Bitwa pod Golczowicami – piknik historyczny

W najbliższa sobotę, 23 kwietnia br., zaplanowano piknik historyczny z okazji 153 rocznicy Bitwy pod Golczowicami (gmina Klucze). Pod pomnikiem (krzyżem) w centrum miejscowości, upamiętniającym zwycięską batalię Powstania Styczniowego, zostaną złożone kwiaty. Przewidziano również spotkanie plenerowe i biesiadę. Warto poświęcić temu wydarzeniu zdań kilka. Do bitwy doszło 22 kwietnia pomiędzy oddziałem kpt. Anastazego Mossakowskiego a rosyjskim oddziałem jazdy i rotą piechoty.

Pod Golczowice odział dotarł z zaboru austriackiego. Granicę przekroczył w okolicy Gorenic, gdzie stoczył zwycięską potyczkę, następnie ominął Olkusz i pomaszerował dalej na północ, aby połączyć się z oddziałem kpt. Józefa Oxińskiego. Przebieg bitwy pod Golczowicam przytaczamy za krakowskim dziennikiem "Czas". Relacja ukazała się na pierwszej stronie wydania z nr. 98 z 30 kwietnia 1863: Żarki, 24 kwietnia Przesyłam wam opis bitwy pod Golczowicami (Pazurkiem):

"Około godziny 10ej z rana 22go we środę stanął obozem oddział Mosakowskiego w lesie za wsią Golczewice w pobliżu karczmy Pazurek; wieś od lasu przedzielona jest wzgórzem.W samo południe, kiedy partyzanci dzielili się dowiezioną sobie żywnością, oddział kilkudziesięciu konnicy moskiewskiej przebiegł tuż koło polskiego obozu. Polacy rzucili żywność, porwali za broń, lecz równocześnie na wzgórzu dzielącym wieś od boru ukazała się piechota moskiewska, rozsypana w tyralierów i rozpoczęła żywy ogień, jednak nie szkodliwy; strzelcy polscy rozsypali się również na prawo i na lewo w tyraliery, odpowiadając Moskalom rzadkimi, ale celniejszymi strzałami i posuwając się coraz bardziej pod nieprzyjaciela, zagrozili mu na obu skrzydłach, Moskale zaczęli się cofać; zagrzana młodzież tą pomyślnością, pędem uderzyła na zmieszanego nieprzyjaciela, spędziła go ze stanowiska do wsi, ze wsi przez most do boru na przeciwnej stronie się roztaczającego, tak iż nie mieli nawet czasu zebrać wszystkich zabitych i dwóch furgonów, które to łupy w ręce partyzantów wpadły. Spędzeni Moskale, połączywszy się ze swoją rezerwą i posiłkami, które im z Olkusza wraz z dwiema armatami nadciągnęły, rozpoczęli na nowo atak, którego jednak partyzanci nie przyjęli i cofnęli się pod zasłoną tyralierów. Straty Moskali w tym boju są znaczne. Polacy liczą trzech szeregowców i jednego oficera, wszystkich lekko rannych. Oprócz strzelców odznaczała się męstwem konnica polska wraz z dzielnym swoim dowódcą Miernickim, który na nieszczęście poległ. Bój trwał od godziny 12ej w południe do 7ej wieczór. Dnia następnego oddział Mosakowskiego przechodząc kolej żelazną, zepsuł most i zerwał druty telegraficzne, a zatrzymawszy towarowy pociąg, zrewidował takowy."

.

Jerzy Nagawiecki

.

.

Redakcja
Author: RedakcjaEmail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Informacja o autorze: