że konieczna będzie ich wycinka.

Po zakończeniu prac archeologicznych będzie można podjąć ostateczną decyzję co do połączeń komunikacyjnych pomiędzy komorami, a zagospodarowanie tego terenu zostanie ponownie przeanalizowane pod kątem planowanych nasadzeń zieleni, które będą uwzględniać zabytkowy charakter obiektu. 

Projekt pod nazwą „Rewitalizacja kwartału królewskiego w Olkuszu oraz utworzenie multimedialnej trasy turystycznej w podziemiach ratusza” uzyskał dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014 – 2020, 6. Osi Priorytetowej, Działania 6.1. Rozwój dziedzictwa kulturowego i naturalnego, Poddziałania 6.1.1. Ochrona i opieka nad zabytkami z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

UMiG Olkusz